14 lipca 2019 roku, godz. 16:58  14,6°C

Miłość jest jak zapach róży. Nic konkretnego o niej powiedzieć nie można nie zatracając jej istoty.

E.H. Dawid
 29 lipca 2019 roku, godz. 23:01

Być może masz jakieś doświadczenie, które rzuca inne światło. Każdy przypadek jest indywidualny i do każdego potrzebny jest inny "klucz" otwierający "drzwi".

Ostatnio trafiłem na ciekawe rozróżnienie między zrozumieniem a wyjaśnieniem. Można sobie i komuś wyjaśnić jak coś działa, ale to jeszcze nie jest zrozumienie. To całkiem dobre rozróżnienie między poznaniem intelektualnym a jakąś głębszą duchową przemianą.

Masz rację z tym samooszukiwaniem siebie. To jest ciekawy temat. Dla mnie wygląda to tak, że [...]

ODIUM Żmijka
 28 lipca 2019 roku, godz. 23:11

*Zwróciłeś uwagę, że ludzie zaczynają wątpić w Boga, kiedy dzieje się im krzywda?

ODIUM Żmijka
 28 lipca 2019 roku, godz. 23:04

Masz rację, jednak sądzę, że w tym przypadku, który mam na myśli (a pochodzi z głębi mojego doświadczenia), to nie ma większego znaczenia.
Jeśli chodzi o podany przykład, to ów palacz ma świadomość tego, co się wiąże z paleniem papierosów, jednak wchodzą tu w grę pewne mechanizmy psychologiczne, które powodują zmniejszenie tzw. dysonansu poznawczego, rodzaj tworzenia pewnych usprawiedliwień dla swoich poczynań zwany racjonalizacją. Jedni usilnie wmawiają sobie, że to ich uspokaja, inni posługują się przykładem [...]

E.H. Dawid
 26 lipca 2019 roku, godz. 11:05

Z tym zrozumieniem to mamy pewien problem, jeśli chodzi o samo słowo. Bo są dwa rodzaje zrozumienia. Jedno to intelektualne pojmowanie czegoś (np. definicji), a drugie to coś, co nie pozostawia żadnych złudzeń. Słowo zrozumienie, być może nawet nie jest tutaj najlepszym, ale ciężko o inne. Jako przykład rozróżniający podam anegdotę. Wszyscy wiemy, że palenie papierosów powoduje raka. Rozumiemy to, mimo tego nadal palimy papierosy. Dopiero jednak, gdy ktoś naocznie zobaczy, że palenie powoduje raka, dopiero wtedy rzuca [...]

ODIUM Żmijka
 25 lipca 2019 roku, godz. 23:37

Nie, ponieważ uważam, że zrozumienie nie musi automatycznie otwierać drogi miłości.

Owszem, miłość może koncentrować się na jednej osobie, a innych opromieniać, lecz nie rozliczałabym w ten sposób miłości-tu więcej, a tu mniej.

Moim zdaniem nie trzeba przekazywać stanu ducha, bo miłość jest w czynach. Można opisać jej cechy, a to jest proste. Bóg także ją opisał, więc można ją uchwycić w słowach.

Zgadzam się, że miłość jest stała, lecz nie jest czymś więcej niż uczucie, lecz w ogóle nim nie [...]

E.H. Dawid
 24 lipca 2019 roku, godz. 11:22

Czyli masz na myśli sytuacje utrudniające zrozumienie, bo bez niego według mnie nie da się otworzyć na miłość.

By kochać innych trzeba zacząć od siebie. Natomiast kierunek o jakim mówię to bardziej rodzaj zaangażowania czy przejawiania w danej sytuacji. Gdy przebywasz z jakąś osobą najczęściej to właśnie ona otrzyma najwięcej miłości. Jest to naturalne zjawisko, ale nie wyklucza tej samej miłości przejawianej dla innych w innych sytuacjach. Jedynie miłość do Boga nie musi występować zawsze, ale to znowu zależy, [...]

ODIUM Żmijka
 22 lipca 2019 roku, godz. 23:42

Nie, mam na myśli sytuacje, które utrudniają otworzenie się na miłość.

Miłość posiada te same elementy, bez względu na to, gdzie jest skierowana. Nie czyniłabym takich rozróżnień. Moim zdaniem bez względu na kierunek miłości, miłość musi zawierać miłość do siebie samego, a przez to do innych ludzi. Według mnie nie istnieje miłość wyłącznie do jednej osoby. Z jedną osobą mogę się związać, ale by między mną a tą osobą była miłość, muszę kochać ludzi w ogóle, człowieka jako takiego.

Rozumiem, [...]

E.H. Dawid
 20 lipca 2019 roku, godz. 16:36

Masz na myśli to, że pewne wyjątkowe sytuacje utrudniają zrozumienie?

