15 października 2019 roku, godz. 12:06  2,3°C

mikroopowiadanie dwieście trzydzieste siódme

Stanisław, czyli Stasiu zakomunikował radośnie mamie, gdy przyszła z pracy:

- Mamusiu!!! Tata powiedział, że jutro przyjeżdżają babcia i dziadek! Mamusiu będzie wyjątkowy dzień.

Następnego dnia był rzeczywiście piątek i był wyjątkowy dzień, przynajmniej w relacjach Stasia z dziadkiem i babcią. Wyjątkowo cudne spotkanie.

 15 października 2019 roku, godz. 7:42
.
 14 października 2019 roku, godz. 22:29

mikroopowiadanie dwieście trzydzieste szóste

Urzędniczka państwowa Irmina cały czas mówiła, że przychodzą do niej klienci, co nie podobało się obok siedzącej innej urzędniczce od innych spraw państwowych Zoji, która zwróciła jej uwagę, że nie powinna tak mówić, a tylko petent, co nie do końca odpowiadało siedzącej na przeciwko Zoji Faustynie i ta zaproponowała, aby w urzędzie państwowym używać nomenklatury petent, na co oczywiście jak zawsze uśmiechnięta i luzacka Anna powiedziała, że proponuje kompromis i niech będzie pytent ostatecznie, bo to są takie ludki pytoki, co przychodzą i wiecznie tylko pytają, a z zapamiętywaniem u nich ciężko, a ze zrozumieniem to już w ogóle. Po jej wypowiedzi wszystkie trzy urzędniczki państwowe wybuchnęły głośnym śmiechem.

 13 października 2019 roku, godz. 00:45  1,9°C
.
 13 października 2019 roku, godz. 00:44  9,9°C

brakuje mi tylko twoich rąk by znów pisać

Ułożył długi płaszcz na jej ramionach, ciężarem przypominający dzień, w którym rozmawiał z nią po raz ostatni. Zadrżała. Ciepło kraciastej wełny wbiło przejmujący chłód głębiej, by po chwili dogonić go i zadusić. Poczuła na sobie jego zapach, ten sam, w którym jesienią było bliżej do kolejnej wiosny, a zima dawała ciepło z kominka. Trwała tak chwilę w zupełnej ciemności i ciszy, związaną umową, w której obiecał wrócić na jedno jej słowo, ale też już nigdy nie odejść.
- Przyszłaś.
- [...]

Starlight mogę sobie zmieniać imię!
 13 października 2019 roku, godz. 11:03

nie wiem czy dokończę, ale będę kontynuować :)

 11 października 2019 roku, godz. 17:09  1,9°C
Edytowano  11 października 2019 roku, godz. 17:11

Piekło na Ziemi

... "Mówi Pani do Pana:
- Kocham Cię, pamiętaj!
jesteś moją miłością i to się nigdy nie zmieni,
myślę o Tobie, martwię się, jestem ale nie możemy być razem.
Mówi Pan do Pani:
- Dlaczego, nie rozumiem tego, to absurdalne przecież?
Pani:
- po prostu nie mogę,
Pan:
- Jak mam dalej żyć, czekałem, ..... wiesz?
Pani:
- Wiem i zrobię wszystko byś mnie znienawidził i nie cierpiał."

/ fragment z "Piekło na Ziemi", by Rosa Thomson /

 10 października 2019 roku, godz. 23:08  7,1°C

Miód

Było sobie pewne małżeństwo. Przemierzało ten dziwny świat. Po drodze do apteki, w której trzeba było wykupić leki, wstępowali oni do sklepu zielarskiego, aby kupić ziołową herbatkę. Para szła też do pobliskiego marketu czy do okulisty, bo już wzrok nie ten. Siedzieli zawsze na ławeczce na przystanku i czekali na autobus. Obładowani siatkami z zakupami, prowadzili rozmowy o tym i o tamtym. Bacznie obserwowali świat, byli wszakże jego świadkami już tyle lat. Z wielką mądrością rozpatrywali ten świat. Ale czasem się [...]

 7 października 2019 roku, godz. 14:36  6,3°C

Dąb

Obrona Poczty Polskiej w Gdańsku. Wcześniej w celach obronnych wycięto drzewa otaczające gmach poczty oraz zabezpieczono wejście do budynku. Godzina 4.45. Zaczęło się. Jeden pocztowiec zdołał jednak przed zawieruchą wysłać list ku światu. Co było na nim napisane, to tajemnica... jak tajemnica Westerplatte... List ten płynął kanałem powietrznym poprzez wyżyny i doliny. Aż natrafił na grunt podatny. Wyrósł z niego dąb rozłożysty z szeleszczącymi słowami. Co szumiało drzewo - ja nie wiem. W każdym razie miało coś [...]

 4 października 2019 roku, godz. 14:29  2,3°C

Te adidasy...

