26 marca 2012 roku, godz. 23:12 5,7°C 1

Jedna Miłość,Wielkie Poświęcenie.

Byli parą na ogół zwyczajną, ktoś kto ich nie znał byłby w stanie stwierdzić, że to tylko kolejna nic nie znacząca para, nie dojrzała do poświęceń z miłości. Natomiast ich znajomi doskonale wiedzieli ile jedno zrobiłoby dla drugiego. On zamordowałby za Nią, a Ona zabiłaby dla Niego. Wiedzieli doskonale, że są swoją wielką miłością, taka na całe życie. Zakochali się w sobie po dwóch tygodniach znajomości. Planowali przyszłość, mimo tego ze Aniela miała dopiero 18 lat a Łukasz 25. Nie przeszkadzała im różnica wieku, miłości wiek nie obchodzi.
To zdarzyło się półtora roku po tym jak zaczęli ze sobą chodzić. Aniela właśnie zdała maturę, skończyła liceum. W ostatnim czasie często miała omdlenia i nudności. Przestała brać tabletki antykoncepcyjne nic Łukaszowi o tym nie mówiąc. Przyjaciółka Asia namówiła ją, aby zrobiła test ciążowy. Ta chwila nie pewności, strachu a jednocześnie podniecenia. Oczekiwanie na najważniejszą informacje życia.
-Aśka i co?-Aniela ze zdenerwowana zaczęła odgryzać paznokcie. Ta chwila doprowadzała ja do obłędu.
Aśka się tylko spojrzała, sama nie wiedziała czy powinna się cieszyć czy nie. W końcu to zmieni życie jej przyjaciółki.
-Nie wiem czy się ucieszysz… powiem tylko tyle, że będę ciocią. –uśmiechnęła się nie pewnie, czekała na reakcje Anieli.
Ta w pierwszej chwili się ucieszyła, ale momentalnie zrozumiała, ze to zmieni całe ich życie. Ona ma dopiero 19 lat, maturę za sobą, stara się o przyjęcie na AWF, a teraz to wszystko jest takie odległe, zrozumiała że będzie matką, a więc musi dojrzeć do tej decyzji.
-To nie możliwe, nie… powiedz, ze to głupi żart- prosiła przez łzy, które zaczęły płynąc strumieniami po jej policzkach.
Asia objęła ją, próbowała jakoś pocieszyć, ale wiedziała, ze nie jest w stanie.
-Co teraz zrobisz? Masz chociaż ta pewność, że Łukasz się Wami zaopiekuje. Przecież się kochacie, powinnaś się cieszyć. Nie martw się o studia, zrobisz je gdy dziecko trochę podrośnie.- Uśmiechnęła się. Asia była pewna, ze Łukasz nie zostawi Anieli, za bardzo ją kocha, zresztą już dawno mówił, że chcę mieć z nią dzieci, chociaż wolał, aby to było za parę lat, tak żeby oboje się wyszaleli, poznali co to jest młodość.
Asia odprowadziła Aniele do domu. Wiedziała, ze przyjaciółka powie dziś w domu, ze będzie miała dziecko. Jej Tato prawdopodobnie przyjedzie wtedy z Holandii pomóc córce, bo jej matka miała własną firmę, co uniemożliwiało jej spędzanie tyle czasu z córką ile by chciała. Rodzeństwo miało już własne rodziny, miała jeszcze młodszego o 5 lat brata, Tomka , z którym nie zawsze mogła się dogadać, ale wiedziała ze nie pozwoliłby aby stała się jej krzywda. Jest starszy brat, Piotr, miał żonę(Marzenę) i półtora rocznego synka(Jakuba). Siostra Malwina miała męża(Pawła) i czteroletniego syna(Jacka). Natomiast druga z sióstr ,Iga, miała narzeczonego, Przemysława, oraz dwuletniego syna Sebastiana.
Od razu skierowała się do własnego pokoju, włączyła laptopa. Zalogowała się na gadu-gadu, musiała napisać do Łukasza, ze muszą się spotkać, porozmawiać. Wyłączyła komputer, wzięła do ręki swój telefon i wybrała numer do taty. Naciśnięcie zielonej słuchawki kosztowało ją wiele odwagi, tak się bała jak tata zareaguje na tą wiadomość. Pierwszy sygnał, potem następny, w końcu tata odebrał.
-Goedemiddag. Kan ik u helpen? - usłyszała w słuchawce głos ojca i momentalnie się rozpłakała.
-Tatusiu to ja. Musze z Tobą porozmawiać… Powiedzieć Ci o czymś.- Zaczęła szlochać, dreszcze wstrząsały jej ciałem.
-córcia co się dzieje? Dlaczego ty płaczesz? Coś nie tak z Łukaszem?- w głosie ojca wyczuwała troskę, strach o nią.
-Z Łukaszem dobrze. Tato, ale… - przerwała, musiała przełknąć ślinę i otrzeć łzy- przyjedź tu, potrzebuje Cię, bo ja…bo ja jestem w ciąży…

Sheldonia Laura
 26 marca 2012 roku, godz. 23:19

Nie podoba mi się, jakoś za szybko się to wszystko dzieje. A poza tym, czemu Aniela płacze skoro sama przestała brać tabletki? Strasznie mi się to takie niemądre wydaje...

Shadow_lady E***
 26 marca 2012 roku, godz. 23:18

Ciekawy temat, czekam na kontynuację. Jakoś niektóre zdania mi nie pasują, a momentami mam wrażenie jakby było brak polotu, ale całość spójna i dobrze się czyta. Masz też interesujący styl pisania;-)
Pozdrawiam;)