25 lutego 2010 roku, godz. 14:19

Śmierć na zawołanie

Umarłam.
Dla Ciebie?
Nie.
Zmieniłam zdanie.
Umarłam przez Ciebie.
Moje życie nie warte było tego,
co mi zrobiłeś.
Zbyt często siebie obwiniałam za wszystko,
by Ciebie oczyścić z zarzutów.
Byłeś okropnym egoistą!
Egoistą, którego pokochałam.
Egoistą, którego obdarzyłam tym,
co najpiękniejsze.
Teraz odeszłam na zawsze,
a Ty nawet nie zapłakałeś na mym pogrzebie.

Kochanie przepraszam,
że nie umiałam odwzajemnić tej złości,
którą Ty mnie witałeś każdego dnia...

 25 lutego 2010 roku, godz. 14:14

Życie pędzi do przodu nie pytając nas, czy może jesteśmy już gotowi. Stojąc w tym samym miejscu, lecz w innym czasie nie jesteśmy w stanie zrobić już nic. Te krople spływające po szybie... Pamiętasz? Ja siadałam w oknie u siebie, a ty u siebie. Rozmawialiśmy przez telefon o skrytej w nich magii. Teraz, jedząc lody waniliowo-truskawkowe już nie śmiejesz się, że mam przyjechać i się z Tobą podzielić. Tęsknię. Tak, to chyba odpowiednie słowo - tęsknota. Zaraża ona swym gorzko-kwaśnym smakiem każdą, nawet najmniejszą namiastkę radości. Tęsknię za kłótniami, że z powodu deszczu masz wracać do domu i wypić gorącą herbatę z cytryną. Że skoro wychodzisz na dworze bez koszulki, masz użyć kremu z filtrem.
Co teraz pozostaje? Bezsensowna nadzieja, by istniało życie po śmierci.

Lola Lola Mika
 28 listopada 2011 roku, godz. 21:08

Piękne opowiadanie. Jakby sytuacja rodem wzięta z mego życia. Też tylko nadzieja...

 25 lutego 2010 roku, godz. 11:42

mój dom
kruchy jak szkło
chciałam uciec stąd
moje myśli
cierpiące zabijają ciszę
czterech białych ścian
moje oczy
kolejny raz zerkam na drzwi
brama do raju
wymykam sie - chcę żyć...

znów świt
wróciła szara codzienność
ja też
trzeba pozbierać rozbite szkło
to mój dom
musze go posklejać

 25 lutego 2010 roku, godz. 10:46

Samobójstwo

Twoje życie Twoje zmartwienia
brak ukojenia

Ostatnie godziny
bez miłości uśmiechu
spokój Twoim sprzymierzeńcem

Składasz do Boga ręce
prośba o wybaczenie

Jak morze słone tak one płyną
nadzieje z serca w rozumie giną

Strach bratem i wrogiem
Śmierć przyjacielem
czeka za rogiem

hekate22 Pamela
 2 maja 2010 roku, godz. 1:55

Bardzo mi się podoba..

 19 lutego 2012 roku, godz. 14:35

-Tato - spytał chłopiec. - Czy śmierć boli?
-Nie - odparł długowłosy. - Ciebie śmierć nie boli. Jest niczym zapadnięcie w sen, wieczny sen. Jednak nie możesz sobie nawet wyobrazić, jak bardzo boli tych, którzy Cię kochają. Dla nich to pchnięcie nożem. Krwawi dusza, gdy odchodzi najważniejsza osoba w naszym życiu.
Długie, kasztanowe włosy, pachnące, oh, tak słodko, [...]

 15 grudnia 2009 roku, godz. 17:40

Jak to się stało, że znalazła się w białej sali? Nie wiedziała. Tak jak nie potrafiła sobie przypomnieć ostatnich 24godzin. Czuła się dziwnie lekko. Jakby nie istniała. Słyszała jakieś głosy. Niewyobrażalnie dużo głosów. Zewsząd. Lecz z trudem rozpoznawała słowa. Nic nie układało się w zdania. Stała tak pośrodku niczego, nie wiedząc co ma zrobić.
Zaczęła ogarniać [...]

