RozaR Roza
 23 lutego 2021 roku, godz. 19:00

Ciekawy temat .
Ludzie na wsi - ci często nie wykształceni mają swoją nieco inną logikę - bardziej realną i pragmatyczną a do ludzi z miasta mają pewien dystans trochę z racji na ich elokwencję a zarazem głupotę na poziomie podstawowym -- tak tak .
Co ciekawe ten pragmatyzm jest wyśmiewany jako coś całkowicie okropnego - np. kabaret Olgi Lipińskiej.
Okazuje się jednak że dzieci tych ludzi znacznie lepiej sobie radzą , zakładają firmy oraz robią zawrotne kariery. Tak jest na całym świecie . A więc co to jest to wyksztalcenie ? Daje wiedzę ogólną pozwala się wysłowić a z drugiej strony zabiera istotę i podstawy logiki . To na tym tle twa pewna rewolucja i to nie jest prawda że wykształcenie jest istotą postępu - to kraje bogate po prostu się kształcą.

Anna S. Anna Szyrwińska  23 lutego 2021 roku, godz. 19:09

Zgadzam się i dopowiem, że najważniejsza z mądrości, to mądrość życiowa, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Dzisiaj kultura, zasady, wartości, człowieczeństwo mieszkają wśród prostych ludzi. Różniczki i całki nie pomogą, gdy puste wnętrze.

RozaR Roza  23 lutego 2021 roku, godz. 19:46

A już myślałem że jestem sam :-)
Ten problem to też trudność w rozumowaniu polityki np. corona-wirusa, zabójstw politycznych, fałszerstw i nadmierna ufność w system . Człowiek z miasta myśli ,, pan minister Ryszard X ,, a człowiek pragmatyczny myśli no Rysiek co zrobiłeś że masz urząd i co zrobisz byś ty i twoi się nachapali. Oczywiście to pewien stereotyp ale na tym polega świadomość .
Doskonałym przykładem jest społeczeństwo sowieckie - propagandowo zdeprawowane .
Pozdrawiam