8 września 2014 roku, godz. 00:52  17,5°C

GWIAZDA

Bijące pioruny niczym blaski flaszy. Podążam przez życie z uśmiechem na twarzy. Pewna siebie, otwarta i towarzyska. Cóż za gra, aktorstwo znamienite. I wywiadach znajomi pytają mnie: „Jak to robisz, że jesteś zawsze taka szczęśliwa?”. Odpowiadam: „Bo życie jest piękne”.
A gdy wracam do domu, zamykam drzwi pokoju i ogłuszający grzmot rozpościera się zagluszając mój krzyk. Krzyk rozpaczy. Krzyk samotności. Łzy nieopisanego bólu spływają po policzkach. Maska teatralna spada rozbijając się o parkiet. Patrzę i zastanawiam się czy udami mi się ją do rana posklejać, by wyjść i dalej odgrywać komediową rolę.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa MaJe3kaaa, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.