Naja Ela
 6 maja 2021 roku, godz. 20:36

Żart to żart, kpina to kpina. Cienka granica pomiędzy jednym i drugim, jest w wypowiedzi kpiarza, który chce obrażając zakamuflować to.
Oczywiście bywają "grube" żarty i "subtelne" kpiny. Istotą są intencje. Żart ma śmieszyć, nie obrażając, kpina ma wytykać komuś, coś.
Żart ma słodkawy "posmak", kpina kwaśny lub gorzki. To są zasadnicze różnice.

zielonakredka ula a może marta  8 maja 2021 roku, godz. 8:56

Oczywiście. Tylko trzeba uważać, aby nie przekroczyć czyjejś sfery osobistej. Dobry żart tynfa wart. Jednak kpina jest już obrażaniem.
Pozdrawiam

fyrfle Mirek
 6 maja 2021 roku, godz. 9:44

Kpimy z jednych, żeby pożartować z drugimi, albo kpimy ze siebie, aby pożartować ze siebie, nabrać dystansu, spojrzeć na siebie ironicznie, niepomnikowo. Najlepiej jak jedno jest drugim. I jak najczęściej. Wtedy mniej jest ludzi naburmuszonych i wyniosłych, uważających, że są kimś szczególnym, kimś lepszym, mają prawo do wyższości wyniosłości, myślących, ze w życiu trzeba być poważnym i zawsze przyjmować postawę w czynach i słowie, która sprowadza się do majestatycznego wypowiadania w konwersacji słowa POMIDOR.

zielonakredka ula a może marta  8 maja 2021 roku, godz. 8:58

Nie! Nie wolno kpić, bo to już przekroczenie granicy. Żartować, tak ale z pewną dozą ostrożności.

Pozdrawiam