11 września 2019 roku, godz. 00:14

Musimy pilnować własnego nosa, bo serce już gdzieś na dłoni, dusza na ramieniu, boki chcą się zrywać. Nie pomagają dwie lewe ręce. Powoli tracimy głowę bo wszystko w cudzych rękach grających Nam na nerwach. Nie chcę szukać dziury w całym, ale chcemy czy nie, jesteśmy już na ustach innych. Wszystko za pasem. Trzeba wziąć się w garść i stworzyć w końcu porządnego człowieka...

sprajtka Alice
 11 września 2019 roku, godz. 23:15

Naja, "młody" właśnie przestał być nastolatkiem..20 lat. Mam nadzieję, że poukładany będzie jak do tej pory;)
Yestem, otóż to, cały czas składamy siebie po cząstce. Nie można rozkładać rąk, tylko postawić na siebie i się tworzyć ;)

yestem yestem
 11 września 2019 roku, godz. 20:28

Niektórym się wydaje, że dostaną 500 za kilkanaście minut pracy twórczej (rekord staruszka Coelho, to 11 minut :P ), a procest twórczy naprawdę trwa całe życie...
Fajne. :))

Naja Ela
 11 września 2019 roku, godz. 19:54

Wszystkiego Najlepszego dla "Młodego". Żeby wyrósł na pięknego, szczęśliwego, porządnego mężczyznę :-)))

sprajtka Alice
 11 września 2019 roku, godz. 12:51

haha...dzisiaj mój syn ma urodziny, pragnę by był porządnym człowiekiem;)

Naja Ela
 11 września 2019 roku, godz. 11:02

To brzmi, jak przygotowanie do macierzyństwa ... ;-)