Black_smilee Marta
 15 grudnia 2009 roku, godz. 22:21

Nie rozumiem dlaczego - -,-

Bo dopiero w skrajnych sytuacjach uświadamiamy sobie jak było pięknie.
Tylko czy jak mąż wyzdrowieje to nie będzie popełniać dalej tych samych błędów?

 21 listopada 2009 roku, godz. 18:27

Znam ją niemal od zawsze. Kiedyś była inna niż teraz. Pogodna, wesoła, pełna życia. Dziś? Dziś patrzę jak umiera. Każdego dnia blednie. Jej uśmiech niegdyś promienny, teraz tylko dla świętego spokoju można zobaczyć na jej twarzy. Wymuszony, teatralny. Mimo to dobrze odgrywa swoją rolę. Nikt oprócz mnie nie spostrzegł tej zmiany. Chyba, że się mylę?
Gdy do mnie dzwoni, mam [...]

Palulusia Paulina
 7 czerwca 2010 roku, godz. 20:49

To niewiarygodne ile siły potrzeba by nie zrobić tego ostatniego kroku. To jest tak piękne, że brak słów, aby opisać to jak trafiła do mnie. Pozdrawiam ;)

 17 listopada 2009 roku, godz. 17:53
.
ani101 Anna
 17 listopada 2009 roku, godz. 22:26

Czasem nasze DLACZEGO?!
Pozostaje bez echa...odpowiedzi...
To jest chyba ten tzw."boski plan"...
I nie pozostaje nam w obliczu takich tragedii nic,jak pogodzić się z nim...
Współczuję.

 3 października 2009 roku, godz. 14:07

Po raz kolejny tego dnia czytał jej słowa: "Nie bądź samotny. Bądź szczęśliwy." Tylko tyle po sobie zostawiła. Te dwa zdania, które tak wiele mówiły o niej samej. Kiedy wpatrywał się w jej drobne pismo, wyobrażał sobie jak pisała ten liścik do niego. Zapewne siadła przy swoim zagraconym biurku, z cappuccino w kubku. Spod stery papierzysk wygrzebała swój ulubiony długopis, do [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 10 grudnia 2011 roku, godz. 22:24

Dwie godziny temu otarła się o śmierć. A teraz siedzi z kubkiem herbaty i wpatruje się w słowa, które napisała dwa lata temu. Już nie czuje ich tak mocno, jak wtedy. Nie ma łez w oczach. Nie tęskni. Może to skutek paraliżu, jaki doznała wracając do domu. A może... Zapomniała. Zwyczajnie w świecie zapomniała, że po pierwszej miłości wyszła tak bardzo poobijana. Siniak na sercu znikł. Oddycha miarowo.
I tylko przy słowach: "Nie bądź samotny. Bądź szczęśliwy." Uśmiecha się szczerze. Bo nadal tego mu właśnie życzy.

 18 września 2009 roku, godz. 10:08

-Kasiek?!- znała ten głos. Znała ten ton. Znała to imię. Bo tylko on tak do niej mówił. Tylko on tak akcentował ten wyraz. I tylko on miał ten głos. Wiele razy odtwarzała jego dźwięk w pamięci. Naciskała play, przewijała... Puszczała od nowa. Niczym masochistka karmiła się resztkami wspomnień jakie jej pozostały. Było ich wiele. Lecz z upływem czasu i pamięć zubożała. [...]

RinaAndUmbrella Rina
 25 maja 2014 roku, godz. 23:57

Też mam na imię Kasia, a ten tekst idealnie opisuje moją obecną sytuację. Aktualnie jestem na "I z tym ok­re­sem znów przyszły łzy.[...]Szu­kała wte­dy po­mocy w zdjęciach."

 12 września 2009 roku, godz. 13:01

Ktoś puka do drzwi. Najpierw delikatnie powtarza stukot dwa razy. Następnie używa większej ilości siły, by nadać temu dźwiękowi donośniejszy ton. Po ciszy jaka atakuje niespodziewanego gościa, następuje milczenie. Jakaś chwila wahania przemyka bezgłośnie za drzwiami. Poczym ktoś oddala się sądząc, że w mieszkaniu nie ma nikogo.
Z wewnątrz mieszkania ulga zostaje wypuszczona [...]

