Wanda Anna
 5 lutego 2009 roku, godz. 20:09

Panicz Wilhelm wybaczy, za wszystko co tak BEZPODSTAWNIE napisałam...
(tak- to znowu jest ironia)

Kinia Kinga
 5 lutego 2009 roku, godz. 18:39

"...wkurzyła mnie ta mała gówniara. Myśli, że będzie mnie pouczać i obrażać" - podobno Wilhelmie jesteś kulturalny i dobrzy wychowany... bez komentarza.

"Co do wzorów Viete'a to rzeczywiście bardzo przydatna rzecz w życiu. Normalnie nie można się bez nich obejść. To tak jakby tobie ktoś wytykał, że jesteś zacofany, bo nie potrafisz grać na tubie." Christophoros, za ten tekst powinieneś dostać ogromnego plusa:D

Wanda Anna
 5 lutego 2009 roku, godz. 18:02

Na pewno ta strona nie trzyma już poziomu więc może znajdzie Pan sobie jakąś inną- Wilhelm?
Dowiedziałam się bardzo wiele o Panu...
Jesteś:
inteligentny
dobry
honorowy
bystry
szarmancki
genialny
etyczny
skromny
dobrze wychowany
kulturalny
(i wiele innych)
Jednym słowem ideał, szkoda tylko że to wszystko było napisane przez Ciebie...
Gdyby tylko ktoś to potwierdził...
A co do tych wszystkich obelg w stosunku do mnie, to szczerze mówiąc nie interesuje mnie Twoje zdanie, co się przeprosin tyczy to... chyba śnisz że to zrobię!
Ps. Zastanawiałeś się kiedyś nad zmianą nika na MówMiIdeał? Pasował by do ciebie (Nie rozpoznałeś- tak to była ironia)

iG. Igor
 5 lutego 2009 roku, godz. 9:48

hmm to teraz ja chyba powinienem powiedzieć jakże niespotykany zaszczyt spotkał mnie, że ktoś pokroju Einsteina, ba nawet bardziej znamienita postać komentuje pod moją myślą. Jestem głęboko wzruszony i zaszczycony i aż rozpływam się z dumy. Dziękuję Wilhelmie.

;)

Sylwilla Sylwia
 4 lutego 2009 roku, godz. 23:29

Wilhelm, jesteś za bardzo zapatrzony w siebie. Nie doceniasz w żaden sposób tego, że ktoś jest INNY. To nie znaczy gorszy. Ugh.

Shell Aneta
 4 lutego 2009 roku, godz. 23:21

Hans Christian Andersen, Winston Churchill, Thomas Edison czy Albert Aistein to też byli dysmózgowce (sic!) Bo byli dyslektykami.

iG. Igor
 4 lutego 2009 roku, godz. 19:41

Proszę Was. Jeśli już to dyskutujcie o myśli, a nie o dyslektykach.

Wanda Anna
 4 lutego 2009 roku, godz. 17:26

Wilhelm-
Uważasz że dysleksja jest gorsza niż nie umiejętność okazywania uczuć?
Możesz w ogóle coś w tej kwestii powiedzieć?
Wątpię, a jeśli nawet to się mylisz.

ciastek Joanna
 4 lutego 2009 roku, godz. 00:52

uczucia trzeba umieć okazywać, te złe jak i te dobre, ah ale jak dojść do perfekcji, tutaj już trudniej.