Happygirl Martyna
 30 lipca 2011 roku, godz. 21:24

I słów mi brakuje
gdy Twe myśli komentuje...
Mistrzowsko słowem władasz,
zapewne dużo serca w to wkładasz.

Huaquero Damian
 23 lutego 2011 roku, godz. 16:42

Dziękuję Wam, Moi Drodzy, za zatrzymanie się przy tej myśli i piękne opinie, uzupełniliście tę myśl idealnie. Pozdrawiam cieplutko, miłego dnia życząc :-)

sprajtka Ala
 16 lutego 2011 roku, godz. 20:20

to siła podparcia....zmieniony punk podparcia...traci równowagę...

Papillondenuit marie
 15 lutego 2011 roku, godz. 18:54

Brak pustoszy duszę...
A dusza uwięziona w ciele podporządkowuje się jego tęsknotom...

Pozdrawiam ciepło Damianie.

Adnachiel M.
 13 lutego 2011 roku, godz. 20:41

Jakże jest mi bliska Twoja myśl Damianie... Niesamowita treść, piękny przekaz.
Kiedy ktoś, albo coś, każde nam uczyć się żyć bez tej ważnej części nas samych, którą ze sobą zabiera, człowiek czuje się jak ciało bez duszy. A to zabija także i duszę...
Pozdrawiam serdecznie

Huaquero Damian
 11 lutego 2011 roku, godz. 22:54

Głośno myśląc, niezwykle ubierasz w słowa i jesteś Madziu blisko :-) Ogromnie podoba mi się Twoja interpretacja.
Pozdrawiam, Królowo Magicznego Słowa i dziękuję, miłej nocy :)

giulietka M.
 11 lutego 2011 roku, godz. 22:42

Hmm... to dałeś mi do myślenia...
wydarte z ciała... więc może to, co się z ciała narodziło, ...ma skłonność do słabości ciału właściwych, mimo, iż duszą jest obdarzone...
Tak tylko głośno myślę Damianie, nim nadejdzie czas, bym zmierzyła się z tajemnicą tej myśli... Geniuszu!;)
Pozdrawiam serdecznie;)