Monika M. M.
 5 grudnia 2021 roku, godz. 10:07

To ja mam inaczej. Gdy jest jak lubię, idę jak burza, łapię w lot, łatwiej pokonuję przeciwności, mniej martwię się tym, czym nie powinnam. Lepiej organizuję się w czasie, mam czas by latać. Dla mnie to pozytywność:).
:)

sprajtka Ala  5 grudnia 2021 roku, godz. 14:20

Otóż to "gdy jest jak lubię", to Twoja strefa komfortu...ten szklany klosz, który rozświetla znaną Ci przestrzeń.

sprajtka Ala  5 grudnia 2021 roku, godz. 17:23

Dopiero trudności, teren nieznany, mroczny, stwarza, że zaczynamy się rozwijać sięgać po coś, co do tej pory było "nieciekawe".."straszne"..."odległe"...

Monika M. M.  5 grudnia 2021 roku, godz. 17:32

I znowu... ja mam inaczej:).
Dobrze, że się różnimy, bo wtedy możemy sobie pomagać, wspierać znajdując siłę w różnych sytuacjach.
:)

silvershadow __
 4 grudnia 2021 roku, godz. 22:21
Edytowano 4 grudnia 2021 roku, godz. 22:21

np. pozwlając się owijać wygodnym światło-wodom,
spijającym z ust niewypowiedziane życzen-ja ;)

Naja Ela
 4 grudnia 2021 roku, godz. 20:50
Edytowano 4 grudnia 2021 roku, godz. 21:20

To jak szklany klosz, albo kwadratowy nawias... :-)

sprajtka Ala  4 grudnia 2021 roku, godz. 20:51

Tak Elu...ja często czuję, że oglądam świat przez jakieś okno...

maba Ewka... albo nie  4 grudnia 2021 roku, godz. 21:34

Tak bywa...
W szkło otulona światło chłonę,
cieplo mi, jak to w szklanym kloszu,
tylko tak trudno złapać oddech
i wyprostować się nie sposób...