31 maja 2014 roku, godz. 2:32  31,5°C

"Jak trwoga to do Boga" - a jak dobrze, to gdzie?

…lepiej późno, niż wcale…

Irracja Grzegorz, Antoni.
 1 czerwca 2014 roku, godz. 12:42

... hmmm, obserwując ten świat i ludzi, bardzo często widzę, że Ci co maja trwogę najczęściej zaczynają być bardzo religijni... tak jakby aprobata księdza i kościoła była ważniejsza niż "aprobata boża"... tak jakby "Bóg" musiał odpuścić i nagrodzić to co kościół uzna za stosowne... natomiast nie idzie za tym ani zadośćuczynienie za grzechy i błędy, ani zmiana postaw wobec innych ludzi, ani wiele innych zmian wskazujących na zrozumienie "miłosierdzia i przesłania bożego"... co powie kościół, nawet jeśli jest to jawnie grzeszne i sprzeczne ze "słowem bożym", to jest cacy... cała reszta się nie liczy... mam wrażenie (coraz większe i coraz wyraźniejsze), że dla nich kościół jest ważniejszy niż sam "Bóg"...

;-)

Coniglietta Agata
 31 maja 2014 roku, godz. 23:55

W dzisiejszych czasach niewiele trzeba by było lepiej ;)
Starlight - rzeczywiście piękne słowa…
Grzegorzu - nic nie wspominałam o kościele w swojej myśli tylko o Bogu… ;)
Albercie to prawda - no i łatwiej zwrócić się o pomoc do Boga, gdy się z Nim rozmawia też wtedy, gdy jest dobrze ;)
Pozdrawiam wszystkich :)

Irracja Grzegorz, Antoni.
 31 maja 2014 roku, godz. 12:58

... "jak trwoga to do Boga?"... lecz do którego?... bo czyż kościół to Bóg?... czy wystarczy tylko wiara na pokaz i dla księży?...

... a jak dobrze, to wielu po zaszczyty biegnie...

onejka onejka
 31 maja 2014 roku, godz. 10:31

miałam napisać to co finder, zawsze może być lepiej :)

finder Finder
 31 maja 2014 roku, godz. 4:11

nigdy nie jest tak dobrze by nie mogło być lepiej ;D

amoniasty Adrian
 31 maja 2014 roku, godz. 2:56

a jak jest dobrze to dobrze no.. i.. już.. :)