Jacob_Filth Jot
 25 października 2021 roku, godz. 8:52

Szczerze mówiąc, to nigdy nie byłem przekonany do tego, aby karma była rodzajem metafizycznej zemsty, której dokonuje energia na oprawcy. Karma, jak dla mnie ma jakikolwiek sens tylko w obrębie jednostki, czyli ja. Czyli w momencie, jak myśl brzmi niemal jak chęć zemsty, to oznacza, że jednostka żyje chęcią zemsty i karmi się negatywną energią, zatem samej sobie wyrządza krzywdę i nie pozwala na to, by przeżyć krzywdy, przepracować i móc się podnieść, bo sama tkwi we własnym, negatywnym kręgu karmicznym.