kati75 Kati
 7 listopada 2019 roku, godz. 10:01

to prawda

sprajtka Ala
 27 maja 2015 roku, godz. 21:52

ok

fyrfle Mirek
 27 maja 2015 roku, godz. 17:24

A propos jest już ogłoszona nowa Róza Karoliny - zapraszam mimo, że po nagrode ewentualnie na własny koszt, a i polecam jak piszesz konkurs wierszy o miłości w Hajnówce, znaajdziesz na www,bibliotekahajnowka.pl zjedź do dołu archiwum, karta zgłoszeniowa pod data 21.02.2015

fyrfle Mirek
 27 maja 2015 roku, godz. 17:21

Zobacz na facebooku ten tekst co napisałem o tym konkursie, jaka cisza pod spodem!

sprajtka Ala
 26 maja 2015 roku, godz. 17:43

he he...czytaj, czytaj:)

fyrfle Mirek
 25 maja 2015 roku, godz. 14:53

O widzisz i trafiłaś w moje wczorajsze oczekiwania co do nagrody, a już dzieliłem skórę na niedźwiedziu. Prorokini? Muszę czytać Twoje myśli na bieżąco i wyciągać wnioski!

Emilia Szumiło Emilia
 18 marca 2011 roku, godz. 16:44

W pewnym sensie, aczkolwiek tym bardziej boli, czym bardziej ufamy.

Papillondenuit marie
 14 marca 2011 roku, godz. 22:43

słusznie prawisz, jak zwykle :)

Tobie również dobrej, spokojnej nocy Agnieszko
pozdrawiam :)

Papillondenuit marie
 14 marca 2011 roku, godz. 22:31

ja bym to nazwała nastawieniem psychicznym, może intuicją, niekoniecznie oczekiwaniami
ale skoro to tylko kwestia nazewnictwa...

dla mnie da się bez oczekiwań i to właśnie wtedy najmniej żyjemy w próżni

miłej pracy Alicjo, trzymaj się
ja dziś po nocce i jutro też mnie czeka... więc znam ten ból
:)

sprajtka Ala
 14 marca 2011 roku, godz. 22:23

Aga ja też tak myślę i o tym mówię.Oczekiwania są ,czy nam się podoba ,czy nie.Nie żyjemy w próżni...:)Dziękuję Wam dziewczyny za rozmowę, ja pędzę do pracy i oczekuję,że dam radę do rana.Trzymajcie się ciepło.Ktoś nie śpi by spać mógł ktoś:)))

Papillondenuit marie
 14 marca 2011 roku, godz. 22:16

no widzę to trochę inaczej :)
bez tego szlamu też można
chyba więcej widać, jaśniej

rzeka... niech sobie płynie
szlam nie zmieni jej biegu
a przynajmniej nie w sposób kontrolowany
:)

sprajtka Ala
 14 marca 2011 roku, godz. 22:08

oczekiwania to siła napędowa,a nadzieja - marzenia i oczekiwania zawinięte w jedną paczkę...Nie twierdzę,że niosą ze sobą tylko dobre rzeczy...to jak rzeka, niby woda życia, ale niosąca ze sobą dużo szlamu...

Papillondenuit marie
 14 marca 2011 roku, godz. 22:01

ale do zmian nie są konieczne oczekiwania
czasem wręcz to oczekiwania uniemożliwiają zmiany

sprajtka Ala
 14 marca 2011 roku, godz. 21:46

oczekiwanie i nadzieja to siostry...gdybyśmy nie mieli oczekiwać wobec życia to moglibyśmy czasem pozostawać w złych relacjach nie licząc na pozytywne zmiany...

Papillondenuit marie
 14 marca 2011 roku, godz. 21:41

może tak jest
ale oczekiwania rodzą rozczarowania
przyjemność vs cierpienie

czy warto mnożyć cierpienia dla chwili przyjemności?
i tak jest go sporo...

cóż, każdy wybiera...
choć często za ten wybór cierpią też inni

pozdrawiam