Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Lola Lola, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.
 31 lipca 2019 roku, godz. 18:14

Ziarna piasku

Bo tam praca miała czynić wolnym. "Arbeit macht frei". Tak było. Byli tam różni ludzie, którzy we wszystko wierzyli, ale nie w Boga. No bo jak Bóg może przyzwalać na takie okrucieństwa, jakie się działy - tu w obozie? A więc kopali rowy i nosili ciężkie kamienie. Każdy miał myśl inną, ale każdy cierpiał tak samo. Toczyli głazy i w ich myślach toczyły się myśli. Wierzyli więźniowie, że kiedyś stąd wyjdą. Ale kiedy? Jeden człowiek mocno pracował, bo wierzył w napis widniejący na bramie: "Arbeit macht frei". Przy toczeniu kamienia spoglądał chyłkiem na napis widniejący na bramie. Był przekonany, że tak będzie, że praca go uwolni od koszmaru obozowego. Wyjdzie niedługo, zaraz, za moment, już. Powinno się to spełnić, przecież obiecują... Skoro na bramie wisi taki napis, to muszą ich oprawcy dotrzymywać słowa... Solidny Niemiec nie kłamie... Był też inny mężczyzna. Ten nie wierzył w nic. Specjalnie spowalniał pracę, bo wiedział, że z tego piekła się nie wychodzi. Mówiono wszakże, że praca czyni wolnym, ale przez komin... Człowiek ten miał oczy z tyłu głowy. Był ponadto sprytny. Przystosował się do zasad panujących w obozie. Drogi obu mężczyzn nigdy się w obozie nie spotkały. A może goła stopa dotknęła raz tego samego podłoża? Ziemia ta nic nam już nie powie. Milczy raczej. Bo co tu o tej tragedii ludzkiej powiedzieć można? Więc byli sobie dwaj mężczyźni w jednym obozie. Łączyły ich tylko stare numery. Dzieliły poglądy obozowe. Jeden wierzył bezgranicznie w słowa na bramie, drugi był w swym sprycie sprytny i nie wierzył oprawcom. Toczyli tak kamienie myśli swych. Im myśl większa, tym kamień rósł. Coraz więcej tych zmartwień. Życie w pułapce. Kamienny świat. Były kiedyś kamienne bryły jeno ziarnkami piasku, nim zostały obtoczone myślą pesymistyczną. Takim niewinnym piaskiem, jaki spotyka się na plaży. Gdy stopę swą wgniatasz w mokre jego podłoże. Wtedy nie wierzysz jeszcze, co się niedługo stanie. Bo to właśnie ostatnie lato czystej beztroski, gdzie przebierasz w piasku, zamiast nieść przed sobą wielką kulę zmartwień. I kiedy mówisz, że "Arbeit macht frei", myślisz sobie, że ta wolność istnieje jednakże w jądrze, zalążku kamienia toczonego. To właśnie czyste człowieczeństwo, które próbowano odebrać w obozie. Ono jednak przetrwało pod grubą skorupą. Kamienie w końcu się uwolnią z jarzma myśli swej. Wtedy się pokruszą, by zmienić się w czysty piasek - w miejsce, gdzie znów zostawisz ślad stopy swojej - symbol myśli beztroskiej i tego pamiętnego, ostatniego lata, gdzie plaże były pełne...

Tekst nie został dodany jeszcze do żadnego zeszytu.