30 stycznia 2020 roku, godz. 16:55  145,4°C

Mięso potrzebne mi do życia jak świni siodło.

MyArczi Artur
 30 stycznia 2020 roku, godz. 21:58

@Radziem
A jakie ma to znaczenie? Bylibyśmy bardziej humanitarni zabijając na starcie mniejszą ilość zwierząt hodowlanych? Wiem do czego zmierzasz, ale problem jest znacznie bardziej skomplikowany, bo póki co nie ma dobrego wyjścia i w skali światowej wegetarianizm też nim nie jest. Natomiast nie neguję, że dbanie o własną dietę (niekoniecznie wegetariańską) jest dla ludzkości niezwykle istotne. Nie bez powodu wegetarianie przeciętnie są zdrowsi, choć przyglądając się badaniom wcale nie przez niejedzenie mięsa.

Radziem Radek
 30 stycznia 2020 roku, godz. 21:29
Edytowano 30 stycznia 2020 roku, godz. 21:44

Daleko mi do fruktorianizmu, ale chętnie poczytam o skutkach ubocznych weganizmu. Jeśli masz jakieś linki do artykułów naukowych czy wyników badań, to grzecznie o nie proszę :-)

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 30 stycznia 2020 roku, godz. 21:19

Nie wyszyscy są świadomi skutków ubocznych weganizmu i fruktorianizmu

Radziem Radek
 30 stycznia 2020 roku, godz. 20:56
Edytowano 30 stycznia 2020 roku, godz. 20:58

@szpiek Staram się wykluczyć jedzenie mięsa z diety od prawie 6 lat. Myślę, że ludzie rezygnują z mięsa nie dlatego, że to modne, a po prostu uświadomili sobie pewne rzeczy. M.in. to, że parówki to nie wesołe, śpiewające pacynki z reklamy, a produkt powstały z cierpienia zwierzęcia i - jak dla mnie - z jego zwłok. Jeśli mogę mieć wybór, chcę wybrać świadomie.

@MyArczi Gdyby nie było takiego popytu na zwierzęta hodowlane, nikt by ich nie "produkował" w takich ilościach. Problem zaczyna się od codziennego wyboru każdego z nas :-)

PS. Nie chcę nikogo nakłonić do zmiany diety. Po prostu potrzebowałem wyrazić swoje zdanie w tej myśli.

Naja Ela
 30 stycznia 2020 roku, godz. 20:46

Mięso do życia, to kwestia wyboru, tak jak i podejście do zwierząt. Nie tylko hodowlanych.

CierpkaWoda Wiola
 30 stycznia 2020 roku, godz. 20:24

Raz na miesiąc, od kochającej babci z ogródka

MyArczi Artur
 30 stycznia 2020 roku, godz. 20:23
Edytowano 30 stycznia 2020 roku, godz. 20:23

też
i ten człowiek może wciąż jeść mięso i nie być narażonym na choroby cywilizacyjne

CierpkaWoda Wiola
 30 stycznia 2020 roku, godz. 20:22

Nie w mięsie jest problem ale w człowieku.

MyArczi Artur
 30 stycznia 2020 roku, godz. 20:19
Edytowano 30 stycznia 2020 roku, godz. 20:21

nie zwalałbym winy za choroby cywilizacyjne na mięso, bo to nie w nim jest problem

zresztą sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie, tylko wciąż odpowiedzią nie jest mięso samo w sobie

@szpiek
otóż chodzi o zwierzęta

CierpkaWoda Wiola
 30 stycznia 2020 roku, godz. 19:42

A jaki wpływ na zdrowie dziecka/człowieka ma dieta, w ktorej pożera się ogromne ilości mięsa, nafaszerowanego antybiotykami, hormonami, stresem..
Skąd te choroby cywilizacyjne?
Z kosmosu ?

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 30 stycznia 2020 roku, godz. 19:34

To już nie chodzi o zwierzęta, tylko jaki wpływ ma dieta pozbawiona produktów pochodzenia zwierzęcego na zdrowie, zwłaszcza u dzieci

MyArczi Artur
 30 stycznia 2020 roku, godz. 19:13

zwierzęta hodowlane są pod ścianą, jeśli my ich nie zabijemy, zrobi to natura

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 30 stycznia 2020 roku, godz. 19:11

Widzę, że moda na wege powoli dociera do Polski

CierpkaWoda Wiola
 30 stycznia 2020 roku, godz. 18:50

Zwierzęta traktowane są w bestialski sposób nie tylko gdy są chore, ale dlatego że ludzie nie mogą się nażreć...
"Nienasycenie" , to drugie imię współczesnego człowieka.

Radziem Radek
 30 stycznia 2020 roku, godz. 18:44

Nie obraze sie. Wpadl mi w rece filmik, ktory pokazuje pogrom tych zwierzat w przypadku wykrycia wirusow np. ASF 😔