Poprzez różne wymiary miłości miałem na myśli to, gdzie ta miłość jest skierowana i jak doświadczana. Podałem przykłady skierowania miłości: Bóg, ja sam, inni. Według mnie są to nieco inne wymiary miłości, ale mogą być ze sobą powiązane. Na przykład miłość do Boga w najwyższym jej rozumieniu musi zawierać miłość do siebie i miłość do wszystkich ludzi. Natomiast miłość nakierowana tylko na jedną osobę nie musi mieć miłości do [...]

ODIUM Żmijka
 20 lipca 2019 roku, godz. 11:07

Być może tak jest. Mam pewne skojarzenie z procesem psychoterapii, gdzie jest zrozumienie, tzw. wgląd, ale nie otwiera ono drogi do pozytywnych zmian, ponieważ nie jest pełne (jak w moim przypadku), jest ono czysto intelektualne, zatem jest pozbawione emocjonalnego czynnika, który staje się motorem napędowym owych zmian. Jednak nadal sądzę, że są wyjątkowe sytuacje, które utrudniają ten proces.

Co to znaczy, że miłość może mieć różne wymiary? Jak to rozumiesz?

Tradycje także są przekazywane z pokolenia na pokolenie [...]

E.H. Dawid
 19 lipca 2019 roku, godz. 8:47

Dla większości ludzi, praktycznie dla każdego wymaga to pracy i wysiłku. Zgadzam się.
Jest to jakaś forma porzucenia tego co nas zaślepia, blokuje, ogranicza.

A nie sądzisz, że skoro miłość się nie otwiera to dlatego, że zrozumienie jednak nie jest wystarczające? Że czegoś jeszcze mu brak? Chociażby zrozumienia bezsensowności blokad, zbudowanych murów. Według mnie, nawet ta decyzja musi być podyktowana odpowiednim zrozumieniem. Pewnością, która z niego wynika, dowodzącą że decyzja jest słuszna.

Nie zgodzę się, [...]

ODIUM Żmijka
 18 lipca 2019 roku, godz. 23:50

Dla nas, ułomnych ludzi, zawsze jest to wysiłek. Wymaga pokonania swoich słabości, głównie wyzbycia się postaw defensywnych. Pisząc, że miłość nie spada z nieba, miałam na myśli, że nie przychodzi bez wysiłku i nie jest czymś zewnętrznym, oderwanym od osoby. Miłość może być efektem zrozumienia, ale nie musi. Uważam, że istnieją warunki, które, mimo zrozumienia, nie otwierają drzwi miłości. Jestem żywym przykładem.

Jasne, że nie podawali definicji, nawet cech, ponieważ błędnie ją postrzegali.

Czy ta forma czemuś przeszkadza? Nie sądzę. Nie ma tu wiele do rozumienia. Bóg też opisał miłość. I myślę, że nie ma w tym nic, co można błędnie zinterpretować.

To nie cecha, to już miłość, jeśli działanie wspiera pragnienie dobra drugiej osoby. Bez działania nie można nawet mówić o miłości, bo to tak, jakby "kochać" rośliny, nie podlewając ich. Nie kocha się coś czując względem drugiej osoby, ale coś dobrego dla niej robiąc.

E.H. Dawid
 17 lipca 2019 roku, godz. 16:46

Co do tego czy miłość nie przychodzi "z nieba" jako dar to bym polemizował. Znam akurat takie przypadki i wielu urodziło się predysponowanych do jej wyrażania bardziej niż inni. Gdyby nawet spojrzeć z perspektywy tzw. miłości mistycznej to ona sama w sobie jest traktowana właśnie jako dar łaski a nie jako wysiłek i uważam, że to trzeba także wziąć pod uwagę, gdyby chcieć stworzyć definicję miłości. Dodałbym też, że miłość może być efektem zrozumienia a nie tylko decyzją. W pewnym momencie coś zaczynasz [...]

ODIUM Żmijka
 17 lipca 2019 roku, godz. 10:18

Zapomniałam dodać, że miłość jest według mnie wyrażana poprzez działanie.

ODIUM Żmijka
 17 lipca 2019 roku, godz. 10:09

Oczywiście, decyzja wiąże się z wyrażaniem lub nie wyrażaniem miłości. Kontekst, w którym zawarłam słowo "decyzja" powinien to rozjaśnić. Miałam na myśli to, że miłość nie przychodzi sama, bez trudu, nie spada nikomu z nieba jak dar, a jest owocem decyzji. Poczyniłam w ten sposób rozróżnienie.

Jednak owi poeci nazywali TO miłością, stąd tyle zamieszania wokół tego tematu.
Zgadzam się co do tego, że miłość nie jest uczuciem.

Filozof niczego nie wymyśla, raczej rozważa, próbuje dociec prawdy. Zakładasz, że Twoje słowa są prawdziwe, że miłość jest jak zapach róży. Jedni natomiast się z tym zgodzą, inni nie. Tym samym filozof wcale nie musi opisywać zapachu. Być może jego pojęcie miłości jest zupełnie inne.

Co do zakochania, zgadzam się w pełni. Musi się opłacać. Poza tym nie miłość, jak się mawia, jest ślepa, lecz właśnie zakochanie, które bazuje na myśleniu życzeniowym.