9 stycznia 2018 roku, godz. 12:24  23,5°C

Człowiek nie wie ile jest w stanie znieść bólu,póki sam tego nie doświadczy.

kati75 Kati
 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:39

Całe szczęście :-)P Kolorowych:-)

yestem yestem
 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:37

Zgadzam się z Tobą, ale nie jesteśmy w położeniu takiego człowieka... przynajmniej ja. :P:D
Dobrej nocki. :))

kati75 Kati
 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:35

Jasne choć uważam ,że droga do takiego raju nie jest wyznacznikiem odwagi,odporności na ból tylko skrajną głupotą.I nie ważne z jakich pobudek powstała.Ludzie potrafią i są zdolni do różnych okropieństw nie tylko względem innych ale i wobec samych siebie.

yestem yestem
 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:28
Edytowano 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:36

Kati, dla tych z wieloletnimi, albo dożywotnimi wyrokami ta namiastka wydaje się rajem...
Każdy ma jakiś słaby punkt, dla jednych, to ból, dla innych ktoś bliski, jeszcze dla kogoś innego - honor, albo wiara, wolność, kasa, władza... itp.

kati75 Kati
 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:21

Nie potrafię tego zrozumieć,ani sobie tego wyobrazić.Samookaleczenie się w tym przypadku to jakieś wyjście,tylko bardzo krótkotrwałe ,bo i tak wróci do więzienia.Tu okalecza ciało choć myślę ,że psychicznie jest bardzo słaby.

yestem yestem
 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:09

Przykład twardziela mówi właśnie o bólu niefizycznym. Niewola była takim bólem, że połknął agrafkę, żeby być trochę poza murami.
On nie przestraszył się bólu, nie chciał tylko, by mu grzebano tam, gdzie nie chce... "Tylko nie w czułe miejsce... " :D
Wiem, są sytuacje, kiedy nam się świat wali, kiedy doświadczamy nie tylko bólu, ale odrzucenia, ośmieszenia, zdrady, pomówienia, szantażu, nacisków ze strony często bardzo bliskich osób i kruszy się nasz fundament.
To trudne odbudowywać wszystko od zera, ale czasem lepiej budować od nowa, niż łatać starą ruderę... :)

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:04

Przykro mi.

kati75 Kati
 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:03

Kamil patrzenie na cierpienie bliskiej osoby bardziej boli.To ból tak silny ,że nie do zniesienia.Patrzylam jak odchodził mój tato,siedziałam i trzymałam go za ręce i masowalam by mu ulżyć.Po tym jak odszedł ciężko było się pozbierać :-(

kati75 Kati
 1 grudnia 2019 roku, godz. 22:58

Oczywiście są i tacy ,których próg bólowy jest wielki.Jak w twoim przytoczonym przykładzie .Moja myśl dotyczy jednak bólu emocjonalnego.Takiego ,którego nie można znieść ,z powodu traumy,depresji,przeżyć i straty.Nikt nie jest w stanie wtedy ciebie zrozumieć,ci czujesz ,nawet jak wykrzyczysz cały ból,nie przyniesie ci to ulgi.Na to trzeba czasu,powolnej akceptacji tego co się stało .Proces gojenia...dzięki Artur za opinie:-)

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 1 grudnia 2019 roku, godz. 22:54

Ból fizyczny nie jest żadnym pikusiem, masa ludzi natychmiast zamieniłaby go na ten "gorszy" psychiczny. Nawet nie trzeba samemu go doświadczyć, wystarczy, że się patrzy z bliska, żeby o tym wiedzieć.

yestem yestem
 1 grudnia 2019 roku, godz. 22:46

Rozmawiałem z pielęgniarką, która była przy ratowaniu więźnia. Biedaczyna połknął agrafkę i w asyście został przywieziony do szpitala. Cały czas był nieprzytomny. Dostał kilka bardzo bolesnych zastrzyków i nawet nie drgnął.
Lekarze byli pewni, że jest nieprzytomny, aż ktoś zaproponował cewnikowanie, twardziel nagle się ocknął i oświadczył, że się nie zgadza. :D

kati75 Kati
 1 grudnia 2019 roku, godz. 22:39

Elu zbyt wielkie są oczekiwania wobec słabego człowieka.My tylko pozornie jesteśmy silni,łatwo nas złamać.Podrawiam :-)

Naja Ela
 1 grudnia 2019 roku, godz. 19:37
Edytowano 1 grudnia 2019 roku, godz. 19:56

Ponoć "Pan Bóg zsyła na nas tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć..."

fyrfle Mirek
 10 stycznia 2018 roku, godz. 16:12

A ten psychiczny , to pikuś przy fizycznym i psychicznym powiązanym

Adnachiel M.
 9 stycznia 2018 roku, godz. 14:23

Jest taki ból, znany jedynie tylko tym, którzy sami go doświadczyli.
Ale ponoć każdy krzyż jest wyważony, by pasował na niosącego go.
Pozdrawiam :)