22 stycznia 2010 roku, godz. 19:38 7,2°C

Jak trudna do zrozumienia jest wiara, czy wogóle się da?
Ludzie nie wierzą w istnienie Boga, bo gdyby był musiałby chyba być zły, lub obojętny na nasz los.
Może jednak on nam daje szanse na szczęsliwe życie? On chce abyśmy byli szczęśliwi, jednak nie chce ingerować w wolną wolę. Tak więc daje nam szanse jednak my ich niedostrzegamy.
A co w takim razie z kataklizmami, dlaczego stworzył planety tak, aby te kataklizmy były?
Może to nie jego sprawka, tylko niszczenie planety spowodowane przez nas?
A może to robota szatana?
Powiemy czemu on mu pozwala na to?
A jeśli niewie?
Powiemy, przecież jest wszechwiedzący, zna myśli upadłych aniołów.
Tylko one też mają wolną wolę, którą otrzymały, więc Pan się do niej nie miesza. Bo mimo że te anioły odeszły od niego nadal są tymi, które umiłował.
I mimo ich zdrady nawet dla nich jest szansa powrotu, dostają ją jak każdy człowiek.
Nie możemy za nic winić innych, szczególnie Pana.
Stworzył nas i dał wolną wolę i mimo że dba o nas to jednak tak aby jej niepodważyć.
Pamiętajmy człowiek też nie jest pępkiem świata, nie jednostka, ale cały rodzaj ludzki.
Pan liczy się z każdym istnieniem i dobrym i złym.
Pozwoli złemu czynić jego zamierzenia, ale pamiętajmy, że uczynił nas na swoje podobieństwo pod względem uczuć.
On czuje żal i smutek.
I za nasze krzywdy, daje zadośćuczynienie, to, że z niego niekorzystamy nie jest jego winą.

(Z uszanowaniem dla ateistów.)
Wiem, że kiepsko i niedokładnie to ułożyłem i także, że to nic nowego, jednak jest to tak łatwo zapominane, że musiałem wstawić.

Ursusfm Michał
 22 stycznia 2010 roku, godz. 19:52

hmm
Rozumiem, że jest za długie...