Julka 10 Julka
 19 maja 2013 roku, godz. 23:09

" Cześć " Andrzeju.


Wbrew temu co piszesz, że ja Ciebie nie interesuje nadal " wzywasz moje imię".
Oby nie z tęsknoty. Specjalnie zeszłam z mojej łąki usłanej żółtymi mleczami, żebyś mógł dziś ze mną porozmawiać telefonicznie. Niestety nie po raz pierwszy się rozłączyłeś. Wniosek nasuwa się tylko jeden - Twoja odwaga kończy się na klawiszach klawiatury.

Od mnie to tyle - bez odbioru.

Sokrates Sokrates
 19 maja 2013 roku, godz. 16:13

To co tutaj " robicie "? Dziwne, odpowiedzcie sobie sami.

Sokrates Sokrates
 19 maja 2013 roku, godz. 3:58

Kiedyś jakiś czas temu, jeden pan X ...a Twój wróg publiczny nr 1 z którym walczyłeś jak lew u shadex, i Czinki ( wtedy...bo dziś ślinicie się do niego i do niej jak pszczoły do miodu na innych kontach ) zakładał mi z wiadomych powodów sukienki, tylko jakoś nie miał odwagi stanąć na przeciwko mnie tak...visa vi...twarzą w twarz , bo to chyba nie facet ;}}}

Napiszę więc krótko po tym co zrobiłeś - twój pędzel niebawem się złamie, bo nie tykaj tego co dla mnie świętością.
Von ręce od mojej M albo...za jej krzywdę nie wyjdziesz ze swojej chałupy nawet śmieci wyrzucić.
Mam fajny pomysł ;} dam znać swoim kolesiom w Krakowie, że jesteś kibicem Legii...:}}}

gramy dalej?? :}}}