yestem yestem
 23 kwietnia 2011 roku, godz. 20:23

Też potrzeby, droga O. O seksie wspomniałem, bo to najczęściej mylone pojęcie. W dalszym ciągu mowa nie o miłości, prawda? :P

Wesołych świąt i ... okazałej choinki :D

meedea Aleksandra
 22 kwietnia 2011 roku, godz. 15:56

Potrzeba nie wiąże się jedynie z fizycznością ;p
Co z bliskością? Poczuciem bezpieczeństwa? Rozmowy? Stworzenia rodziny? Bycia, współdziałania, szacunku?
Hm? Też potrzeby jakby nie patrzeć ;p drogi A ;)

yestem yestem
 22 kwietnia 2011 roku, godz. 15:18

Wzajemne zaspokajanie swoich potrzeb, to chyba nazywa się seks, a miłość to wzajemne zaspokajanie potrzeb osoby kochanej. Niby podobne, a jednak jest drobna różnica. Niektórzy mylą te pojęcia, szczególnie jeśli w to drugie nie wierzą. ;)

meedea Aleksandra
 22 kwietnia 2011 roku, godz. 11:44

Chwileczkę ... czy to czasem tak nie jest, że właśnie na tym polega. Na wzajemnym zaspakajaniu swoich potrzeb? Kochasz mnie, bo ja kocham Ciebie ... cóż to za miłość skoro jednostronna? Gdzie tu pełnia? Zresztą...ja nie wierzę w miłość.

yestem yestem
 22 kwietnia 2011 roku, godz. 2:47

Mówią -KOCHAM CIĘ, a myślą - KOCHAJ MNIĘ, a to nie to samo, prawda?

meedea Aleksandra
 21 kwietnia 2011 roku, godz. 22:24

Dlaczego kłamią?
Skąd ta pewność?

yestem yestem
 17 lutego 2011 roku, godz. 19:08

Ciesze sie, ze komus podoba sie ta mysl, a szczegolnie, ze komus takiemu, jak Ty. :)

Eufemia Ayame
 17 lutego 2011 roku, godz. 15:45

Kochać - to nie pragnąć własnego dobra (to wszyscy umiemy nazwać odpowiednim terminem), lecz dobra i szczęscia drugiej osoby.... Więc myśl jak najbardziej popieram. Hm, ci kłamcy tak naprawdę oszukują też samych siebie, bo gdy słyszą z innych ust "kocham" nie zastanawiają się nawet, że to zwykle echa ich własnych słów...