yestem yestem
 21 czerwca 2020 roku, godz. 13:21
Edytowano 21 czerwca 2020 roku, godz. 13:25

Ty tak robisz? Już wiem teraz, skąd ta Twoja „mądrość nad mądrościami” i tez zapach… :D Ale skoro paszczę masz jeszcze gorszą, to może to mniejsze zło. :P Ciekawość Cię zżera? Niewiast mam tyle, że się z Tobą nie podzielę. :D Faktycznie, od Twojego smrodu może się nie tylko pomieszać, ale znane są przypadki nierokującego moczogłowia odbytu. Podobno nie tylko nie rockuje, ale nawet nie rapuje. :D Masz jakieś uwagi do mojej skromności? Nie pitol, bierz przykład. :D Ooo Żmijko nieroztropna, woda nie ma [...]

ODIUM Żmijka
 21 czerwca 2020 roku, godz. 11:15

Fakt, twoja japa jest jak puszka Pandory. Już lepiej, żebyś gadał drugą stroną. :-D

Hahahaha, a wiela ty tych niewiast masz? Cały harem? Chyba w marzeniach. Od tego smrodu w goofce ci siem pomięszało i nie odróżniasz już snoof od jawy. :-p

Tak, a to stwierdzenie to właśnie wykwit twojej niezaprzeczalnej skromności. :-D

Umyłeś??? A woda nie wypaliła ci gałek?
:-o

Źródło smrodu jest dokładnie w tym miejscu, w którym stoisz, na jałowej, mokrej ziemi. :-p

Są cięszkie, ale ty masz krzepę, przecie na co dzień tyle gruzu nosisz... na sobie. :-p

No kwaśne, bardzo kwaśne... Lepiej narzekać na kwaśne winogrona, niż tydzień harować przy odgruzowywaniu, namaczaniu i szorowaniu. :-p

Niech ma. Dobrze, że masz tego Alzheimera i nie pamiętasz, w którym kierunku wiał. :-p

Fuj! Gdybym spróbowała, toć by mi wszystkie zombki pognili i wypadli. Nie zaryzykujem. :-p

yestem yestem
 29 maja 2020 roku, godz. 17:59

Ty siem wijesz ze śmiechu, a wszystko wokół się skręca od Twoich odorooff. :D Lepiej, żebyś w moim otoczeniu nie oddychała, każde otwarcie
żmijkowego pyszczora, to zmora... :P
Żmijko, powtarzam Ci, one się nie kleją, a już w szczególności z Tobą.
Poza tym nie wyrażam się tak o żadnej z moich Niewiast, ubolewam nad Twym rynsztokowym językiem. :D

Moja skromność jest już legendarna. :D

Ooo nieeee, jak mogłaś im to zrobić??? Już umyłem. :D

Goopolku, ja wiem, że wszystko Twoje jest moje, ale źródło smrodu jest u Ciebie. :)

Niczego nie podrzucam, Twoich nikt nie podźwignie, a co dopiero mówić o podrzucaniu. ;)

Jasne, kwaśne winogrona... Ciebie trzeba najpierw odgruzować, odmoczyć, a potem z tydzień szorować, ale świat będzie Ci wdzięczny, jeśli podejmiesz się tego zadania. :D

I tak Ci nie powiem, gdzie jest burek, niech chociaż ostatnie dni życia ma szczęśliwe. :D:P

Bardzo dobry, ale najpierw umyj ząbki. :P:D

ODIUM Żmijka
 29 maja 2020 roku, godz. 10:58

Jeśli siem wijem, to ze smrodu. W twoim otoczeniu nie można oddychać.:-p

Gdzie paczasz, zbereźny smoku? One siem skleiły z twojom doopom. W rzeczy samej coś ci siem rozmarzyło... ale nie dla psa kiełbasa i żmijkowa dama nie dla smoka z rynsztoka. :-p

Zapomniałeś dodać, że z twoim. Cóż za skromność. ;-)

Nie, smoku, oba masz zarośnięte brudem. :-p

Dzięki za przypomnienie, ale nie trza było. Twój smród skutecznie utrzymuje mnie na bezpieczny dystans. :-p

Skoro to wiesz, to dlaczego wciąż podrzucasz mi swoje?

