.Rodia marek
 7 czerwca 2014 roku, godz. 17:34

kołacz a może będzie ci otworzone
powodzenia

.Rodia marek
 7 czerwca 2014 roku, godz. 17:33

kasa pozwala wygodnie być smutnym
czyli też niewolnikiem

lecę spać albo coś
pa [;

dana1596 Dana
 7 czerwca 2014 roku, godz. 17:32

a katoliczką jestem od urodzenia do samej śmierci...tak tylko sobie pytam o prawdę...w wierszach i w ogóle.............

dana1596 Dana
 7 czerwca 2014 roku, godz. 17:31

szczęście rzecz względna, dla każdego wygląda inaczej...kasa? ano, daje inne możliwości:), przynajmniej nie trzeba się jakiś czas starać...a wolność pozostaje nadal tematem otwartym...więc mniemam, że Radziem wstawił tu bezcenną myśl:)...temat morze:)

.Rodia marek
 7 czerwca 2014 roku, godz. 17:15

a to ja założyłem że jesteś katoliczką ze statystyki stąd te piekło, niebo i aniołki
a tak to wygląda że masz nieco inne podejście, albo nie zagłębiałaś się bardziej w teologie

spieprzone dzieciństwo niekiedy tworzy ludzi, którzy robią więcej dobrego, niż wszystkie razem wzięte spieprzone dzieciństwa - złego
ja nie miałem najlepszego dzieciństwa, ale cieszę się z tego powodu i nie chciałbym się urodzić w innym miejscu
nie wynika to z jakiś więzów rodzinnych tylko ze zrozumienia że zło trzeba umieć umiejętnie sprzedać tak by coś z niego mieć

"prawdziwa siła rodzi się w bólu"
"bieda jest najlepszym nauczycielem"
więc na cóż komu szczęście i kasa na start?

dana1596 Dana
 7 czerwca 2014 roku, godz. 17:03

:) dobre rozumowanie, że niby piszę: Moje modlitwy:)...Świat pełen jest zagadek...a swoją drogą uwielbiam Doenikena i jego myślenie jest zgodne z moim...człowiek ma prawo szukać, pytać...a mimo to będzie zbawiony.
Piekło to my, ludzie, mamy już na ziemi...wystarczy chorować, być bezrobotnym, potknąć się i złamać nogę... albo mieć spieprz....ne dzieciństwo...ile w tym jest naszej woli, a ile wyroku bożego?
Zapewne niektórzy dowiedzą się w niebie...po śmierci. W naszej wierze nic nie dzieje się bez wiedzy i zgody Pana...czyli gdzie tu wolna wola?, gdzie tu wybór? gdzie wolnośc??

.Rodia marek
 7 czerwca 2014 roku, godz. 16:49

gdybyś znała przyszłość to nie mogłabyś mieć wyboru
gdyby twój bóg wiedział że będziesz w piekle, to twoja wola nie miała by żadnego znaczenia

a to ponoć ja jestem pesymistą i sceptykiem he he

ale możemy zadbać o to by w naszej przyszłości było bezpiecznie

jesteś wierząca jak widzę wiec podałem takie przykłady a nie inne
moje niewierzące myśli rozbiły by się jak ziarno rzucone na skały he he

aniołowie pewnie zazdroszczą nam, że możemy dokonywać wyboru i doświadczać nieznanego
dla nas wszystko jest niepewne i obarczone końcem
możliwość odczuwania tego lęku przed nieznanym jest wyrazem wolności

dana1596 Dana
 7 czerwca 2014 roku, godz. 16:34

:) czyli nie mamy wyboru...bo cokolwiek zrobimy, nie znamy przyszłości....wracając do myśli, nasz wybór to bycie niewolnikiem albo kapo...sorry za sformułowanie, a nad nami jest władca...o ten to ma wybór

