fyrfle Mirek
 19 kwietnia 2016 roku, godz. 15:12

Coś w tym jest, ale nie powiedziałbym, że to więzienie - dla mnie jestem sobą, godzę się ze swoją wrażliwością, koniecznością rezygnacji, a zarazem pełnią życia na pewnych polach, akceptuje , że mnie nie akceptują.

Pozaziemski Jaco
 19 kwietnia 2016 roku, godz. 12:24

Jedno i drugie ciągnie na dno jak kotwica.

onejka onejka
 19 kwietnia 2016 roku, godz. 12:18

dobrze powiedziane