3 lutego 2019 roku, godz. 16:11

mikroopowiadanie dwieście czternaste

Mama kliknęła w serduszko zamiast podarować serce.

fyrfle Mirek
 3 lutego 2019 roku, godz. 18:13

No nie, czasem zabawne, wesołe i szczęśliwe. Pozdrawiam serdecznie.

 24 stycznia 2019 roku, godz. 21:22

Osobisty mur

Mur w znaczeniu symbolicznym, może oznaczać coś, co izoluje człowieka od świata zewnętrznego, sprawia, że cały czas popada w konflikt z otoczeniem. Każdy z nas buduje swój własny mur, ponieważ każdy człowiek ma swoje granice intelektualne, czy emocjonalne.
Pozwalanie wytaczać sobie granice, lub całkowicie świadome robienie tego nie musi być złe, bo gdyby człowiek wiecznie [...]

yestem yestem
 26 stycznia 2019 roku, godz. 2:52

Mur obronny czasem staje się murem więziennym...
Strach i nienawiść każe budować, ale tylko miłość potrafi burzyć.
Dobranoc.:))

 22 stycznia 2019 roku, godz. 18:57

A więc wojna

Poruszyła się w pokoju firanka na wietrze. Potem jeszcze raz i następny. Powiew wiatru szedł od okna. Tak cicho i łagodnie. Było spokojnie na zewnątrz. Kobieta w pokoju siedziała na szezlongu i czytała "Pana Tadeusza". Była bardzo zaczytana, lektura bowiem podobała się jej. Popijała przy tym herbatę z konfiturą. Radio było włączone. Grała muzyka. Nagle wzmógł się wiatr i [...]

yestem yestem
 25 stycznia 2019 roku, godz. 19:27

Bardzo lubię Twoje opowiadania.
Pozdrawiam. :))

 21 stycznia 2019 roku, godz. 15:26

mikroopowiadanie dwieście trzynaste

Pudełko robiło wrażenie porządnego i solidnego, i tu powiedział - z zewnątrz - kochanie - jest jak twoja koleżanka...

 18 stycznia 2019 roku, godz. 11:55

mikroopowiadanie dwieście dwunaste

Czasem ludzie potrzebują się oddalić, aby zrozumieć piękno i dobro tego co mają, co ich otaczało, a w jego przypadku było trochę inaczej, więc dopiero z perspektywy kilkuset kilometrów, nowego czasu, dopiero zrozumiał, że są miejsca piękniejsze od miejsca jego urodzenia i są ludzie bardziej ludzcy od tych, na których był skazany, nim zdecydował się od nich oddalić, opuścić krainę ładną, ale nie zachwycającą od wschodu słońca.

fyrfle Mirek
 26 lutego 2019 roku, godz. 13:39

Pozdrawiam :)

 14 stycznia 2019 roku, godz. 12:03

WIGILIA

Wstali rano o ósmej i szybko pozbierali się z łóżka bez tym razem szczególnych przytulań i delektowania się powolnym wybudzaniem, bo mieli dużo pracy przed sobą i wysiłku. Niestety nie padał jeszcze śnieg i trawa była bez białej pokrywy, tak pożądanej dla tego swoistego dnia. On zeszedł do kuchni po kawałek drobiowego uda dla kotki i zniósł go do kotłowni, po czym zaprosił [...]

 13 stycznia 2019 roku, godz. 10:06

mikroopowiadanie dwieście jedenaste

Myśląc o pierwszej teściowej swojej żony, to w końcu skonstatował ją przypominając sobie, że doktor Strossmayer w filmie "Szpital na peryferiach" mówił do pewnej pielęgniarki, że gdyby głupota mogła się unosić, to ta latała by jak gołębica, a pierwsza teściowa kochanej żony?- gdyby jej wredota mogła się unieść, to pewnie wyrwała by ją z kosmiczną prędkością we wszechświat i był pewny, że dałby Bóg, iż na zawsze i jeden dzień dłużej.

fyrfle Mirek
 13 stycznia 2019 roku, godz. 20:20

Dziękuję, pozdrawiam :)

 13 stycznia 2019 roku, godz. 9:51

mikroopowiadanie dwieście dziesiąte

Wsiadł do TLK "Soła" w Zwardoniu, pocałowawszy przedtem na peronie w dłoń znajomą zakonnicę, a kiedy wysiadł na dworcu w Katowicach, to na placu Szewczyka dowiedział się o swojej legendzie, czyli, że spełnił trzynastokrotnie publicznie marzenia erotyczne tejże zakonnicy, a skutek tej plotki taki, że odtąd nie zasypia sam.

