WilceeQ` Di.
 31 lipca 2012 roku, godz. 1:54

To ją sobie wstawię jak tak! xd

Krio Karol
 30 lipca 2012 roku, godz. 19:54

Twoja interpretacja jest sama w sobie myślą.
"Har­mo­nia przes­trzen­na nie oz­nacza ładu w sercu. "
Dlatego nie ważę się, ani myślę Ci nic odbierać!
:D

WilceeQ` Di.
 30 lipca 2012 roku, godz. 13:46

Na tym świecie odebrali mi nawet "wolną interpretację"! xd
Nie mniej jednak zrozumiałam co masz na myśli.

Krio Karol
 30 lipca 2012 roku, godz. 10:17

Uszy do góry:) Głupi byłby tylko ten, kto nie zauważał by, że problem go dotyczy. A skoro zauważasz swój, masz już za sobą pierwszy i najważniejszy krok.
:)

Evey Nie
 30 lipca 2012 roku, godz. 2:58

Zazdroszczę. Ja chyba jestem za głupia, nigdy nie potrafiłam uczyć się na błędach, nie własnych.

Krio Karol
 29 lipca 2012 roku, godz. 23:04

Ja też tak myślałam i to był mój błąd za który płacę na ileś po dziś dzień. :(
Ale na błędach się człowiek uczy i obecnie jestem bogatszy o tą wiedzę. :)

Evey Nie
 29 lipca 2012 roku, godz. 20:05

Myślałam, że raz wystarczy. :-P

Krio Karol
 29 lipca 2012 roku, godz. 13:56

Evey, myślę, że to TY wiesz jak jest - sama podświadomie znasz odpowiedz, więc nie słuchaj co mówią inni. Najpierw zajmij się sobą, a wtedy ułożenie tego co Cię otacza, powinno okazać się łatwiejsze. Zaryzykuje powiedzieć nawet - będzie kwestią czasu.
Po za tym napisałaś "kiedyś ułożyłaś" - może do tego czasu znowu zrobił się harmider i trzeba ponownie zaaplikować "remont na arteriach mego życia"? Tylko pamiętaj - działaj niezłomnie, bez obijania się! :)

WilceeQ-u, chodziło mi, że jak np nie ufasz do końca sam sobie, to jak do ciężkiej cholery inni mogą na tobie polegać!:) itp,itd
Po za tym gdy masz prawdziwy ład w sercu, harmonia lub jej brak w otoczeniu, przestaje mieć znaczenie. Naprawdę. Robisz swoje, idziesz za uwagami swojego serca lub "głosu rozsądku", napędzamy własna wolą i... spokojem. Tego trzeba się nauczyć, mozolnie układając "prywatnego "Tetris-a".
:)
Myślę, że jutrzejsza myśl powinna rozjaśnić dzisiejszą.
:D

WilceeQ` Di.
 29 lipca 2012 roku, godz. 12:18

Harmonia "przestrzenna", nie oznacza ładu w sercu.

Evey Nie
 29 lipca 2012 roku, godz. 12:00

Ułożyłam siebie, kiedyś, lecz wokół mnie nadal panował bałagan. Teraz wokół mnie, wmawiają mi, jest porządek, a we mnie harmider.

Gaia Beata
 29 lipca 2012 roku, godz. 11:19

Układanie siebie sztuką nie lada I zasługą dla myśli do których klucz ma tyl­ko ten, co myśli.
A wokół zmienia się samo chcąc pasować do myśliciela wyjścia nie ma

Świetna myśl