25 listopada 2010 roku, godz. 14:15  298,0°C

Taki deszcz kocham, w którego kroplach powracających z błękitów, lśnią cichutko twego cienia odbicia przejrzyste, przechadzające się wśród pereł z deszczowej rosy, podobnej do stygmatów gwiazd w twych oczach… Może to tym deszczem, może łzami – tonę w tobie.

giulietka M.
 29 listopada 2010 roku, godz. 14:48

Ta kropla powraca do mnie
z twoich oczu nieba,
Staje łzy iskrą gorącą
W płonącym duszy oknie

I tylko tego błękitu
Dzisiaj oczom mym trzeba,
Gdy dusza czekając na ciebie
W deszczu wzruszeń moknie.

25.11.2010
:)

individual Maja
 26 listopada 2010 roku, godz. 20:02

Pozdrawiam ciepło ;>*

Adnachiel M.
 26 listopada 2010 roku, godz. 19:55

Rozpieszczacie mnie :) Za co dziękuje i uściski przesyłam :) :*

individual Maja
 26 listopada 2010 roku, godz. 19:42

Geniuszu ;)

MglistyPoranek Olga
 26 listopada 2010 roku, godz. 18:10

To naprawdę niesamowite...
Chciałabym napisać coś bardziej sensowego, ale chyba nie potrafię.

Huaquero Damian
 26 listopada 2010 roku, godz. 14:29

:-))

wyspiarka Marlena
 26 listopada 2010 roku, godz. 10:05

P r z e p i ę k n e !!!

motylek96 EwaRozalia
 25 listopada 2010 roku, godz. 19:10

Przecudownie:))

Adnachiel M.
 25 listopada 2010 roku, godz. 17:32

Thank you :-)

giulietka M.
 25 listopada 2010 roku, godz. 17:15

"Tak to ja, moim sługą deszcz
Wielkich powstań i upadków mężem
Mrocznych pieśni zapisanych nut
Swoich marzeń otępiałym więźniem"