14 listopada 2022 roku, godz. 23:08 17,5°C

Nić - opowieść szkatułkowa

Byłam na cmentarzu w miejscowości S. Stałam przy grobie. Na grobie tym w pajęczynie siedział pająk. Rozpiął on swą pajęczynę i teraz odpoczywał. Postanowił mi opowiedzieć pewną historię. Była to historia człowieka pochowanego właśnie w tym grobie, gdzie on utkał pajęczynę. W czasie gdy on był zajęty snuciem pajęczyny, pochowany tu człowiek snuł mu pewną opowieść o swym życiu. Opowiedział to, co szczególnie zapamiętał w życiu doczesnym. Przeżył czas okupacji. Pamiętał, gdy w jego miejscowości pojawili się Niemcy, przyszedł pewien żołnierz niemiecki do jego rodziny. Dowiedział się, że hodują gęsi. Niemiec domagał się, aby mu dać jedną taką gęś. Powiedział jeszcze, aby mu ją dać zabitą, gotową do przyrządzenia. Umarły człowiek wił swą opowieść i wił. Pająk zaś zajęty był wiciem pajęczyny i słuchał z ciekawością. I tak ojciec pochowanego wybrał gęś do zabicia. Miał jej odciąć szyję na pieńku. Trzymając siekierę w dłoni, wziął zamach. Uderzył w szyję ptaka. Bluznęła krew. Niemiec stał w takiej odległości, że krew prysnęła na jego mundur. Rozjuszony Niemiec zaczął wyzywać ojca. Tak był wściekły, że nawet nie wziął ze sobą gęsi. Białą chusteczką ocierał się jeno z plam krwi i odszedł sobie. Umarły ciągnął dalej swoje opowiadanie. A pająk słuchał i słuchał i snuł swoją nić. Zmarły rzekł, jakież to było ironiczne, że żołnierz miał na swym mundurze krew wielu ludzi, których zgładził w trakcie wojny, a tu jedna jedyna gęś wywołała takie poruszenie i zgorszenie. Czy Niemiec ten był ślepy na ludzką krew? Brzydził się krwią zwierzęcą, a ludzka krew? Tak leżał umarły w swym grobie i roztrząsał nad sobą i swym życiem. Pająk opowiadał mi, że zmarły był swoją opowieścią bardzo wzruszony. To poruszenie było tak wielkie jak najwątlejsza nić poruszana przez wiatr. Pająk mówił mi, że nie wiedział, jak zareagować na opowieść zmarłego. Pierwszy raz słyszał coś takiego. Odebrało mu mowę na tak straszną opowieść. Pająk powiedział mi, że snucie pajęczyny jest chyba łatwiejsze niż snucie takich opowiadań i wydobywanie ich z otchłani pamięci. Bo lepiej, gdy łamie się i psuje taka pajęczyna, aniżeli gdy łamie się sam człowiek zaplątany w pajęczyny myśli swej.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Phase Lunaire, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.