To nie mój zygzak, to twój koliberek skręca się ze smrodu. Tak, moosisz koniecznie umyć doopsko, bo biedaczek jest koło największego źródła skażenia. :-p
Chyba że wypoościsz go na wolność... Tak by było też lepiej dla... burka. Zmuszujesz biedaka, by mu robił krzywdę. Niedobry smok.

yestem yestem
 10 maja 2020 roku, godz. 21:36

Żmijko, znoof masz haloocynacyje. Jeno brudna Żmijka tu siem wije...
no może jeszcze jakoweś wije, ze śmiechu na Tfuj widok. :D
Moje "rynce" wcale się do Ciebie nie przykleiły, to tylko tak Ci się zamarzyło, ale one nie dotykają takich brudasów, jak Ty. :D
Niedobrze, znów masz problemy z moczeniem. :P
Smołowstrętne oczysko masz jedno, już zapomniałaś? :D
Nie chowam, dbam o to, by trzymał bezpieczny dystans, wiesz to ważne w dzisiejszych czasach, a bezpieczny dystans od Ciebie, to jakieś... 100 km. :D Bliżej już widać pierwsze symptomy skażenia środowiska. :D
Żmijko, na nikogo nie przerzucam Twoich win. Każdy musi odpowiadać za własne, więc musisz sama dźwigać. :)
To tam, to nie Twój zygzak? Hmmm, czyżby to... pomarszczone, brudaśne źródło skażenia? :P:D ha ha
Koniecznie umyj doopsko. :D

ODIUM Żmijka
 10 maja 2020 roku, godz. 13:16

Żeby tylko z tego martwienia się cokolwiek wyniknęło. Rynce zarosły ci brudem pierwsze i przykleiły się do doopy. Nic z tym brudem nie zrobisz, dopóki nie uwolnisz rencóf. Nikt też nie chce się z o ciebie zbliżyć, by ci w tym pomóc. Tam jest bajoro, może spróbuj odmoczyć i módl się, by podziałało. To twoja jedyna nadzieja.:-p

Może też oprócz brudu pozbędziesz się urojeń na swój temat. Brud w istocie daje ci się we znaki. Smołowstrętne oczyska domagajo się kompensacyj.

Chowasz burka przede mną??? Przecie to ty go nękasz. Nie jest dobrze. Chcesz przerzucić odpowiedzialność za swoje winy na innych. To też twój brud, tylko twój, nie możesz się go wypierać. Przyznaj się, a prawda cię wyzwoli. :-p :-D

Mój zygzak jest na miejscu, ale to tam to nie zygzak. Tam wiją się w męczarniach twoi lokatorzy. Ostatnio burek podobnie się wił, ale nie miałeś zamiaru mu odpoościć. :-p

yestem yestem
 2 maja 2020 roku, godz. 22:04

Żmijko, martwię się, bo z Tobą coraz gorzej. Od tego brudu strasznie bredzisz. Moje oczy są czyste i smoczopiękne.
To Twoje legowisko jest takie zaniedbane i zajęte przez drożdżycę. :P
Żadnych lokatorów już nie ma, wszystko zdechło, w tak agresywnym
środowisku nie ma życia. :P
Z pewnością powinnaś się umyć, ale też zmienić nawyki, bo to nie chodzi o to, żebyć czyste znów zasikała i zapuściła brudem. :D
O burku nic Ci nie powiem, nie zdradzę miejsca jego kryjówki.
Zbyt okrutnie się z nim obeszłaś... Z tego można nakręcić byłoby jakiś horror, ale sprzęt nie wytrzymałby tego brudu... ludzi nie wspomnę. :D
Taaak, taki kwas by się przydał, może wypaliłby ten brud? :P
A mówiłaś, że to zygzak, Ty już sama nie wiesz, co mówisz
Kłamczuszku-smrodziuszku. :D

ODIUM Żmijka
 2 maja 2020 roku, godz. 10:23

Oj, smoku, przecie ty dawno nie tylko mojego oka, ale i swoich ócz żeś nie widzioł... Rzeczywiście bredzisz z tego brudu.

Tego legowiska już się nie da doszorować. Rusz je, a się rozleci. Brud całkiem je przeżarł, od smoczego moczu wyrósł grzyb, a całość pokryta jest pleśnią. Wyeksmitowanie dzikich lokatorów też na nic się zda. W grę wchodzi tylko wymiana. No i zanim na nie znoof wleziesz, umyj się... koniecznie. :-p Twoja odporność dozna załamania, ale może jakaś kulawa i garbata smoczyca zechce się wtedy obok [...]

yestem yestem
 27 kwietnia 2020 roku, godz. 20:38

Oj Żmijko, to Twoje oko... wszystko Ci się miesza... od brudu. :)
No nie wiem, jestem pełen obaw. :P
To prawda, że Twoje włażenie gdziekolwiek jest niehigieniczne.
Ale gdybyś się doszorowała, to... kto wie?
Może Twój system odpornościowy nie miałby aż tak ciężko, a przy
okazji nikt nie umarłby na sepsę z Twojego powodu. :D

Znów pomieszałaś, to burek dojadał odpadki... to dlatego tak brutalne były te Twoje fantazje seksualne? Burek też był głodny, nie wiedział, że Ty marzysz o tych resztkach. :D

To dobrze, powinnaś porzucić nadzieję na realizację swoich wyuzdanych fantazji rodem z horrorów. :P:D

