28 marca 2011 roku, godz. 21:13

Tak.. zapomniałam już jaki zapach ma Jego skóra. Ba, ja nie pamiętam nawet jakich perfum używa. Smaku Jego ust też nie mogę sobie przypomnieć.. tak samo jak uśmiechu i dokładnego koloru oczu. Nie, chyba nie miał jednego koloru.. z tego co pamiętam, one się zmieniały. A twarz..? Nie, jej też nie pamiętam.. i gdyby nie zdjęcie w folderze podpisanym Jego imieniem to pewnie nie poznałabym Go na ulicy. Ostatnio nawet nie mogę sobie przypomnieć Jego numeru telefonu, który kiedyś recytowałam przez sen. No dobrze, robię postępy.. ale do jasnej cholery ! Dlaczego ja wciąż o Nim myślę?

aguuś
 29 marca 2011 roku, godz. 16:18

Zapomnienie numeru telefonu to bardzo wiele. Kiedyś owszem, mogłaś go recytować przez sen, ale widzisz to mija. Powoli, ale jednak. ;)