17 sierpnia 2019 roku, godz. 16:42

Zazwyczaj kiedy myślimy o życiowych celach robimy to z punktu widzenia przyjemności - co chciałabym mieć, osiągnąć, gdzie być, przy kim... Gdyby wpleść w te rozważania pytanie "na co jestem gotowa się poświęcić?" może realniej spoglądalibyśmy na marzenia?

kati75 Kati
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 20:40

Marzenia czasem ściągają nas do parteru.Latwiej marzyć bez planowania,bez tego układania życia,jeśli chodzi o poświęcania wobec kogoś lub czegoś weryfikuje to czas, okoliczności i przypadek.

doremi miredo
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 17:10

pewnie też
dzięki za odwiedziny

sprajtka Alice
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 16:55

sukces jest oczekiwaniem...niekoniecznie naszym;)

doremi miredo
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 16:53

sukces... hmm... zdaje się być nim to, czemu jesteśmy gotowi zaufać...

doremi miredo
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 16:52

miło, że zamyśliły i Ciebie

sprajtka Alice
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 16:52

wszystko zależy od tego co rozumiemy przez słowo "sukces"...

Trzykropek πqś
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 16:46

Dobre, spostrzeżenia.