28 lutego 2019 roku, godz. 21:23

"Tu" "i" "teraz" (trzy opowieści dla polonisty)

"Tu":
Stoi dziewczynka na chodniku. Czeka na światłach, aż zmieni się na zielone. W dłoni trzyma telefon komórkowy. Skupiona na tej jednej rzeczy, nie widząca świata poza nią. A dzieje się dużo, bo obok niej idą życia różne. Zgarbiona staruszka czy zakochany młodzieniec z głową - nie w komórce - ale z myślą o dziewczynie. Ale wróćmy do naszej dziewczynki. Stoi więc na [...]

fyrfle Mirek
 12 czerwca 2019 roku, godz. 11:41

Mamusi czasem niestety też:(, w każdym razie rodzice dzisiaj mają łatwiej, o ile sami nie są sobie i dzieciom trudnością trudną do pokonania.

 27 lutego 2019 roku, godz. 17:13

mikroopowiadanie dwieście dwudzieste siódme

Myślał, że tak może być, że lepsza zmiana polega na kolesiostwie i nepotyzmie, ale jednak, no cóż, cicho tam dukał sobie, że tym razem nadzieja nie umrze. Umarła wraz z kolejnym puzzlem wiary w człowieka. To tak jak z tymi pomidorami sianymi w lutym i potem przesadzanymi do doniczek z wiarą w plon stukrotny. Obumierają...

 27 lutego 2019 roku, godz. 10:20

mikroopowiadanie dwieście dwudzieste szóste

Onegdaj mężczyzna ów lubił frytki, a był mężczyzną, czyli w lokalnej gwarze chłopem, w przymioty przyrodzenia chędogim, a w sprawności pieszczoty niewiast był delikatnym, przy czym świadectwa zaświadczają jego gibkość.

fyrfle Mirek
 17 kwietnia 2019 roku, godz. 16:58

:):)

 26 lutego 2019 roku, godz. 9:02

POEZJA RZECZYWISTOŚCI

Siedzieli przy stole w kuchni i kończyli w zasadzie obiado-kolację. Późne powroty z pracy wymuszają taki raczej, a może i na pewno niezbyt zdrowy sposób żywienia. Cóż, czasami los powołuje nas do spraw ważnych i stajemy się liderami społeczeństwa, a liderowanie społeczeństwu wymaga od nas poświęcenia siebie szeroko pojętemu dobru ludzkości. Zresztą im przyjemność [...]

 25 lutego 2019 roku, godz. 9:20

GROMNICE, STRAŻACY, RATOWNICY, CUDA.

Człowiek z człowiekiem poszli w so­botę do kościoła z okaz­ji Święta Ofiaro­wania Pańskiego, a dla wielu Mat­ki Bos­kiej Grom­nicznej jeszcze, a prze­ważnie prze­de wszys­tkim. Na początku mszy w wielu siedem­dziesięciolet­nich i po­nad siedem­dziesięciolet­nich dłoniach za­palo­na zos­tała grom­ni­ca od za­pałki bądź od og­nia in­nej grom­ni­cy, a us­ta [...]

 22 lutego 2019 roku, godz. 11:53

NIEŚPIESZNI

Timofiej Pankratycz skończył pisać odręczny list do kolegi w garnizonie małopolskim i rozpoczął codzienną lekturę Gościa Niedzielnego i Polityki, po czym stwierdził, że czas najwyższy przeciąć winogron na murach domu i balustradach balkonów. Zeszedł po schodach do piwnicy, wziął przebrał się, po czym założył rękawice robocze na dłonie, w które wziął sekator i wyszedł [...]

 21 lutego 2019 roku, godz. 10:30

Niedźwieź wilk plus...cz.2

- A ciebie wieku stary druhu co sprowadza do wsi? Czyżby cię z watahy usunęli ze starości albo przez ten twój indywidualizm?
- Nie, nie praktykuje już się tego. Po prostu przyszedłem się piwa napić. Ileż można pić wodę z górskich potoków? ! Reszta rodziny rozłożyła się nad potokiem przed wsią i bawią się. Wszyscy na raz na piwo nie zejdziemy, bo popłochu narobimy.
- A co [...]

 21 lutego 2019 roku, godz. 10:22

Niedźwieź wilk plus...

Księżyc rozanielał się w płaszczkę ogromną pełni, najbardziej widowiskowej w tym roku, pierwszej doby żółtej i świetlistej, drugiej już był wielką tarczą, jakąś ogromną mandaryną, aby jeszcze trochę później, gdzieniegdzie dać się poznać jako metafora sycylijskiej pomarańczy. Nim to jednak zaczęło dziać się na czaszy nieba, to w drink barze pani Krysia nalewała piwo [...]

 20 lutego 2019 roku, godz. 6:48

W PROCH...

Kiedy tak czasem siądę z moim kotem w przedpołudniowym słońcu, w dniu w którym dogorywa śnieg w ogródku, więc już wybijają się z ziemi tulipany i narcyze, to sobie rozmawiamy duszami o tym - czy z prochu powstałeś i w proch się obrócisz? Kot mówi, że ja to raczej nie, ale we wsi wielu i wiele takich co powstało z prochu, a przede wszystkim jadu, więc są jak miny, które [...]