 8 września 2009 roku, godz. 23:46

Od czego ma się przyjaciół

Wpadłam do niej przelotem. Jak zwykle biegnąc z jednego miejsca w drugie. Dzwoniąc do jej drzwi myślami byłam w kolejce w Urzędzie Skarbowym czekając na durny świstek, jaki pani w okienku nr 7 powinna mi wystawić tydzień temu. Ale oczywiście owa pani była wtedy na urlopie. I okienko było na ten czas nieczynne.
Ona. Otworzyła po 4 dzwonku. W jej mieszkaniu jak zwykle panował [...]

sand ann
 10 września 2009 roku, godz. 00:13

..przpomniałaś mi pewną historie z mojego życia, oczy same się zaszkliły.. jak dobrze mieć kogoś, kto w takich sytuacjach "da kopa", i wie co w nas siedzi, pozdrawiam

 25 sierpnia 2009 roku, godz. 17:35

Nie pytaj

-Kaśka, dasz radę - powiedziałam głęboko wierząc, że kto, jak nie ona poradzi sobie z tą sytuacją?
Wiedziałam, że jest jej trudno. Po raz pierwszy w życiu widziałam ją w takim stanie. Przez kilka dni nie dawała znaku życia. Nikomu. Więc postanowiłam zapukać do jej drzwi.
Nikt nie otwierał. Czując, że coś jest nie tak w przypływie nadziei złapałam za klamkę. O dziwo [...]

 22 sierpnia 2009 roku, godz. 22:52

Woman

Kobiety sieją zniszczenie. Są jak taki huragan, który pochłania wszystko bez reszty. Dajmy na to prosty przykład.
Moja żona. Wpuściłem ją nie tylko do mojego życia, ale i domu, mojego łóżka, mojej szafy, mojej lodówki, a nawet mojej łazienki. W moim życiu zniszczyła wszystko, tylko po to, by zbudować coś więcej, niż miałem. W moim domu rzeczy nagle zaczęły zmieniać [...]

Atabas Eugeniusz
 23 sierpnia 2009 roku, godz. 13:48

Nie przepadam za tego typu wywodami ale ów o dziwo jest niezwykle interesujący.Prosty ale dojrzały przekaz bez przesadnej melancholii i ckliwości.Przeczytałem z nieukrywaną przyjemnością.

 17 sierpnia 2009 roku, godz. 19:39

O nim

-Zazdrościłam mu..- powiedziała, patrząc jego przyjacielowi w oczy.
-Czego?- zapytał obserwując każdy centymetr jej twarzy. Szukając w niej odpowiedzi na niezadane jeszcze pytania.
-Tego, że tak łatwo zapomniał.- odparła, odwracając wzrok w kierunku ciągnącego się przed nimi lasu.
-Nie zapomniał. O Tobie nie da się zapomnieć. Pomogłaś tylu ludziom. Pewnie nawet nie zdajesz [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 31 maja 2011 roku, godz. 21:06

jakie to stare, hehe :))
Dziękuję - pozdrawiam :)

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilkanaście minut temu

Radziem wskazał(a) tekst Czasem żeby zburzyć [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: giulietka

ok. 2 godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Czas można cofnąć [...] autorstwa Naja

ok. 2 godziny temu

yestem skomentował(a) tekst W klubie wolnej [...] autorstwa fyrfle

ok. 2 godziny temu

Smutasekkaczatko wskazał(a) tekst থৣ♥..Ludzie są [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: jabluszko55

ok. 3 godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Szczęście to coś, co [...] autorstwa wojtekp

ok. 3 godziny temu

ODIUM skomentował(a) tekst Szczęście to coś, co [...] autorstwa wojtekp

ok. 4 godziny temu

ODIUM skomentował(a) tekst Wariaci noszą się na [...] swojego autorstwa

ok. 4 godziny temu

jabluszko55 skomentował(a) tekst থৣ♥ Zapytałem [...] swojego autorstwa

ok. 4 godziny temu

kszyszunia dodał(a) do zeszytu tekst noce to otwarte [...] autorstwa MyArczi

ok. 4 godziny temu

Prof. dr WALINA FANDANGO skomentował(a) tekst W klubie wolnej [...] autorstwa fyrfle