23 lutego 2012 roku, godz. 20:03  6,9°C

Jestem częścią siebie, choć jednak nie do końca pasuję do własnego ciała. Moja dusza jest osobną jednostką, która jednoczy się z sercem. Oni razem tworzą skomplikowany narząd, który wrzyna się w resztę wnętrzności sprawiając w ten sposób ból. Mój stan umysłowy zbliża się do granic wytrzymałości. Cała moja psychika jest jedną wielką tragedią z elementem komedii. Na tym własnie polega spektakl. Aktor musi sam uronić parę łez, być może wzruszając publiczność lub robić z siebie głupka, by inni się śmiali.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa mishya, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.