Insomniaa Maja
 10 września 2012 roku, godz. 10:05

coś o tym wiem.

Nölle Ula
 26 maja 2012 roku, godz. 17:42

Piękne...niby jedni ludzie odchodzą, drudzy przychodzą, niby Nas to nie dotyczy, gdy mówimy ogólnikowo...ale kiedy kogoś zabraknie ,,i uporczywie go nie ma" tworzymy bezmiary tęsknoty... Wysychamy...

annak anna
 12 maja 2012 roku, godz. 11:48

niestety prawda...

yestem yestem
 11 maja 2012 roku, godz. 14:42

Każdy stół ma takie miejsca, wiatr zabiera jedne ziarnka piasku, a inne przynosi...
Choć podobne, to każde jest inne, nie ma "dwóch jed­na­kich spoj­rzeń w oczy"

Adnachiel M.
 10 maja 2012 roku, godz. 19:13

Bo chyba tak to właśnie jest. Kiedy kochamy uznajemy godziny za miesiące i dni za lata, a każda chwila nieobecności jest wiecznością.

Piękny tekst Giulietko.

Leid3210 ewa
 10 maja 2012 roku, godz. 17:51

no, uporczywie.

i osmiele sie POtwierdzic, ze to o tych ludziach niezastapionych , ktorych ponoc nie ma, to mit

giulietka M.
 10 maja 2012 roku, godz. 17:45

Ośmielę się stwierdzić, że bywają miejsca nie do zastąpienia, one już zawsze będą nam przypominać, "że ktoś tu był, a potem nagle znikł i uporczywie go nie ma"...

Dziękuję za opinie i pozdrawiam ciepło.

R.A.K. Roman Andrzej
 10 maja 2012 roku, godz. 17:44

Brzmi jak tren... smutno, ale pięknie.
Pozdrawiam :)

Elizabetta Ewelina
 10 maja 2012 roku, godz. 17:37

Jaka to smutna myśl, ale do bólu prawdziwa

Irracja Grzegorz, Antoni.
 10 maja 2012 roku, godz. 17:25

... i trudno je zapełnić kimś innym... ponad ćwierć wieku doświadczenia wie co mówi...

:-(