2 grudnia 2019 roku, godz. 11:30  4,0°C
Edytowano  2 grudnia 2019 roku, godz. 11:40

Ołowiany odcień czerni

Adwent i szary kolor przeciętnego grudniowego dnia sprzyjają takim oczyszczeniom.

To było gdzieś w drugiej połowie pierwszej dekady nowego stulecia w nowym millenium. Służyłem wtedy narodowi i Ojczyźnie. Jeździłem 35 kilometrów do miasta powiatowego nad rzeką na dwunastogodzinne zmiany. W dzień od siódmej do dziewiętnastej. Potem miałem 24 godziny przerwy i wracałem na nocną dwunastogodzinną zmianę od dziewiętnastej do siódmej. Po tej zmianie spokojnie wracałem do domu i żeby się odstresować przechadzałem się po [...]

 29 listopada 2019 roku, godz. 11:00  1,0°C

Krótkie opowiadanie o człowieku

Skąd wziął się na wschodzie Polski? Z ziem odzyskanych zasadniczo się wziął. W zasadzie mieszkał u zbiegu dzisiejszych województw Dolnośląskiego, Wielkopolskiego i Opolskiego. 500 metrów od granicy z II Rzeczypospolitą. W ósmej klasie szkoły podstawowej zaciągnął się do kopalni na Górnym Śląsku. Tu skończył górniczą zawodówkę, a potem technikum górnicze dla pracujących, a pracował pod ziemią. Po technikum poszedł na AGH i skończył kierunek górniczy. W końcu poszedł na wcześniejszą emeryturę jak Bóg [...]

 27 listopada 2019 roku, godz. 15:04
Edytowano  29 listopada 2019 roku, godz. 11:14

EMIGRACYJNE PRZYJĘCIE NA TRZYNAŚCIE OSÓB PLUS SIEDEM CZ. 2

W pewnym momencie po kilku mocnych drinkach do dyskusji włączył się dwudziestopięciolatek - emigrant ze wsi gdzieś pod Beskidami.
- Bo jest konflikt między wsią, a miastem, słowo przeciw słowu. Mówią, że w mieście jest lepiej i są mądrzejsi, a to nieprawda, nie! We wsi ludzie wiedzą i robią swoje i wychodzą na ludzi. Mój brat uczciwie wybudował dom, to znaczy z uczciwej pracy i jeszcze ma kilka samochodów. Naprawdę na wsi żyje się lepiej i spokojniej, i ludzie głupi nie są. Choć my na wsi nie mamy takich samych [...]

 27 listopada 2019 roku, godz. 10:02  1,9°C
Edytowano  27 listopada 2019 roku, godz. 12:10

EMIGRACYJNE PRZYJĘCIE NA TRZYNAŚCIE OSÓB PLUS SIEDEM

Religia katolicka wymusza rodzinne spotkania i dobrze. Można się spotkać 2000 tysiące kilometrów od domu i pobiesiadować, a zatem porozmawiać, podyskutować, pośmiać się, pojeść, popić, obnażyć się, poprzyglądać się drugim, pomyśleć, przemyśleć, osądzać albo może tylko mieć swój ogląd i pogląd. W centralnym miejscu owalnego stołu siedziała prababcia. Przyleciała z Polski. Wybudowała dom wielorodzinny, w którym prócz niej mieszkają jej dwoje dzieci z małżonkami. Jest niezależna. Oddzieliła się. Ma [...]

 23 listopada 2019 roku, godz. 18:12  4,2°C

19-11-19

Sen nr 1 : PIEKŁO
Znajduję się w jakimś obskurnym świecie, podobnym do naszego, gdzie zewsząd w szybkim tempie podbiegają do mnie jakieś ludziopodobne mutanty i śturchają mnie, popychają i mówią równie szybkie niezrozumiałe słowa ... ich twarze również zmieniają kształty w mgnieniu oka a ich dokuczność jest nie do zniesienia, próbuje iść ale mi nie pozwalają ... wszystko wokół również zmienia się, jakby pływało, jedno pomieszczenie przechodzi w drugie, sen jest tak rzeczywisty że jestem przekonany że to [...]

