9 listopada 2019 roku, godz. 14:47

Trzeci listopada cz. II

Tak jak nauczyciel powinien surowo wychowywać nasze dzieci, czasem na nie krzycząc i karcąc je, tak wyborca musi surowo pociągać za uzdę swojego radnego, sołtysa, wójta czy urzędnika. Czasem krzyknąć, czasem wykpić, żeby zmobilizować do myślenia perspektywicznego, do rodzenia w sobie wizji małej ojczyzny, do rozglądania się dookoła siebie i dostrzegania niedociągnięć i natychmiastowego działania w celu likwidacji tych utrapień dla ludności i taki radny, to musi czasem kopnąć w tyłek kolegę, rodzinę, bo działają [...]

 9 listopada 2019 roku, godz. 14:46

Trzeci listopada cz. II

Tak jak nauczyciel powinien surowo wychowywać nasze dzieci, czasem na nie krzycząc i karcąc je, tak wyborca musi surowo pociągać za uzdę swojego radnego, sołtysa, wójta czy urzędnika. Czasem krzyknąć, czasem wykpić, żeby zmobilizować do myślenia perspektywicznego, do rodzenia w sobie wizji małej ojczyzny, do rozglądania się dookoła siebie i dostrzegania niedociągnięć i natychmiastowego działania w celu likwidacji tych utrapień dla ludności i taki radny, to musi czasem kopnąć w tyłek kolegę, rodzinę, bo działają [...]

 9 listopada 2019 roku, godz. 14:42  1,0°C

Trzeci listopada cz. I

Spacer ścieżką dydaktyczno-przyrodniczą prowadzącą wzdłuż Koszarawy, Soły i Jeziora Żywieckiego, czyli przez Żywiec, ale zacznijmy z innej beczki, czyli od wczorajszego spaceru na wiejską pocztę w celu nadania poleconego, a przy okazji znowu życie okazało się nerwowym obcowaniem z aniołem śmierci, więc mój anioł stróż miał znowu pracowite prawie dwie godziny, bo zszedłem jeszcze do Dino. Mam nadzieję, że felieton ten przeczytają moi radni powiatowi, bo droga przez wieś czyli ulice Główna i Marcina do skrętu na [...]

 8 listopada 2019 roku, godz. 9:49
Edytowano  8 listopada 2019 roku, godz. 9:58

5182*

Pan doktor już chyba od 1999 roku namawiał mnie do wyjazdu do Mosznej. Choroba zżerała mnie i coraz bardziej i coraz częściej pogrążałem się w wielotygodniowych odlotach w lęk i natręctwa. Jedź mówił, ci lekarze nie są z mojej bajki, ale wiem od innych pacjentów, że po zamku chcą żyć i sama perspektywa powrotu do cesarskich komnat, do parku, do koni sprawia, że trzymają się życia i starają się je organizować, aby ogień nie przygasał, i żeby w zamku stał się wielką watrą.

Opierałem się, bo jednak CTN [...]

 7 listopada 2019 roku, godz. 12:08

mikroopowiadanie dwieście czterdzieste szóste

Poszedł do wiejskiego sklepu po śledzie gilowickie i krówki żywieckie. Śledzie na obiad z ziemniakami i grecką, a krówki polecą do Irlandii. W zasadzie niezłym pomysłem by było być na wyspach dystrybutorem tych smaczności. Biznes mógłby się udać.

Zbierają selektywne. U sąsiada widać, że był pogrzeb. Łóżko prababci zdemontowane, jeszcze wiele ciuchów i jej szpargałów czeka na ostatnią drogę. Była stypa. To też widać. Kilkanaście worków ze szkłem, plastikiem, papierem i metalem. Koniec kogoś i czegoś. Czy [...]

 7 listopada 2019 roku, godz. 6:17  1,9°C

Łzy

Po apelu rozdawano paczki więźniom. Jedni je dostali, inni nie. Jedni dostali obfite, inni nie. Stanisław stał z boku i obserwował sytuację. Otóż więźniowie, którzy otrzymali paczki, ze łzami w oczach oglądali każdy produkt, wąchali i przytykali go do piersi. Ci, którzy nie otrzymali paczek, stali czy siedzieli z boku i przypatrywali się, jak inni delektują się jadłem. Po sali poczęły snuć się zapachy kiełbasy. I perfumy... Ktoś dostał perfumy. Odkręcił więzień flakonik perfum. Stachowi przypomniał ten zapach [...]

 6 listopada 2019 roku, godz. 14:06

Czas, w którym wybiło źródło.

Pamiętacie to bardzo upalne lato roku dwa tysiące piętnastego, potem jesień, która była również ciepła, choć śnieg na Ogrodowej spadł już rocznicę bitwy pod Lenino. Przy trakcie kolejowym z Lublińca do Katowic tak pięknymi lichtarzami były ogromne dziewanny połyskujące swoimi złotymi punkcikami kwietnymi, a we wrześniu to było, w pierwszym dniu jesieni. Przetaczała się wtedy dyskusja o emigracji. Muzułmanie i ilu. Wyszło, że żaden. W Polsce jest tylu wewnętrznych emigrantów czy tam raczej uchodźców. Ludzi i [...]

 6 listopada 2019 roku, godz. 14:06

Czas, w którym wybiło źródło.

