yestem yestem
 22 grudnia 2019 roku, godz. 21:59

Kolega z pracy (właściciel groźnego pieska) przyszedł kiedyś cały pogryziony. Wszyscy z troską zaczęli pytać, co się stało psu, że tak agresywnie zareagował.
Odpowiedział z uśmiechem:
- To nie pies, to... kobieta. :D
Pozdrawiam. :))

andrea69
 22 grudnia 2019 roku, godz. 18:01

Cierpkie, ale prawdziwe słowa