Amira
 11 listopada 2012 roku, godz. 2:23

Dziękuję za pozdrowienia, drogi Dawidzie. Ja również pozdrawiam. Miło było podyskutować, a różnice nas tylko pięknie w tym wspomogły. Jeszcze raz dzięki i wszystkiego dobrego.

dawo-turbo Dawid
 9 listopada 2012 roku, godz. 21:38

Bardzo ciekawą książkę przeczytałaś oraz bardzo ładnie to ujęłaś. Ludzie często oceniają innych po pozorach i bez wątpienia istnieje mnóstwo tricków psychologicznych, które wykorzystują tego typu ignorancję. Swoją drogą, jeżeli dyskusja dalej by się potoczyła w ten sposób, sami napisalibyśmy coś, co rozmiarami byłoby zbliżone do książki. Zatem, żeby się zbytnio nie przemęczać, proponuje naszą dyskusję zakończyć, bo jeszcze ktoś - broń Boże - spisałby tę naszą prozę. A co jeśli ją by dodatkowo wypuścił na rynek pod swoim nazwiskiem? Bylibyśmy stratni.
A tak na poważnie, różnimy się w zdaniach i to jest piękne. Nawet jeżeli ta różnica jest niewielka. Natomiast dyskusję na temat problemów z matematyką i inne tego typu zagadnienia zostawmy chłopakom z Ministerstwa Oświaty.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

Amira
 9 listopada 2012 roku, godz. 20:32

Myślę, że przykład jest jak najbardziej na miejscu, podobnie jak Twój. Nie widzę różnicy. Przykład taki nasunęło mi samo życie oraz książka, którą właśnie czytam. Ludzie ulegają ułudzie pięknie brzmiących słówek, myśląc przy tym, że ich użytkownik jest posiadaczem wyjątkowo atrakcyjnego IQ, a to jeno iluzja i pseudomądrość, mądrość jest jedynie w oczach tych, którzy sami nie mają pojęcia, o czym mowa.Często ludziom wydaje się również, że ludzie posiadający dyplom są mądrzy-ułuda, nie zauważą [...]

dawo-turbo Dawid
 5 listopada 2012 roku, godz. 22:23

Moim zdaniem przykład, który, Amiro, podałaś nie jest tak do końca trafny. Znać słowo "abstrahować", to nie tyle co zdawać sobie sprawę z jego znaczenia - prawda. Lecz żeby je odpowiednio wykorzystać należy WIEDZIEĆ, co ono oznacza. Ewentualnie ktoś mógłby nie zrozumieć jego definicji, ale myślę, że niewiele się znajdzie takich osób. Znajomość słów nie jest tu chyba najlepszym przykładem, bardziej pasowałaby mi tu np. matematyka. W szkole ten przedmiot się kocha albo się go nienawidzi. Jednym matematyka idzie kiepsko, dlatego że nie potrafią pojąć niektórych praw i definicji lub wykorzystywać w praktyce trudniejszych wzorów, a drugim po prostu nie chce się odrabiać zadań i uważać na lekcjach. Z doświadczenia wiem, że "tych drugich" jest zazwyczaj więcej. Poza tą małą wątpliwością zgadzam się z twoją opinią.
.

Amira
 5 listopada 2012 roku, godz. 14:57

Ano słusznie, gdyż każdy ma prawo do własnego zdania, drogi Dawidzie. Dodam jeszcze, iż dla mnie mądrość to zdolność wykorzystania nabytej wiedzy w praktyce, bez względu na jej rozmiary, w sytuacjach nowych, czyli pewien potencjał intelektualny. Myślę jednak, że często bywa tak, że wiedza to u większości jedno, a umiejętności-drugie. Można na przykład znać słowo ''abstrahować'', lecz zupełnie nie mieć pojęcia, co ono tak naprawdę oznacza, w związku z tym można użytkować je w sposób nieadekwatny...i tu właśnie nasuwa się ów związek wiedzy z umiejętnością skutecznego posługiwania się nią. Wyuczenie się nowego słowa nie gwarantuje sukcesu, gdy nie jest połączone z ową umiejętnością. Na tym właśnie, według mojej opinii, zasadza się mądrość.

dawo-turbo Dawid
 4 listopada 2012 roku, godz. 14:19

Wiedza nijak ma się do mądrości - w pewnym sensie to prawda. Dla mnie mądrość to zdolność pojmowania poparta wiedzą, a człowiekowi z tych dwóch częściej brakuje tego drugiego. A zatem w lwiej części zgadzam się z twoją tezą oraz jednocześnie podtrzymuje swoje zdanie i wszyscy są zadowoleni.

Amira
 4 listopada 2012 roku, godz. 2:11

Dyskusja zatacza koło...a ja jednak twierdzę, że wiedza nijak ma się do inteligencji. Mozna mieć dużą wiedzę i nadal być głupcem...i na odwrót-niewielką wiedzę i być inteligentnym. Można wprawdzie popracować nad swoją inteligencją, ale trzeba przy tym-by osiągnąć dobre wyniki-trochę więcej niźli posiadają niektórzy, inteligencji wrodzonej.

dawo-turbo Dawid
 4 listopada 2012 roku, godz. 2:00

Nie o to mi chodzi - na co dzień obserwujesz ludzką głupotę, a moim zdaniem ludzka głupota częściej wynika właśnie z braku wiedzy niż inteligencji. Bo ludzie z natury są zdolni, jednak wiedzę muszą zdobywać na własną rękę.

Amira
 4 listopada 2012 roku, godz. 1:42

Ja zaś uważam, że wiedza i inteligencja to dwie różne rzeczy.

dawo-turbo Dawid
 4 listopada 2012 roku, godz. 1:37

Moim zdaniem to raczej wina ignorancji niż braku inteligencji.

Amira
 4 listopada 2012 roku, godz. 1:34

Przyznaję, brak mi wiary w ludzi, gdyż uważnie ich obserwuję. Nie wierzę w ludzką inteligencję. Inteligentni ludzie stanowią zapewne nieliczne grono, większość jest przeciętna.

dawo-turbo Dawid
 4 listopada 2012 roku, godz. 1:23

Amiro trochę wiary.
Nigdy się nie dowiesz
co siedzi w drugiej osobie ;)

Amira
 4 listopada 2012 roku, godz. 1:15

Chciałabym w to wierzyć...