7 grudnia 2015 roku, godz. 22:12  9,9°C

Dzisiejszy dzień nie należał do nadzwyczajnych. Zajęcia przebiegały w wyjątkowy nudny sposób, a pogoda nie sprzyjała do głębokiej pracy umysłowej. Wtedy jedna z trzech przyjaciółek wpadła na pomysł, aby pójść tego wieczoru na domówkę. Środa to dla studentów jeden z siedmiu dni tygodnia, w którym jest wskazane napicie się. Weekend czy nie, bez różnicy, każda pora jest dobra na przyjecie dawki alkoholu. Taki głupkowaty rodzaj zabicia czasu.
Dziewczyny wybrały się do znajomych Malwiny, na domówkę do jej dwóch przyjaciół. Chłopcy przyjęli je miło, byli bardzo kontaktowi, polał się alkohol. Gosia odpadła z powodu problemów miłosnych. Nie była w stanie na niczym się skupić, więc nie chcąc psuć całej imprezy zawinęła się do domu. Malwina i Ania były rozbawione i rozochocone dalszą imprezą, wpłynęła na to ogromna ilość wódki. Były tańce, śmiech, wygłupy. Nagle przyszedł punkt kulminacyjny. Wszyscy dramatycznie się upili, nikt nie był w stanie logicznie myśleć. Dziewczyny miały spać razem, ale nie wszystko poszło tak jakby tego chciały.. Każda wylądowała u innego z chłopaków.
Ania przespała się z Michałem. Był to zwykły seks, oparty wyłącznie na namiętności i pożądaniu. Mało tego, pijana weszła w układ, z którego na drugi dzień chciała się wyplątać. Budząc się w objęciach nowo poznanego kolesia zaczęła się zastanawiać, co ona w ogóle wyprawia. Głowa pękała jej w szwach, w buzi czuła posmak wódki i papierosów, których zdecydowanie nadużyła. Patrząc na Michała analizowała jak do tego wszystkiego doszło, jednak luki w pamięci nie pomagały jej złożyć wydarzeń w całość. Poczuła się bezsilna, zwykły kac to nic, przy kacu moralnym, który ją dopadł. Pomyślała, że jest naiwna i puszczalska. Bo jak mogła pójść do łóżka z kolesiem, którego dopiero poznała, to nie było w jej stylu. Nic nie tłumaczyło jej zachowania, nawet to, że od dłuższego czasu czuła się samotna i brakowało jej męskiego ramienia. Czuła do siebie obrzydzenie i łzy napłynęły jej do oczu. Chciała zapaść się pod ziemię i zniknąć. Gdy tak siedziała na łóżku powstrzymując palące łzy Michał się obudził. Popatrzył na nią całkiem zamroczony alkoholem,który dosyć intensywnie krążył we krwi. Wystraszył się, bo zobaczył jej piękną, ale bladą i przerażoną twarz. W jego głowie kłębiło się milion myśli, czy było aż tak źle? Skrzywdziłem ją? Powiedziałem coś co mogło sprawić jej przykrość? Nie wiedział co powiedzieć, jak załagodzić to napięcie, które tak nagle między nimi powstało. Ania poczuła, że jej serce nieruchomieje, gdy tak jej się przyglądał. Gonitwa myśli przeszkadzała jej w logicznym myśleniu. Podniosła się, chciała zabrać rzeczy i wyjść bez słowa, wtedy On wyciągnął do niej rękę. Dziewczyna była tym faktem bardzo zaskoczona. Przecież miał sobie o niej pomyśleć, że jest pierwszą lepszą, która uległa i dała się przelecieć na pierwszym spotkaniu, a nie zachęcać ją żeby została. Ta chwila ciągnęła się w nieskończoność. Akcja serca przyspieszyła u obojga. Michał widząc jej przerażenie lekko przyciągnął ją w swoim kierunku, uległa. Leżeli obok siebie, Michał przyciągnął ją blisko i pocałował. Wtedy atmosfera się rozluźniła. Ania nie wiedząc czemu poczuła ulgę, wtuliła się w niego jeszcze głębiej i mocniej. Wszystkie krytyczne myśli na temat swojej osoby nagle odeszły w niepamięć. W tym momencie poczuła się bezpieczna w jego ramionach. Michał dał jej poczucie bezpieczeństwa, którego w tym momencie potrzebowała. Łzy ulgi i żalu pociekły po jej zaróżowionych policzkach. Michał zaniepokoił się na ten widok.
- Wszystko w porządku?
- Nie wiem.. Czuje się jak..- Wtedy jej przerwał. Wiedział co chce powiedzieć. Domyślił się patrząc na jej minę.
- Nie uważam Cię za pierwszą lepszą dziewczynę. Wybij to sobie z głowy. Jesteś piękna, mądra i inteligentna. Oboje tego chcieliśmy, jesteśmy dorosłymi ludźmi, więc nie miej wyrzutów sumienia.
- Ale..
- Nie ma żadnego ale. Nigdy nie powiem o Tobie złego słowa. Jesteś wyjątkowa.
Ania nie miała serca, żeby zamęczać go swoimi myślami. Cieszyła się chwilą. Choć przez chwilę chciała poczuć się kochana, poczuć bliskość, łudzić się przez chwilę, że komuś na niej zależy..
Czy to dyskryminuje kobiety? Dlaczego faceci mogą brać dziewczynę na jedną noc i będą szanowani wśród kolegów, a dziewczyna nie może sobie na to pozwolić? Zaraz jest uważana za gorszą, towar wadliwy, bo również ma potrzeby. Seks to normalna potrzeba każdego z nas, więc dlaczego tylko jedna strona może to robić bez zobowiązań.. Kobieta robi co może, by być przez chwilę kochana i doceniona, zaspakajając przy tym potrzebę seksualną jest od razu dziwką? Odpowiedź leży w kwestii przekonań każdego z nas.

Łucja Paulina
 7 grudnia 2015 roku, godz. 22:56

Czekam na ten piękny dzień, kiedy to w końcu do nich dotrze. Wzajemnie

M44G Marjan
 7 grudnia 2015 roku, godz. 22:44

To działa w obydwie strony, tylko męskie umysły tego nie pojęły jeszcze. Miłych snów.