colie sara
 1 kwietnia 2015 roku, godz. 21:04

To jest tak strasznie prawdziwe..... że aż brak słów

zagubionawtymwszystkim Anna
 17 grudnia 2013 roku, godz. 23:37

zgadzam się!

zagubionawtymwszystkim Anna
 23 listopada 2013 roku, godz. 19:00

Boże, ten tekst jest tak prawdziwy, tak ciągle obecny w sercu... Jest taki codzienny i piękny. Lubię tutaj powracać.

Albert Jarus Albert
 19 listopada 2013 roku, godz. 22:41

tak, ta myśli dochodzi dopiero po pewnym czasie... :) pozdraiwma
i dziękuję wszystkim za odwiedziny

Marcysia23 Martyna
 18 listopada 2013 roku, godz. 23:25

wiesz przyznałam Ci fiszunię bo stwierdzam że masz absolutna rację :)

FreeBird_12 Magda
 18 listopada 2013 roku, godz. 15:19

Wspaniałe, prawdziwe i takie proste

Ta, co lubi marzyć... ?
 5 listopada 2013 roku, godz. 20:56

Wiesz, że to Twój setny tekst na tym portalu?
A ja patrzę, i patrzę jak pniesz się coraz bardziej do góry... Po tych wszystkich szczeblach (myślę, że wiesz, o czym mówię z Twojej poprzedniej myśli)... Nie tylko tych szczęścia, ale i tych szczeblach niepowodzenia...(Przepraszam, że nie o zaufaniu..Mam nadzieję, że się nie obrazisz, że Twoją myśl użyłam w innym kontekście) Pisz, pisz, bo warto. Dla mnie warto poświęcić czas na przeczytanie czegoś tak pięknego, dla Ciebid chociażby (tak myślę) dla satysfakcji. [...]

fyrfle Mirek
 28 października 2013 roku, godz. 15:43

Zgadzam się!

Angelek Agata Katarzyna
 14 października 2013 roku, godz. 18:00

prawdziwe

L.T. Iza
 9 października 2013 roku, godz. 1:26

Wracam do Twoich słów, żeby nauczyć się żyć właśnie bez kogoś. Szczerze-nie mam pojęcia, jak to zrobic. To trwa już potwornie długą zimę. Osiemnasty miesiąc żałoby... Jak długo jeszcze trzeba, by otrzepać wczorajsze rozczarowanie i zacząć wierzyć w Człowieka...

Ineska Agnieszka
 8 października 2013 roku, godz. 23:28

Tafiłeś w setno.

Albert Jarus Albert
 7 października 2013 roku, godz. 17:00

wszystko zależy od tego jakiej zmiany się pragnie

zagubionawtymwszystkim Anna
 7 października 2013 roku, godz. 12:32

O matko jakie to prawdziwe i pasujące do mnie, i pewnie do wielu ludzi... Tak właśnie się czuję. I co z tym zrobić...?

Albert Jarus Albert
 22 września 2013 roku, godz. 23:49

fajne zdanie Martynko, ja jednka nie umiem nazwać tego miłością. Rozumiem i dopuszczam do siebie myśl, że ktoś może tak kochać, jednak kiedy druga osoba krzywdzi cię z premedytacją, a ty nadal "kochasz"... w tym momencie dla mnie kończy się miłość. Miłość to dobre uczucie, nie che wierzyć w łzy i te wszystkie nieszczęścia... za dużo tego

Marcysia23 Martyna
 21 września 2013 roku, godz. 23:54

Ja nie bardzo się z tym zgodzę, to świadczy jedynie o tym jak bardzo ta osoba kogoś pokochała, podzieliła się każdą cząstka siebie i swojego świata, nauczyła się oddychać razem z ta osoba i żyć. I to jest fakt tego ze ta osoba jest kimś bo pozwoliła z butami komuś wejść do swojego świata... A dla mnie to już coś :)Może się mylę ale przynajmniej takie jest moje zdanie na ten temat.