29 lipca 2022 roku, godz. 7:13 26,5°C

Nie ważne, jaki masz cel. Jeśli jest on pozytywny, ważna dla Ciebie, wartościowy, liczy się, jak wiele rzeczy w życiu jesteś w stanie poświęcić i podporządkować jego realizacji. Nie każdego dnia udaje się spełniać małe cele. Te, które są krokami do realizacji większego celu. Ważne, aby każdego, następnego dnia zrobić coś więcej, lepiej, bardziej, by każdy dzień krokiem naprzód. Aby każdego dnia rozwijać dyscyplinę, wiarę w siebie i swoje możliwości. Aby każdego dnia uczyć się pozytywnego myślenia, ale umieć też spojrzeć na własne niepowodzenia, które są niczym więcej, jak tylko stanem przejściowym, są trudnościami, których przejście może zająć chwilę, ale każdą trudność i niepowodzenie można przekuć w swój mały, prywatny sukces. Z czasem człowiek docenia każdy dzień i poranek, czuje wdzięczność i radość, a na chwile załamania, na chwile smutku, na łzy w oczach, na ból, na strach patrzy jako na największą wartość. Dlaczego? Bo w ich obliczu testuje swoje umiejętności, swój charakter. Może czuć się załamany, pozbawiony, może czasem czuć bezsens i bezwartościowość, ale z czasem czuć będzie coś jeszcze, zaraz obok tych uczuć - radość, że takie stany się pojawiają, że teraz przyszedł moment sprawdzianu, że teraz przyszedł dla mnie moment przełomowy, bo pojawiają się trudności i dzięki wielu załamaniom i przełomom, które człowiek czuje, z czasem na nowo pojawia się w nim determinacja silniejsza, niż wcześniej, pasja mocniejsza, niż wcześniej, pewność siebie, zaciekłość i wiara.

RozaR Roza
 29 lipca 2022 roku, godz. 7:59

Sorry - ale to jak wspomnienia Hitlera :-))))

Jacob_Filth Jot  29 lipca 2022 roku, godz. 11:17

Nie dziwi mnie Twoja opinia, ale też nie dziwi mnie że Hitler miał takie podejście

Naja Ela  29 lipca 2022 roku, godz. 16:09

Za chwilę, albo z perspektywy czasu oceniamy tego typu trudności jako "wartosc". Wzbogacają, uczą, determinują dalsze wybory... Są bezcenne, dla świadomych, potrafiących uczynić z tego użytek. :-)