Byłem, prosiłem, błagałem, żeby Ci..."udrożnił" oko... na próżno.
Powiedział, że woli umrzeć na koronawirusa, niż narażać się na to, co zrobiłaś burkowi. :P

Oj nigdy bym tak o Tobie nie powiedział, choć fakt, cuchniesz z daleka.
Taaaak, u jednej takiej glizdy... z zygzakiem. :P:D

ODIUM Żmijka
 27 kwietnia 2020 roku, godz. 10:01

Skąd możesz wiedzieć. Twoje już by trza rozcinać chirurgicznie. :-p :-D

Haha! Nigdy bym nie wlazła na Twoje legowisko. Po pierwsze, to bardzo niehigieniczne, po drugie trzeba by mieć niesamowitą odporność, by to... przeżyć. Nie wszystkie są tak uodpornione, jak ty.

Co siem dziwisz? Ten widok wrył mi się w pamięć. Często cię tam widuję, jak dożerasz odpadki. :-p

Patrząc na to, co mu robisz, niewyżyta gadzino, tracę całą nadzieję. :-p

Wybierz się lepiej do tego chirurga. Dawno już nie widziałeś świata i konfabulujesz.
:-p

Nie, to twój smród się za tobą ciągnie. :-p Porzuć fantazje o swoim wielkim powodzeniu. Powodzenie masz jeno u zarazkoof, bakteryjoof i świrusoof, glizd i weszoof. :-p

yestem yestem
 24 kwietnia 2020 roku, godz. 1:02

Oj Żmijko, to Ty masz jedno, ślepe, sklejone brudem... oko... :D
Z mojego legowiska wychodzą same księżniczki, żadne dżdżownice. :P
Echhh Ty znów z tym śmietnikiem... nie znasz innych ciekawych miejsc...
Święte słowa, dobrze, że sobie mówisz takie rzeczy, może burek jakoś przeżyje jeszcze parę lat po całej traumie z Twojego powodu? :P
Cętki? Nie, to rozstępy. :P:D
Pryszcze masz zaraz obok. :D
To prawda, łazisz za mną do znudzenia. :D

ODIUM Żmijka
 23 kwietnia 2020 roku, godz. 9:51

Skądyś ty wiesz, co do mnie podobne. Brudem oczyska masz sklejone. :-p

Dżdżownice to wyłażom z twojego legowiska. :-p Jam jest żmijka, ale nie dziwota, że nie rozróżniasz. Edukacja podwórkowa pod śmietnikiem to trochę za mało.

Ech, te twoje zboczone fantazje. Nie śmiej tylko ich zrealizować. Burek ma już dość, więcej nie zniesie.

To nie pryszcze, to cętki, ślepoku. :-p

Każden chodzi jak może. Za tobom to ciongle łazi tylko smród. :-p :-D

yestem yestem
 21 kwietnia 2020 roku, godz. 11:17

To do Ciebie niepodobne. :)
No nie mooff? To raczej obojnactwo... jak to u dżdżownic. :P
Burek... ma tampon? Coraz bardziej mnie zaskakujesz. :D
Coś Ty mu znowu zrobiła???
Na kroku, to nie okazje masz, to... pryszcze. :D
Oj Żmijko, nie chodzisz, Ty pełzasz za mnom ciongle. :P:D

ODIUM Żmijka
 21 kwietnia 2020 roku, godz. 11:00

Nie bzdurzuję, prawdem mówiuję. :p

Nie, mój jest prawdziwy. Skoro rodzynki nie występowali, to wcale nie byli mali. Trafiłeś na samca, ale to nic dziwnego, że za chopcami się rozglondujesz, w końcu gdy każda niewiasta mówni "nie i basta", to z braku laku dobry i burek, nawet gdy ma między nogami sznurek. W końcu nie ma co być wybredliwym, gdy jest się tak urodziwym. :-D Ja na burki nie lecem, smoku, ja mam okazję na każdym kroku.
:-p

Ano grzeszę, grzeszę... bo mogię. :-D Ty możesz jeno pozazdrościć.

Nie wiem, brudek je twój. Nie chodzem za tobom, by paczyć, czy się opalujesz. I tak żeś czarny jak smoła i trudno by się było rozeznać, czy zasnąłeś na słońcu, czy się rok nie myłeś. No może tylko po zapachu, ale któż by się ośmielił zbliżyć, choćby na kilometr, by cię węszyć. :-D

yestem yestem
 19 kwietnia 2020 roku, godz. 15:51

No to czo brzdurzysz? :P
Byłem w lesie, jakaś dżdżownica namalowała sobie zygzak, to Ty? :P
Rodzynki u niej nie występowali, albo byli tacy mali... :P:D ha ha
Burek Ciebie się lęka...wyje, kwili i stęka. :D
Wymazać... grzeszysz Brzydoolo. :D
A ja myślałem, że brudek na słońcu bardziej... pęka i spać Ci nie daje. :D