25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Nie ma normalnych ludzi,normalnym nazywamy kogoś podobnego do siebie.

badboy slawek
 8 listopada 2008 roku, godz. 21:32

Widze że ostro dyskutujecie i dobrze.Lecz w mojej mysli chodziło mi tylko o to że nie da sie określić definicji "normalności" bo czyż wariat dla wariata nie jest normalny? Tak jak zauważyła dżusta ludzi są różni i nie da sie powiedzieć o każdym że jest "normalny". Kto jest dla mnie normalny? ten kogo zachowanie jest w miare znośne i pozwala mi na egzystencje z danym człowiekiem,poprostu bratni charakter.
P.S. Dzięki wszystkim za smiałe wyrażanie swoich opini,nie jestem polonistą ani filozofem ale czasem trafia mnie jakaś mysl którą chciałbym sie podzielic.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Gdy Nie Wiemy Co Powiedzieć, nie Mówmy Nic... Czasami Brak Słów Wszystko Wyjaśni.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Życie jest jak choroba, której lekarstwem jest arktyczne powietrze, a trucizną zimno.
Obrycki Paweł

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Bo w życiu chodzi o to, aby żyć z poczuciem przynależności do danego kawałka Ziemi. Aby stojąc na danym Nam gruncie, odczuwać przeświadczenie, że to Nasze od dawna wyczekiwane miejsce, Nasz azyl, o który tak długo walczyliśmy. Byłam tam, a przecież wiesz, że straciłam to wszystko. Jeden moment egzystencji, nie powinien decydować o sposobie patrzenia na świat, jedna sytuacja, nie powinna zaważyć nad Naszym głównym celem. Ludzie opuścili, bo tak było prościej, bo moja osobowości wyrażała zbyt wiele paradoksalnych emocji, uczuć. Zbyt wielka inność ode mnie emanowała. To była najważniejsza, niezapomniana nauka życiowa, jakakolwiek jest w stanie przytrafić się człowiekowi. Jestem cholernie dumna, że się z tym zmierzyłam, mało to-wygrałam! A taniec wciąż obok mnie podążał, choć i on miewał zwątpienia, ale nigdy, przenigdy nie zostawił w potrzebie. Bo nauczyłam się, że trzeba przewartościowywać dane Nam w przeszłości zwycięstwa, a przyjaźń-tak kruche, nietrwałe zjawisko, postrzegać jako cud, ale czy mamy prawo posiadania czegoś co przemija?

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Cierpienie jednego, radością drugiego

Innusia ...
 6 listopada 2008 roku, godz. 20:18

No niestety, taki jest nasz świat.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Życie to nie gra, chociaż ludzie różne gry toczą...
Życie to nie gra, chociaż możesz je przegrać...
Życie to nie gra, chociaż tak wielu w nie gra...
Życie to nie gra, bo go nie wygrasz...
... no bo jak?

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Rozsądek, czasami idzie na spacer

wiolka wiolka
 6 listopada 2008 roku, godz. 21:58

Ale gdyby nie spacerował, to życie by nie miało szansy nas zaskoczyć:)
A monotonia to koniec:)

"..Kiedy się dziwić przestanę, bedzie po mnie.." :)

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

samotność towarzyszy nam mimo że tłum otacza nas

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

nie udawaj kogoś innego, bo zapomnisz kim jesteś

eyesOFsoul Kaś(ka)
 18 lutego 2009 roku, godz. 18:57

..niektórym łatwiej zakładać maski. Czują się wtedy silni. Bo gdy ktoś zrani człowieka z maską X... To ucierpi ta maska, a nie człowiek. To udawanie jest jak mur, przez który krzywdy innych ludzi się nie przebiją. A co do drugiej części myśli. Zastanów się, czy potrafisz zapomnieć o sobie. Jeśli potrafisz zapomnieć, to w jakich momentach.. I czy aby napewno te momenty mogą trwać długi czas. :)

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Duże i szlachetne drzewa, rosną wolno

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Nasza świadomość jest wychowana.
Obrycki Paweł.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

gdyby kochać ból, byłoby o wiele łatwiej...

wiolka wiolka
 6 listopada 2008 roku, godz. 22:04

Tak samo "gdyby kochać wroga"...
A kochać zło?...
Wiem, że byłoby łatwiej..Ale może za łatwo?
Może zbyt przyzwyczailibyśmy się także do bólu innych?

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Dzieli nas odległość którą mierzy się w kilometrach... uczucie nieokreślone do końca, tęsknota za Tobą doprowadza do obłędu...
Miłośc to samotność po zmierzchu to szczęście które przychodzi i znika ...

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Czarna zasłona…
Falująca na wietrze,
Którego nie ma.
A przed nią ogromna kolejka.
Jednych ludzi wpychamy,
Inni wchodzą sami.
A niektórzy w ostatniej chwili uciekają.
Ale wrócą.
Znajdziemy ich.
My!
Władcy Śmierci.
My!
Władcy Końca…

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Nie bójmy się zamieniać myśli w słowa!

Kinia Kinga
 6 listopada 2008 roku, godz. 15:02

Nie wszystkie myśli są do wypowiedzenia...

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilkanaście minut temu

Trzykropek skomentował(a) tekst Dzisiejszy dzień [...] autorstwa Esmeralda Dyląg

kilkanaście minut temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Dzisiejszy dzień [...] swojego autorstwa

ok. pół godziny temu

Trzykropek skomentował(a) tekst Dzisiejszy dzień [...] autorstwa Esmeralda Dyląg

ok. pół godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Mną się nie [...] autorstwa Virus.info

ok. pół godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Mną się nie [...] autorstwa Virus.info

ok. godzinę temu

ok. godzinę temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst Pandemia: co dzień [...] autorstwa ODIUM

ok. godzinę temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst Mną się nie [...] autorstwa Virus.info

ok. godzinę temu

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Noc wypatruje gwiazd. autorstwa ODIUM