Jacob_Filth Jot
 17 czerwca 2022 roku, godz. 15:27

Może, ale mieć wyrzuty sumienia, a cierpieć z ich powodu to dwa różne zjawiska, jak dla mnie

maba Ewka... albo nie  18 czerwca 2022 roku, godz. 10:41

A czymże są wyrzuty sumienia? Czy aby nie "dusznym" cierpieniem? :)

Jacob_Filth Jot  18 czerwca 2022 roku, godz. 10:42

Mogą być cierpieniem, a mogą być świadomością. Jak wszystko, co z emocjami związane, to w dużej mierze informacje, a cierpienie to raczej wynik braku umiejętności ich przetworzenia i wykorzystania, a zatrzymanie się człowieka na poziomie samego przeżycia

maba Ewka... albo nie  18 czerwca 2022 roku, godz. 11:08

Teorie, teorie... Tymczasem życie "funduje" takie przeżycia, ponad które trudno się wznieść na skrzydłach świadomości i zwyczajnie trzeba przecierpieć.
Co więcej, z perspektywy cierpienia albo w jego obecności, człowiek nabiera pokory i zyskuje świadomość.
Nie jest to żadne teoretyzowanie, ale myśli wynikające z życiowych obserwacji, z perspektywy moich kilkudziesięciu lat.
Pozdrawiam.

Jacob_Filth Jot  18 czerwca 2022 roku, godz. 11:38

To nie teoria. To praktyka.

maba Ewka... albo nie
 17 czerwca 2022 roku, godz. 11:05

Sumienny człowiek wyrzuty sumienia ma znacznie większe, nawet z błahych powodów.

ODIUM Imię? Takie, jakie mi nadasz.  17 czerwca 2022 roku, godz. 12:04

Czy sumienny biurokrata cierpi z powodu wyrzutów sumienia? Nie, on TYLKO wypełnia swoje obowiązki, nie bacząc na nic. Sumienność jest swego rodzaju perwersją.

maba Ewka... albo nie  18 czerwca 2022 roku, godz. 10:39

Może i tak, ale na biurokratach życie się nie kończy.

ODIUM Imię? Takie, jakie mi nadasz.  18 czerwca 2022 roku, godz. 11:42

To tylko przykład, jeden z wielu, mabko. 🙂