 17 lutego 2019 roku, godz. 23:49

Abstrakcja i Uncja

Pierwotne fluktuacje, chaotyczne manipulacje. I to wszystko z szaloną gracją łamiącego się na chodniku krzesła, co spada z ósmego piętra w warszawskim bloku w mieście-potworze, w nocnej, w późnonocnej porze.
I są takie momenty, że to nawet jest proste, że jest klarowne i jasne. I nawet ciasny umysł jest w stanie to przyswoić, jest w stanie to zjeść, przetrawić i, częściowo, [...]

 16 lutego 2019 roku, godz. 20:11

*

https://www.youtube.com/watch?v=cT-HeYARWJw
Pewnej nocy trafiłam do miejsca, w które mnie kiedyś zabrałeś. Ruiny pałacu. Niechętnie przyjęłam to zaproszenie od podświadomości, ale otuliłam wzrokiem cały jego smutek. Widok odpoczął od naszych spojrzeń, ucichły głosy. Cały był zimny, ale czułam, że wciąż żywy. Mgła jest teraz panią tego miejsca. Pachnie przepięknie i tak [...]

yestem yestem
 25 marca 2019 roku, godz. 00:55

Opowiadanie i... czy od 18 lutego zajrzysz tutaj. Zajrzałaś. :D
Dobranoc. :))

 16 lutego 2019 roku, godz. 17:33

Płacząca wierzba

Szłam sobie ulicą. Dostrzegłam przy chodniku rosnące drzewo. Była to wierzba płacząca. Jej kształt był osobliwy. Tworzyła ona bowiem swoisty parasol z siebie. Gałęzie pod naporem ciężaru uginały się aż do ziemi. Był to po prostu zbitek liści i gałęzi. Taka uformowana kula. Nagle wierzba podniosła na mnie swój okoliść! Znalazła we mnie powiernika. Zaczęła mi opowiadać [...]

yestem yestem
 18 lutego 2019 roku, godz. 2:51

Fajne. :))

 15 lutego 2019 roku, godz. 20:00

Chciała być wiatrem, co niesie w nieznane. Okazała się wichurą wyciskającą łzy z oczu.

https://www.youtube.com/watch?v=r8yucCqFvog

Dot­knęła ust w za­myśle­niu, spoglądając przez ok­no na kołysa­ne wiat­rem drze­wa. Mijał trzeci miesiąc walki z chorobą, kolejny, w którym szyba oddzielała ją od świata, ale dźwięki, którymi zdążyła napełnić wnętrze wciąż przy niej były. Nawet teraz słyszała jak liście ocierały się o siebie, jak delikatny świst [...]

doremi miredo
 16 lutego 2019 roku, godz. 18:38

dziękuję
niezwykła wrażliwość jeśli potrafiłeś je poczuć

 12 lutego 2019 roku, godz. 14:57

mikroopowiadanie dwieście dwudzieste piąte

Pewna nowicjuszka marzyła, że kiedy już osiągnie status przeoryszy generalnej, to zmieni statut jej zgromadzenia na koedukacyjny i zamieszka z zakonnikiem w celi 69.

 11 lutego 2019 roku, godz. 23:43

Paranormalnie

Wracam do domu po ciężkim dniu nic-nie-robienia. Ona wyskakuje z wielkiej doniczki jak Filip z konopiami:
- Zrobiłam to! - próbuje krzyczeć tym swoim, niesamowicie irytującym, piskliwym głosikiem.
- Co zrobiłaś?
- To! - uśmiecha się durnie jakby za chwilę miała mnie ugryźć. - Popełnilam... ją!
- Ją? Możesz jaśniej?
- Popełniłam... - robi pauzę, w jej mniemaniu, efektowną - [...]

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilkanaście minut temu

nicola-57 skomentował(a) tekst Smród artystyczny na [...] swojego autorstwa

ok. pół godziny temu

szpiek skomentował(a) tekst A co jeśli wszystkie [...] autorstwa PetroBlues

ok. pół godziny temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst to po was przyjaciele [...] autorstwa Adnachiel

ok. pół godziny temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst ławka parkowa żywe [...] autorstwa tallea

ok. pół godziny temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst lecą kasztany ukłucie [...] autorstwa Yokho

ok. godzinę temu

sprajtka skomentował(a) tekst Raz mózg zimnymi [...] autorstwa Moon G

ok. godzinę temu

sprajtka dodał(a) do zeszytu tekst Depresja jest [...] autorstwa Constance Hammen

ok. godzinę temu

sprajtka dodał(a) do zeszytu tekst Nasuwa się pytanie, czy [...] autorstwa Constance Hammen

ok. godzinę temu

PetroBlues skomentował(a) tekst A co jeśli wszystkie [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

onejka skomentował(a) tekst Wartość człowieka [...] autorstwa zofija