fade Apolonia
 26 marca 2011 roku, godz. 13:58

Masz rację, wszystko zależy od tego, jaki był to element. Czasem jest to istota tego wszystkiego, kiedy mamy już całą otoczkę. A czasem tylko maleńki pyłek, bez którego jednak nie sposób się obejść.

Jerod Waldek
 26 marca 2011 roku, godz. 1:02

To zależy co to za element był. Tym elementem może okazać brak miłości z jednej strony, a bez niej wali się wszystko dla tej drugiej osoby

fade Apolonia
 25 marca 2011 roku, godz. 21:26

Najgorsza jest myśl, że to co budowaliśmy z tak wielkim zapałem i pasją runie w najmniej oczekiwanym momencie, przez jeden, pozornie nic nieznaczący drobiazg... Myśl świetna. Pozdrawiam. :)

Jerod Waldek
 19 lutego 2011 roku, godz. 12:49

Też przez to przechodzę. Również jeden element z jednej strony do tej układanki gdzieś zaginął. Okropne uczucie gdy już jest prawie całość puzzli, a nie można skończyć i cały wysiłek na darmo.

zuzaa. Zuza
 11 lutego 2011 roku, godz. 00:04

Niestety, ale właśne brak tego jednego elementu, tak często jest spotykane w życiu. Niesamowicie demotywujące.
A myśl piękna. :-)