Michaelowa Joanna
 23 listopada 2019 roku, godz. 18:16

Magiczna data i słuszna decyzja 😘

 22 listopada 2019 roku, godz. 19:32  3,0°C

Myśli

Spoglądała na jego fotografię. Przedstawiała ona starszego pana, uśmiechniętego, a może śmiejącego się. To był jej mąż. Zmarł w zeszłym roku. Czuła pustkę i samotność. Z pamięcią u niej było ostatnio krucho. Na lodówce wisiały przyczepione magnesem sprawunki, jakie musi zrobić. A to pójść do apteki po leki, a to kupić mleko, czy na rynek po warzywa. Gotowała teraz wyłącznie dla siebie. Jadła mało. Jakoś nie miała apetytu. Brakowało jej męża. Jego poczucia humoru, no i po prostu czułości, jakie jej [...]

 21 listopada 2019 roku, godz. 14:15

Z dzienników Asamryjskich

Napotkałem pewne trudności w drodze rozwoju duchowego. Problematyczne okazały się słowa, ich znaczenie, niejednokrotnie puste oraz umowne, bez żadnej, emocjonalnej więzi z duchem, dla którego słowa niejednokrotnie są obojętne, stanowią bowiem, może nie tyle materialny, co namiastkę świata materialnego, który Duchowi jawi się jako forma przejścia pomiędzy jednym stanem a innym, dlatego słowo, z tej perspektywy, również stanowi tylko i wyłącznie formę przejścia, a raczej, by sprecyzować ten sposób myślenia - formę [...]

 20 listopada 2019 roku, godz. 00:17  6,3°C

Bez nas już nie ma tej historii

Kiedy włączę Twoją ulubioną piosenkę, w ręku będę trzymać kubek a w nim "martini bianco" pozwolę życiu płynąć do chwil. Niech po-trwa jeszcze to co było niewidzialne dla swiata , ale w chwili już daleko od Ciebie. Dam sobie czas na odczuwanie, regenerację i pobycie w samotności. Poukładam myśli a po chwili wrócę do żywych, wtedy, może poczuje, że już tego nie chcesz

 16 listopada 2019 roku, godz. 13:54  7,5°C

Mowa

Umieszczono ich w budynku szkoły. Niemcy ich tam przetrzymywali cały dzień i całą noc. Bez jedzenia, bez wody. Nawet nie mogli się do siebie odezwać. Pilnował ich cały czas niemiecki żołnierz. Był niewyspany i znudzony swoją funkcją. Ale dla swojego wodza gotów był uczynić wszystko. Uwięzieni ludzie nie mogli mówić, ale mogli myśleć. Tego im nie odebrano.

Jeden z zebranych tam mężczyzn o imieniu Staszek myślał: "W tej szkole, będzie z pół roku temu, była zabawa taneczna. Tańczyłem tu z Mańką. Taniec był [...]

Lola Lola Mika
 17 listopada 2019 roku, godz. 15:55

Po prostu tematyka wojenna mnie ciekawi i już :) Wiele wspomnień wojennych daje pomysł, inspirację na opowiadanie. Po przeczytaniu sceny wojennej zapala się we mnie lampka, nadchodzi bodziec, impuls do stworzenia opowieści z czasów wojny. Dochodzi do tego wczuwanie się, że coś takiego się naprawdę wydarzyło.
Dziękuję za przeczytanie opowiadania. Pozdrawiam :)

 12 listopada 2019 roku, godz. 10:00
Edytowano  12 listopada 2019 roku, godz. 10:01

OBERŻA POD SKRZYPIĄCĄ STRZECHĄ

Nazywali go, bo tutaj wszyscy mieli szpicmiano. Jemu przypadł przydomek Mister Frajdej. Wyjechał we wczesnej bardzo młodości do Stanów Zjednoczonych, co było chyba wtedy głównym marzeniem beskidzkich Górali. Tam zarobił grosz na start zakładu. Wrócił, co stało się udziałem nie wielu. W większości zostawali i tęsknili, zasklepiając się polskich gettach i nicości życia emigrantów. Górale bez Beskidów, to żywe trupy. W Polsce Mister Frajdej ożenił się z Królową Życia, kimś w rodzaju księżniczki na ziarnku [...]

