8 maja 2021 roku, godz. 19:44

Reguły życia są cyniczne. Jeżeli w przyrodzie osobnik poświęca czas swojego karmienia na wychowanie potomstwa umrze z głodu, lub jego ciało będzie stanowić pokarm dla tegoż. Teoretycznie więc nie może chyba dziwić nikogo, że interesy polityków i ich grup są ważniejsze niż jakieś bohaterstwo, czy jakaś tam prawda przenoszona przez nielicznych ludzi, którzy czynami swoimi udowodnili, że są w pełni godni nazwy Człowiek. To te osobniki o których przymiotach lubimy słyszeć, których nie wypieramy ze swojej świadomości z jakąś niechęcią
być może graniczącą z odrazą, jak wtedy, kiedy słyszymy o jakże powszechniejszym jakimś ludzkim źle. Osobniki o nadmiernie rozwiniętym instynkcie moralnym jednak rzadko odniosą życiowy sukces. Potwierdzenie stanowią ofiary z ciał ludzi prawych podczas wszystkich wojen, oraz reżimów, zwłaszcza tych "totalitarniejszych". Ku przestrodze, cyniczni, bezpardonowi i całkowicie amoralni socjopaci mają już na starcie najlepsze możliwe predyspozycje do bycia tzw. ludźmi sukcesu, choćby dlatego, że nie są wewnętrznie obciążeni jakimikolwiek zakazami i nakazami. Jeżeli więc chcemy naprawdę coś znaczyć na Ziemi raczej w tą stronę powinniśmy się formować z naszym potomstwem. Czyli Hitler miał rację a jedynym jego grzechem był tzw. czynnik ludzki - słabość i i zbyt mało kontrolowane, zbyt nieracjonalne okrucieństwo - Human Error. Tylko czy na końcu tej drogi, za setki lat będzie jeszcze cokolwiek, o co naprawdę będzie warto walczyć? Czy już jest? Jeżeli przetrwanie jest jedynym celem ludzkości to tak, przecież: "Słabi to jadło silnemu na sadło". Jednak intuicyjnie czuję, że taki sens zrównuje nas za zwierzętami kwestię inteligencji czyniąc jedynie relatywną, skuteczną adaptacją zapewniającą nam prymat zarówno w tejże kwestii, jak i wszystkich innych wobec reszty świata zwierząt. Najskuteczniejsi drapieżcy - czy tylko tym jesteśmy? Człowiek może i opuścił dżunglę, lecz dżungla nigdy nie opuściła człowieka. Jeżeli to są fakty. Cała ludzka kultura którą uwielbiamy się szczycić górując ponad resztą świata zwierząt tej planety naprzeciw tego, wygląda niczym chusteczka higieniczna wręczona "umazianemu" posoką kanibalowi po skończonej przez niego uczcie na ciałach jego wrogów, jako źródło jego higieny, czystości, pocieszenia i uzasadnienia kolejnej rzezi za pomocą jakichś bliżej nieokreślonych a dumnie brzmiących "wyższych" celów. Jeżeli to prawda, to to, czy tym "wyższym celem" będzie słowo - klucz np.: Bóg, Ojczyzna, Równouprawnienie, Sprawiedliwość, Ocalenie planety, Walka z klimatem, czy cokolwiek innego ma już dla mnie co najmniej drugorzędne znaczenie, stanowi bowiem jedynie część cynicznej manipulacji, o której ludzkość zawsze dowiaduje się post factum. Kiedy nie pozostaje jej już nic poza akceptacją zaistniałego układu sił, oraz zaadaptowaniem się do nowych reguł życia pod nowymi sztandarami, kolorowymi szmatami pomimo pozornej słuszności i nienaruszalności równie "chwilowymi" jak te poprzednie i jak te jeszcze wcześniejsze.

Recerz Max
 9 maja 2021 roku, godz. 00:18

„Każdy ptak w górze i każdy człowiek na ziemi wyobraża sobie, że idzie tam, dokąd chce. I dopiero ktoś stojący z boku widzi, że wszystkich razem pcha naprzód jakiś fatalny prąd, mocniejszy od ich przewidywań i pragnień.”

Jacob_Filth Jot
 8 maja 2021 roku, godz. 20:38

"Big fucks small"
~Alfie Solomos