1 kwietnia 2019 roku, godz. 21:51 2,1°C 1

Tajemnica

Grób, jeden z wielu. Ten jednak był zaniedbany. Kamień tego grobu pękł kiedyś na pół. Jednak ktoś scalił pęknięcie zaprawą murarską. Nie jest z tym grobem źle. Są gorsze. Zaniedbane, opuszczone. Stoimy więc nad "swymi" grobami, mając ten wspomniany po sąsiedzku. Na opisywanym grobie widnieje tablica z imieniem i nazwiskiem zmarłego. Henryk Z., zmarły w 1945 roku w wieku siedemnastu lat. Myślimy zatem sobie - co? Wojna? Choroba? Nie wiemy nic. Stoimy przed "naszymi" grobami. Podchodzi staruszka do tego grobu po sąsiedzku. Ma wielkie pierścienie na dłoniach i rzadkie, farbowane włosy. Zapala znicz na tym grobie i uśmiecha się do nas ze słowami: "Wreszcie znalazłam". Podchodzimy do staruszki i zatapiamy ją pytaniami: Kto tu leży? Jak? Czemu? Staruszka wyjaśnia spokojnie: A no to był chłopak, który zmarł w 1945 roku na gruźlicę. A jednak choroba. A tam leży jego siostra, zmarła też na gruźlicę. Dowiadujemy się, czyja to rodzina i skąd pochodzi. Chłopak pochodził z Kościan. Mówimy, że opiekujemy się "Henryczkiem" i jego siostrą, zapalamy czasem znicze czy sprzątamy. Staruszka zza pazuchy wyciąga portfel, chce odwdzięczyć się pieniędzmi. Mówimy, że nie trzeba. Kobieta dziękuje nam serdecznie i odchodzi. Trzyma karton po zniczach. Staje przy "swoim" grobie, szepce coś mężczyźnie, pewnie swemu mężowi. Widzę na dłoniach jej pomarszczonych wielkie pierścienie. Potem w tłumie kobieta mi znika. Spoglądam w niebo i widzę jego błękit, drzewa szumią na wietrze, który się wzmógł. Patrzę na "swoje" groby i na "Henryczka". Kosmos tak daleko, a dusze tak blisko. Spoglądamy w znicza źrenice, które przeszywają nas na wskroś. Dopóki pali się lampka na grobie, będzie trwała po wieki pamięć o człowieku. Tajemnica raz wzięta do grobu będzie jednak nadal na ustach tych, którzy pamiętają. Płomień w oczach tych, którzy przywodzą w myślach zmarłych, nie zgaśnie bowiem nigdy.

fyrfle Mirek
 3 kwietnia 2019 roku, godz. 14:42

Groby, dbanie o nie. To esencja polskości. To coś co sprawia, że właśnie naród nasz określa się Polakami, a Polska właśnie dlatego jest Polską. Piękny, potrzebny tekst.Pozdrawiam serdecznie.