17 stycznia 2016 roku, godz. 17:10  0,0°C

Mam już dość słuchania, że świat jest dobry, że ludzie tylko źle postępują. Mam dość tego, że każdy jest potrzebny i w ogóle że jest wszystko cacy. Już nie zniosę tych sztucznych uśmiechów, tego, jakże pięknego 'kc', które jest... wszędzie. Bo kiedy ostatni raz daliśmy komuś tak naprawdę czytać w naszych emocjach? Gdzie dziś jest ta aura tajemniczości, którą tworzyła jedna róża na miejscu spotkania? Gdzie jest wypowiedziane drżącym głosem 'kocham Cię' jakieś parę centymetrów od twarzy tej drugiej osoby? Co krok słyszę, jaki to ten świat wspaniały. Że wszystko jest tanie, że wszystko jest lepsze od tego, co przez sekundą było numerem jeden na świecie. Tak naprawdę najlepszy byłby wiatr, gdyby nie niósł ze sobą zanieczyszczeń fabryk produkujących te cudeńka. Jak mam się czuć w tym wspaniałym świecie? Nie o takim czymś śniłem mając pięć lat. Ale czy cokolwiek ode mnie zależy? Czy ja, człowiek, podobno wolny, podobno mogę wszystko, czy ja mogę cokolwiek zmienić? Dostanę parę tysięcy za siedzenie cicho, bądź trafię do więzienia. Czy opłaca się dzisiaj mówić swoim głosem? Nie. Nie, nie, nie. Ten wyraz tak boli. 'NIE kocham, NIEnawidzę, nic NIE wart'. To tak strasznie boli. 'NIE możesz, NIE potrafisz, NIE dasz rady, NIE pozwolę.' Zaciskam zęby. 'NIE rób tego, zrobisz sobie krzywdę'. A może ja chcę? Może wreszcie chciałbym żyć swoim życiem ja sam? Gdzie coś kontroluje wszystko i wszystkich, może chciałbym mieć swoje życie na własność? Pytanie - kto je kupił i za ile mam je otrzymać na własność? Właśnie, 'ile?'. Odwieczne pytanie. 'Za ile?, ile to kosztuje?'. Mam dość pieniędzy. Ale i tak ciążą mi w kieszeniach, bo bez nich bym nie przeżył. Czy jest cokolwiek, co dzisiajszy człowiek może robić po swojemu? Nie twierdź, ze kochać. Nikt już nie hoduje jednej, jedynej róży dla ukochanej. Już żadna nie czeka na księcia, wystarczy dresiarz w BMW. Dlaczego ten 'wspaniały, wyśniony' świat jest taki zgniły?
Chciałbym być sobą. Chciałbym mieć swoje życie tylko dla mnie. Chciałbym decydować za siebie. Ale czy kiedykolwiek będę mógł to zrobić?

marzyciel Jakub
 19 maja 2009 roku, godz. 14:38

Świat już nie jest taki jak kiedyś, zmienił się nie do poznania. Nie słyszymy o ludziach takich jak dawniej, ale jestem pewien, że są osoby które tęsknią za tym co przeminęło, wyznają rzadko uznawane dzisiaj wartości. I nie każdej kobiecie wystarczy dresiarz w BMW, nie każdemu facetowi będzie pasować cizia co do łóżka się pcha. Są ludzie nie chcący gonić za pieniędzmi, a za emocjami, za życiem na prawdę.
Życzę wiary w siebie, radości z małych rzeczy i wsparcia tych Tobie najbliższych, dla których warto żyć.

Agaczech0 Agata
 19 maja 2009 roku, godz. 11:22

Witam,
Twoj tekst wyzwala ogromne emocje, ale przede wszystkim jest przepelniony Twoimi emocjami. A to już maleńki, można rzec milimetrowy, krok do zmiany. Może uznasz za absurdalne, to co napisałam, ale tak własnie uwazam. Owszem zgadzam się z Tobą, że ten świat gdzies się zgubił, że jest "zgniły", ale sa jeszcze ludzie, którzy potrzebują powrotu tego co było, jak bylo kiedyś, Ty jesteś jednym z nich, komentujący sa nastepnymi, a więc SĄ!! A co możemy zrobić?? To co najtrudniejsze, trwajmy w tym czego pragniemy, trwajmy i pokazujmy innym, że np. dres z BMW i pustką w głowie, czy kobieta wskakująca Ci do łóżka na pierwszym spotkaniu to dla nas za mało, że mamy zasady i trwamy przy nich. Nie zmienimy tym swiata, ale daj Boże, żebysmy zmienili jedną osobę. A przede wszystkim byśmy sami wytrwali w tym i nie dali się porwać w wir tego świata.
Pozdrawiam i życze wytrwałości.

Iceferno Andrzej
 14 maja 2009 roku, godz. 1:56

Pewnie, ze jest tak jak mówisz, są tylko wątpliwości, że może jest mała garstka tych co nie wiedzą że tak można... żyć!!!

Dubfire Łukasz
 1 maja 2009 roku, godz. 23:56

czyzbym czytal wlasna dusze, zagubiona w sieci. ale dziwnie sie poczulem.. zaden tekst nie wyzwolil we mnie takich emocji.. masz racje. tak samo mysle.. pozdrawiam