Coniglietta Agata
 29 kwietnia 2014 roku, godz. 00:07

Dziękuję i nawzajem :)

Coniglietta Agata
 28 kwietnia 2014 roku, godz. 23:32

To prawda, smutne… Można wiele wymieniać tych smutnych rzeczy, które są na świecie… a wystarczy, żeby każdy zwracał uwagę na samego siebie, żeby być "w porządku"…
I chyba to nam pozostaje - pilnować siebie, pracować nad sobą, bo skupianie się na tym, co złe, niesprawiedliwe tylko nas pogrąży w smutku doprowadzając do beznadziejności egzystencji w naszym myśleniu, ale czy coś naprawi?
Pozdrawiam.

Coniglietta Agata
 28 kwietnia 2014 roku, godz. 21:01

Na to jak postępują inni już nie mamy wpływu, możemy tylko siebie "pilnować"…
Zgadzam się, że dzisiejsze związki jakże często budowane są na ruchomych piaskach przemijającej urody i seksualności, osób skupionych przede wszystkim na sobie… W jak wielu poradnikach można przeczytać rady typu: "Zastanów się, co TY chcesz? Czy TY jesteś z tym szczęśliwy/a? Skup się na SWOICH potrzebach."… I ludzie słuchają tych rad wciąż szukając nie wiadomo czego… Zapominając o balansie pomiędzy potrzebami, zachciankami, pożądliwościami, wynaturzeniami a … bycia po prostu człowiekiem… z cechami, które powinny nas różnić od zwierząt...
Nikt nie mówił, że będzie lekko… a raczej, że gorzej… z zachowaniami ludzkimi też…
ale całe szczęście jeszcze zdarzają się wyjątki ;)

Coniglietta Agata
 28 kwietnia 2014 roku, godz. 20:18

Jeżeli ktoś jest wredny, zimny i bezczelny przy innych, to nie sądzę, żeby był inny na osobności… chyba, że przez chwilę, a to nie o to chodzi…
I to, że kobiety pociąga "zimny drań" nie znaczy, że takiego chciałaby mieć za męża… Tak samo jak mężczyzna widząc cycatą, długonogą i długowłosą blondynkę w szpilkach oraz w mini, obejrzy się za nią, może nawet poprosi o numer telefonu… ale czy pomyśli o niej jak o swojej przyszłej żonie?… ;)

Pozdrowionka :)

Coniglietta Agata
 28 kwietnia 2014 roku, godz. 19:35

A co nazwiemy normalnością? ;) zwłaszcza w dzisiejszych czasach…

Asmodeusz - zimni, ale nie wobec nich samych, bo Ci tzw. "zimni dranie" mówią najczulsze słówka zazwyczaj… ;)

Krysiu - dziękuję :)

wdech wydech
 28 kwietnia 2014 roku, godz. 13:59

Teraz z drugiej strony...
Zamrażarce:) lekki szok termiczny, nie zaszkodzi. Wręcz może okazać się zbawienny:). Tym które lubią zagotować i parować jak czajnik, należy się specjalna troska:) lecz wulkanu (furiata) - to już sam diabeł nie zatrzyma. Poczeka aż się wydymi.
Normalność, oczekuje i otrzymuje -normalność.

krysta krystyna
 28 kwietnia 2014 roku, godz. 6:21

fajna myśl...
pozdrawiam :)