Radziem Radek
 10 października 2020 roku, godz. 13:04

Masz racje, zmienilem troche mysl, by byc bardziej precyzyjnym. Faktycznie, smiech to prawie zawsze dobre wyjscie. Podoba mi sie skojarzenie z ulubionym kocykiem :-)

sprajtka Ala
 10 października 2020 roku, godz. 9:06
Edytowano 10 października 2020 roku, godz. 9:06

Może właśnie, to śmiech jest najbardziej serio. Jest potrzebny jak ulubiony kocyk. Zawiera wszystkie zapachy smutków i strachów. Śmiech utkany jest z różnych wątków, dlatego nie lekceważmy śmiechu, gdyż to on trzyma w pionie. Gdy jest potrzeba sam zastyga i dobrze by wracał w wylewnej formie.

maba
 9 października 2020 roku, godz. 23:12

Oswajamy smutną rzeczywistość, czynimy wartościowymi nasze codzienne sprawy nieistotne, szukamy drogi we mgle...