Pamiętacie to bardzo upalne lato roku dwa tysiące piętnastego, potem jesień, która była również ciepła, choć śnieg na Ogrodowej spadł już rocznicę bitwy pod Lenino. Przy trakcie kolejowym z Lublińca do Katowic tak pięknymi lichtarzami były ogromne dziewanny połyskujące swoimi złotymi punkcikami kwietnymi, a we wrześniu to było, w pierwszym dniu jesieni. Przetaczała się wtedy dyskusja o emigracji. Muzułmanie i ilu. Wyszło, że żaden. W Polsce jest tylu wewnętrznych emigrantów czy tam raczej uchodźców. Ludzi i [...]

 6 listopada 2019 roku, godz. 9:01

KRYTERIA

Pan dyrektor zwołał naradę wydziału w środę. Zwołał ją o godzinie piętnastej, a więc w dwóch ostatnich godzinach dnia, w którym urząd pracuje dłużej solidaryzując się z innymi przedstawicielami klasy robotniczej czy też inteligencji pracującej. W środę wychodząc z fabryki o czternastej czy z biura o piętnastej,mogą przyjść do ich urzędu i załatwić swoje potrzeby.

Podjął też pan dyrektor temat oceny pracowniczej, której musiał dokonać, bo upłynął czas trzech lat od ostatniej, wykonanej przez jego [...]

 5 listopada 2019 roku, godz. 12:28
Edytowano  5 listopada 2019 roku, godz. 12:30
.
 4 listopada 2019 roku, godz. 14:31

Telefony dwa

Zamienili się rolami. Staruszek i młodzieniec. Pierwszemu dano full wypasiony telefon komórkowy, a młodemu starą komórkę z lat - bo ja wiem - 90. I stało się. Staruszek był wystraszony tym, co widział. Przeżył wiele, ale te migające obrazki były dla niego wprost niepojęte. Młodzieniec nie pojmował, gdzie jest opcja scrollowania. A gdzie są przeróżne aplikacje, portale społecznościowe i komunikatory? - Ha, ha, ha, jest gra labirynt, ale żenua! - odparł młody.

I tak zamienili się starszy człowiek i młody innymi [...]

 4 listopada 2019 roku, godz. 10:10
.
 3 listopada 2019 roku, godz. 16:34

KRZYŻ

W 1994 roku przeniesienie do jednostki karnej, bo nie miał chęci iść do ZOMO, a poza tym nie miał znajomości, w jednostce musieli zostać esbecy, a młodych przenosili do ZOMO i w odległe rejony województwa. 35 kilometrów od miejsca zamieszkania trafił, ale do jednostki gdzie panowały barbarzyńskie stosunki między funkcjonariuszami. Przeszedł w czerwcu, a w sierpniu doświadczył pierwszego szczególnego poniżenia jako katolik, bo jako człowiek doświadczał go każdej służby. Miał żonę. Żona miała rodziców. Rodzice [...]

 2 listopada 2019 roku, godz. 10:21

DWUDZIESTY PAŹDZIERNIKA CZ. 3

Za ośrodkiem wypoczynkowym politechniki krakowskiej jezioro tworzy niewielką zatokę. Bardzo przyjemna część tego urokliwego miejsca. Po prawej stronie brzeg jest zabagniony i zaczciniony, więc tam wędrują wędkarze w woderach, aby zostać z ciszą sam na sam, chociaż wątpię. Idą raz, że po dwóch, dwoje, a dwa że kłapią zębami i mielą językami jak stado wiatraków gdzieś w Niderlandach za Rembrandta. Ale cieszymy się tym widokiem. Stoimy wpatrujemy urzekamy napawamy. Po drugiej stronie jest skarpa z lasem i między lasem [...]

 31 października 2019 roku, godz. 13:36  33,0°C
 Tekst dnia 1 listopada 2019 roku

Liść

Byłam na cmentarzu, aby przygotować groby na nadchodzące święto Wszystkich Świętych. Na grobie było pełno liści. Szybko zmiotłam je z pomnika. Nagle wpadł jeden listek przez szparę w grobowcu do środka. I stało się! Przebudzili się tam zmarli. Zaczęli narzekać, a to że im ciasno tu i nudno. Pytali się liścia, jak tam jest teraz na górze? Czy dużo pozmieniało się od ich wziemiowstąpienia? Liść rzekł, że niewiele się zmieniło. Są cztery pory roku, gdzie jest się pączkiem, potem zielonym, następnie żółtym [...]

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

ok. pół godziny temu

piórem2 skomentował(a) tekst Jak bede nieżywy to [...] autorstwa Sierjoża

ok. godzinę temu

Wojtex skomentował(a) tekst Szczery uśmiech, [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

Yokho skomentował(a) tekst Jeśli muszę, staram [...] autorstwa szpiek

ok. 2 godziny temu

szpiek skomentował(a) tekst Jeśli muszę, staram [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 0:27

Yokho skomentował(a) tekst Nie znoszę się o coś [...] autorstwa oszi3

dzisiaj, godz. 0:19

Yokho skomentował(a) tekst Jeśli muszę, staram [...] autorstwa szpiek

dzisiaj, godz. 0:17

Yokho skomentował(a) tekst Szczery uśmiech, [...] autorstwa Wojtex

dzisiaj, godz. 0:16

yestem skomentował(a) tekst przedranem obudziłam [...] autorstwa Monika Siwek

dzisiaj, godz. 0:14

Monika Siwek skomentował(a) tekst przedranem obudziłam [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 0:13

yestem skomentował(a) tekst przedranem obudziłam [...] autorstwa Monika Siwek