.Rodia marek
 7 czerwca 2014 roku, godz. 16:17

widziały gały co brały
była szczęśliwa na starcie, a teraz cierpi - w sumie równowaga
wszystko na swój sposób sprawia tutaj na ziemi ból

ludzie płacą za swoją głupotę i brak cierpliwości prędzej czy później
ślub/dzieci/wspólne kredyty i podobne - przez co marnują sobie przyszłość

jej wolność polegała na dokonaniu wyboru
rozumiem akurat taką sytuację - maltretowania, jednakże trzeba patrzeć na jako na całość, nie jako na smutny koniec

rozumiem tez że dzieci alkoholików żenią się z alkoholikami
maltretowanych z maltretowanymi
etc etc

ale to wynika z ich słabości i podatności
siła i niezależność według mnie kosztuje tyle samo, tylko w innych nominałach (samotność i takie tam)

dana1596 Dana
 7 czerwca 2014 roku, godz. 16:04

życie składa się z wyborów...każdego dnia dokonujemy ich tysiące, ale czy to znaczy, że jesteśmy wolnymi ludźmi? Co pomoże zdrowe myślenie w sytuacji maltretowanej żony? Ona ma wybór niewolniczy: podda się i pozwolić zabić, albo uciec...czy to jest wolność? Zgadzam się, że zawsze możemy wybrać, zawsze zdrowe myślenia daje pozytywne skutki...ale wolności to my nie mamy.
Te przykłady są tylko teoretyczne:)

.Rodia marek
 7 czerwca 2014 roku, godz. 15:47

trzeba złapać dystans do pracy
urlop nie jest po to żeby wypocząć fizycznie, lecz psychicznie
żaden urlop jak martwisz się powrotem...

zdrowe myślenie sugeruje zaplanowanie sobie urlopu tak by nie było czasu na zbędne myślenie

rok temu piliśmy trzy dni whisky z chłopakami i to był mój najlepszy urlop (było tak zajebiście, że nawet to zdjęcie co mam jest właśnie z tamtego wydarzenia heh)
wydałem 500zł wtedy z hakiem ale nie żałuje bo w dobrym towarzystwie i z dobrym pomysłem nie da się niczego zepsuć

skoro musisz wracać to po co dać się temu zdominować
niewolnik pyta - po co?
wolny człowiek pyta - czemu nie?

zdrowe myślenie zawsze pomaga na nieudaną rzeczywistość [;

dana1596 Dana
 7 czerwca 2014 roku, godz. 15:37

zgadzam się...jaka jednak jest różnica miedzy wylegiwaniem się na plaży w weekend, a kilkudniowym nieróbstwem na urlopie? I tak MUSIMY wrócić, prędzej czy później...więc gdzie ta wolność?? co pogodzisz? urlop? wypad? a może porzucenie pracy?.......według mnie wyboru nie ma:)

.Rodia marek
 7 czerwca 2014 roku, godz. 15:29

wydaje mi się że lepiej skupić się na pogodzeniu obowiązków z życiem osobistym
piwo bo ciężkiej 12 godzinnej pracy smakuje o niebo lepiej niż te w popołudniową niedzielę, tak samo życie osobiste
wolność to możliwość pogodzenia

wiele wielkich słów istnieje tylko dla kontrastu z rzeczywistością

dana1596 Dana
 7 czerwca 2014 roku, godz. 15:24

Rodia, z tym niebytem to raczej z niewolnictwa się wywiedzie, najemnik nie ucieknie tam...niewolnik jest skory.
Były miejsca, w naszej historii, gdzie bardzo widoczny stał się taki podział...szukajmy więc prawdziwej wolności

.Rodia marek
 7 czerwca 2014 roku, godz. 15:07

"wolność polega na wybraniu miejsca, w którym będziesz niewolnikiem" - ktośtam stąd

jeszcze można nie być zapomniałeś dodać, to też wybór, nikt nie musi żyć na siłę
najemnik brzmi po prostu wygodniej, bo jak dla mnie - jeden pies tylko przy innej budzie podpięty