Pewnego pochmurnego dnia szło dwóch braci chodnikiem. Byli odmiennie ubrani: jeden miał spodnie dżinsowe i flanelową koszulę. Drugi natomiast - bardziej elegancki - marynarkę, koszulę białą oraz spodnie do kompletu. W oczy rzucało mi się to, że obaj mieli takie same buty: adidasy biało - niebieskie.

Wróćmy parę lat wstecz.
Matka dwóch braci zawsze o nich dbała. Prała im ubrania, prasowała, gotowała. Zawsze chodzili schludnie ubrani i nosili podobne ubrania. Po prostu, gdy matka kupowała chłopakom (jeszcze zresztą [...]

.Rodia marek
 4 października 2019 roku, godz. 15:20

Taka historia z życia. Nie wiem co powiedzieć, bo ogólnie mało opowiadań czytam, ale w porządku.

Koniec trochę zachachmęcony.

 4 października 2019 roku, godz. 10:27  2,3°C

Strzępy nici zawieszonej na rogu księżyca

Geneza. Drut kolczasty z widocznym śladem białej, lepkiej krwi. Na kołnierzu komisarza - czarna szminka. Oczy komisarza pokryte mgłą. Jak łąki przed wschodem słońca. Późna noc albo wczesny poranek. Granica. Papieros zawieszony na brzegu ust. Ledwo widoczne smugi dymu. Myśli. Przeczucie. Chłodny ten poranek - mówi komisarz. Brak odpowiedzi. Technik zabezpiecza ślady. Wory pod oczami, wyraźny grymas twarzy. Czarne, nastroszone brwi. Krótkie, czarne włosy. Owłosione karczycho. Gruby. Sapie. Stęka. W końcu podnosi się z [...]

Jacob_Filth Jot
 6 października 2019 roku, godz. 19:56

Dzięki, miło mi :))

 3 października 2019 roku, godz. 17:00  8,6°C

Szumidło

Na początku powstał znak pokoju. Umieszczono go w człowieku lecz ten operując innymi znakami wprowadził szum do swego życia. Nie był to szum liści w lesie przeczesywanych wiatrem czy też szum spokojnie falującego morza, ale głośny szum nieistotności postawionej na piedestale ludzkiego umysłu i serca. Piedestał zaczął się kruszyć ...

Trzykropek πqś
 3 października 2019 roku, godz. 17:11

Ja wziąłem z klawiatury.

 1 października 2019 roku, godz. 23:17
.
 1 października 2019 roku, godz. 22:09  38,7°C
 Tekst dnia 3 października 2019 roku

Skok

-Skacz!
-Nie, nie skoczę! Boję się! Zbyt szybko jedziemy!
-Mówię - skacz!
-Nie! Nieeee!

W podłodze wagonu wycięto okrągły otwór. Było zimno i wiał wiatr. Znaleźli się jednak śmiałkowie, którzy chętni byli do skoku. A co tam. Raz kozie śmierć. Uda się, to się uda, jak nie, to nie. Proste. Władek zdecydował się wyskoczyć, ale wpierw musiała skoczyć Hanka. A ta miała ogromne opory. Zrobiła się cała sztywna i krzyczała. Nie chciała podjąć tego ryzykownego kroku. Siedziała tak nad otworem i krzyczała. [...]

 30 września 2019 roku, godz. 18:36  6,3°C
.
MyArczi Artur
 30 września 2019 roku, godz. 19:35

inwektywy trochę jakby na siłę, ale całość tekstu zdecydowanie się podoba

 29 września 2019 roku, godz. 21:09  13,2°C

Od dziecka słyszałem, jak ludzie powtarzają te same słowa: módl się do Boga, Jezus cie kocha, módlmy się o wstawiennictwo do Matki Boskiej, niepokalanie poczętej, której owoc łona przyszedł na świat, by nieść pokój i zbawienie. Byłem dzieckiem, naiwnym jak większość dzieci, pozbawionym świadomości, że realne problemy wymagają realnych działań, które przyniosą w skutkach polepszenie sytuacji. Modlitwa nie jest realnym działaniem. Może stanowić źródło motywacji, może okazać się pomocna, dzięki niej ludziom [...]

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

yetick skomentował(a) tekst czy nie należy nam [...] autorstwa yestem

kilka minut temu

Aplan skomentował(a) tekst Sugeruję jednak, by [...] autorstwa Jordan Peterson

kilka minut temu

maty skomentował(a) tekst Miłość jest wtedy , [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

andrea69 wskazał(a) tekst Boję się,że kiedy [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: kati75

kilkanaście minut temu

Strange one skomentował(a) tekst A co jeśli złoty [...] autorstwa amanda12631

ok. pół godziny temu

ok. pół godziny temu

tallea skomentował(a) tekst Państwo Gibbonowie [...] autorstwa MójPseudonim

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst ...Tak trudno poderwać [...] autorstwa kuloodporna

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Bez upadków nie można [...] autorstwa giulietka

ok. pół godziny temu

Strange one skomentował(a) tekst Żyjemy obok, ale nie [...] autorstwa Joan40