 13 stycznia 2019 roku, godz. 00:56

Żniwa

Było to w żniwa. Maszyna rolnicza zebrała słomę i zawiązała ją w belki. Powstało wiele takich belek. Wszystkie były zgrabnie zwinięte. Wyróżniała się jedna bela. Była na uboczu, koło pola kukurydzy. Jakaś taka zmizerniała, nieforemna, mała. Zmarkotniała belka popadła w ruinę, bo była inna. Inne belki były sprężyste i dobrze zbudowane, a dla niej ponoć zabrakło sznurka [...]

yestem yestem
 13 stycznia 2019 roku, godz. 17:55

Śliczne.
Pozdrawiam. :))

 12 stycznia 2019 roku, godz. 21:08

mikroopowiadanie dwieście dziewiąte

Dziś opowiem ci o tym, że pan kominiarz(czasem chciał, czasem nie chciał) był urządzeniem nagrywającym, co czyniło jego żonę jedną z najlepszych anten nadawczych w Unii Europejskiej.

 11 stycznia 2019 roku, godz. 17:40

mikroopowiadanie dwieście ósme

Wychodząc powiedziała - i pamiętajmy o tym, że pracujemy za dwa tysiące, pamiętając jak przysięgała sobie, że już nigdy nie da się zapędzić w kozi róg depresji.

 11 stycznia 2019 roku, godz. 12:14

Słonecznik i Słońce

Kiedyś powstaną Powstańcy i przemawiać będą. Że to i owo się zdarzyło. A zdarzyło się wiele. Bo każda człowiekodusza miała swoje własne myśli, swój własny odbiór rzeczywistości, swój odrębny pogląd na to, co się wydarzyło.
Bo w mózgu ludzkim przetwarzamy informacje, kumulują się różne myśli, mózg pracuje, swoisty natłok przetwarzanych myśli. Ludzie myślą o [...]

yestem yestem
 12 stycznia 2019 roku, godz. 20:59

Ładne opowiadanie. :)

 9 stycznia 2019 roku, godz. 8:46

WOLNOŚĆ NIE MUSI BYĆ NIEBEM

Umarł. Ciemność. Po chwili niestety okazało się, że jak najbardziej żyje. A więc jednak wieczność. Mocno dociskał górne powieki do dolnych, aż wreszcie przecierał oczy dłońmi. Szok! Dalej trzeba istnieć, a jednak. Rozejrzał się po sobie. Ciało z duchowej niematerii, ale w sumie postać poprzednia. Nic go już nie bolało, ale duch był bardzo zmęczony. Popatrzył na swoje [...]

 8 stycznia 2019 roku, godz. 19:07

mikroopowiadanie dwieście siódme

- Jakby to udokumentować, że mi to przekazałaś?
- Napiszę ci notatkę służbową.
- To musisz iść do szefa, on wie jak się to pisze z racji byłego zawodu.
- Kochanieńka! Ja trzydzieści lat śpię z policjantem, więc kto jak nie ja ma wiedzieć jak się pisze notatki służbowe!
- Hahahahahahahah.....!!!
- Chcesz to ci notatnik służbowy przyniosę!
- To co wy notatki służbowe z każdej nocki piszecie, a może w trakcie?! Kto prowadzi notatnik, a kto pisze rano notatkę?
- W trakcie to się pisze protokół z miejsca zdarzenia. Ale nie powiem ci głośno - gdzie i czym?!
- Dziewczyny! Wy znowu zaczynacie!?
- Helou!!! Pora na chłopa bejbe!
-

 8 stycznia 2019 roku, godz. 18:50

mikroopowiadanie dwieście szóste

- Zaproponowałam więc szefowi, żeby jeszcze kupił obrus na biurko, to tak ten fornir nie będzie ulegał wypalcowaniu.
- Czemu? Wypalcowanie jest świetne!
- Hahahahahahahahahahah.....
- A idź mu jeszcze powiedz, żeby kupił długi i szeroki obrus.
- No, żeby mu tych różowych skarpetek nie było widać, hihihihi...
- Nie! Żeby nie było widać kto jest pod biurkiem.

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst to po was przyjaciele [...] autorstwa Adnachiel

kilka minut temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst ławka parkowa żywe [...] autorstwa tallea

kilka minut temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst lecą kasztany ukłucie [...] autorstwa Yokho

ok. pół godziny temu

sprajtka skomentował(a) tekst Raz mózg zimnymi [...] autorstwa Moon G

ok. pół godziny temu

sprajtka dodał(a) do zeszytu tekst Depresja jest [...] autorstwa Constance Hammen

ok. pół godziny temu

sprajtka dodał(a) do zeszytu tekst Nasuwa się pytanie, czy [...] autorstwa Constance Hammen

ok. pół godziny temu

PetroBlues skomentował(a) tekst A co jeśli wszystkie [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

onejka skomentował(a) tekst Wartość człowieka [...] autorstwa zofija

ok. godzinę temu

onejka skomentował(a) tekst Nie wychodzi nam dobrze [...] autorstwa Philip Zimbardo

ok. godzinę temu

doremi skomentował(a) tekst zakochujemy się w [...] swojego autorstwa