 10 listopada 2019 roku, godz. 21:52
.
 9 listopada 2019 roku, godz. 14:47

Trzeci listopada cz. II

Tak jak nauczyciel powinien surowo wychowywać nasze dzieci, czasem na nie krzycząc i karcąc je, tak wyborca musi surowo pociągać za uzdę swojego radnego, sołtysa, wójta czy urzędnika. Czasem krzyknąć, czasem wykpić, żeby zmobilizować do myślenia perspektywicznego, do rodzenia w sobie wizji małej ojczyzny, do rozglądania się dookoła siebie i dostrzegania niedociągnięć i natychmiastowego działania w celu likwidacji tych utrapień dla ludności i taki radny, to musi czasem kopnąć w tyłek kolegę, rodzinę, bo działają [...]

 9 listopada 2019 roku, godz. 14:46

Trzeci listopada cz. II

Tak jak nauczyciel powinien surowo wychowywać nasze dzieci, czasem na nie krzycząc i karcąc je, tak wyborca musi surowo pociągać za uzdę swojego radnego, sołtysa, wójta czy urzędnika. Czasem krzyknąć, czasem wykpić, żeby zmobilizować do myślenia perspektywicznego, do rodzenia w sobie wizji małej ojczyzny, do rozglądania się dookoła siebie i dostrzegania niedociągnięć i natychmiastowego działania w celu likwidacji tych utrapień dla ludności i taki radny, to musi czasem kopnąć w tyłek kolegę, rodzinę, bo działają [...]

 9 listopada 2019 roku, godz. 14:42  1,0°C

Trzeci listopada cz. I

Spacer ścieżką dydaktyczno-przyrodniczą prowadzącą wzdłuż Koszarawy, Soły i Jeziora Żywieckiego, czyli przez Żywiec, ale zacznijmy z innej beczki, czyli od wczorajszego spaceru na wiejską pocztę w celu nadania poleconego, a przy okazji znowu życie okazało się nerwowym obcowaniem z aniołem śmierci, więc mój anioł stróż miał znowu pracowite prawie dwie godziny, bo zszedłem jeszcze do Dino. Mam nadzieję, że felieton ten przeczytają moi radni powiatowi, bo droga przez wieś czyli ulice Główna i Marcina do skrętu na [...]

 8 listopada 2019 roku, godz. 9:49
Edytowano  8 listopada 2019 roku, godz. 9:58

5182*

Pan doktor już chyba od 1999 roku namawiał mnie do wyjazdu do Mosznej. Choroba zżerała mnie i coraz bardziej i coraz częściej pogrążałem się w wielotygodniowych odlotach w lęk i natręctwa. Jedź mówił, ci lekarze nie są z mojej bajki, ale wiem od innych pacjentów, że po zamku chcą żyć i sama perspektywa powrotu do cesarskich komnat, do parku, do koni sprawia, że trzymają się życia i starają się je organizować, aby ogień nie przygasał, i żeby w zamku stał się wielką watrą.

Opierałem się, bo jednak CTN [...]

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Hejka 😃 Co zrobić [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Kocham słonie ❤️ [...] autorstwa Esmeralda Dyląg

kilkanaście minut temu

yestem skomentował(a) tekst Hejka 😃 Co zrobić [...] autorstwa Esmeralda Dyląg

kilkanaście minut temu

kilkanaście minut temu

tallea skomentował(a) tekst Liberalizm to idea, [...] autorstwa szpiek

kilkanaście minut temu

tallea skomentował(a) tekst Las las wzgórków [...] autorstwa Lila Róż

kilkanaście minut temu

tallea skomentował(a) tekst Hejka 😃 Co zrobić [...] autorstwa Esmeralda Dyląg

ok. pół godziny temu

ok. pół godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Hejka 😃 Co zrobić [...] swojego autorstwa

ok. pół godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Kocham słonie ❤️ [...] swojego autorstwa