czarna0014 .
 14 grudnia 2010 roku, godz. 17:00

hmm... szczerze mówiąc nie przeczytałam pewnie z 5 stron tej dyskusji, ale wniosek pomimo tego wynoszę jeden Panie Marcinie ręce to opadają mi a jak Pan wspomniał puszkę pandory to chyba Pan w ogóle nie powinien się wypowiadać w tej kwestii.

"logika Marcina, jest w dużej ilości błędną" ta logika jest w całości bledną ;))

Marcin005 Marcin
 14 grudnia 2010 roku, godz. 13:52

Ręce opadają.
Wybaczcie nie mam już siły, poddaje sie, myślcie co wam żywnie podoba.

Marcin005 Marcin
 14 grudnia 2010 roku, godz. 12:32

Zresztą miałam okazję dostrzec więcej "rozumu" u niektórych zwierząt, niż u wielu ludzi.

Tak to prosiaki i koty zbudowały cywilizacje, spisały swoja historię.
Trochę pokory w tych waszych zapatrywania. Nawet najbardziej liberalni wahają się czy nie nadac statusu osoby paru małpom.

Egoizm gatunkowy? - to że dany osobnik zwierzęcy jest podjednostka swojego gatunku nie daje mu statutu osoby, jest dalej rzeczą. Czy dżdżownica jest osobą?

Stare poglądy ok zgodzę sie ale puki ktoś lepiej nie wytłumaczy statusu osoby są obowiązującymi.

Skoro wszystkie rozumy pozjadaliście i mówicie o tym jak o głupocie pora napisac pracę:).

Papillondenuit marie
 14 grudnia 2010 roku, godz. 11:03

Nie wiem skąd taki pomysł Grzesiu... :-)

Napisałeś bardzo bliskie mi słowa, z którymi w pełni się zgadzam :)

Miłego dnia życzę :-)

Irracja Grzegorz, Antoni.
 14 grudnia 2010 roku, godz. 10:00

,,, Zresztą miałam okazję dostrzec więcej "rozumu" u niektórych zwierząt...

... i ten fragment, Marie, porusza ważny aspekt... bo obserwacja czyichś zachowań i ostrożne ich tłumaczenie w dobrej wierze, jest właśnie tym językiem którym się możemy porozumieć ze światem który nie posiada znanego nam języka słów... zwierzęta właśnie tak nas rozumieją... obserwują Nasze zachowania i przekładają je na, swój własny, język... zna to każdy kto miał do czynienia, przez jakiś dłuższy czas, ze zwierzętami... wystarczy posiadać, w swym życiu, chociaż jedno zwierzę domowe... nawet małą myszkę...

... mam nadzieję, Marie, że nie uraziłem Cię swą poprzednią wypowiedzią... pisałem ją w ( hmmm ) co najmniej lekkim uniesieniu...

:-)

Papillondenuit marie
 14 grudnia 2010 roku, godz. 4:16

Egzystencjalizm jest mi bardzo bliskim kierunkiem, zarówno ten filozoficzny, jak i psychologiczny...
Nawet jeśli jest się zwolennikiem "filozofii egzystencjalizmu chrześcijańskiego", którego podstawowym twórcą był, wymieniony przez Ciebie Gzegorzu, Kirkegaard (choć akurat w jego dzieła nigdy się specjalnie nie wczytywałam), to ogromną nadinterpretacją jest twierdzić, że ponieważ nie widzimy w zwierzętach takiego stopnia skomplikowania i "rozumności" jak u osobników gatunku ludzkiego, to są one równoznaczne z rzeczą, [...]

Irracja Grzegorz, Antoni.
 14 grudnia 2010 roku, godz. 1:16

... "byty są dwa"... i w zależności od nurtu filozofii, rozpatruje się byt "materialny i nie materialny"... byt "ożywiony i nieożywiony"... byt "egzystencjalny i ezoteryczny"... i parę innych... zrobiłem jak poradziłeś, wpisałem te słowa w google... jesteś, chyba, zwolennikiem "filozofii egzystencjalnej" zwanej inaczej "filozofią egzystencjalizmu chrześcijańskiego"... jednak, mimo iż filozofia ta oparta na, tak czy inaczej pojętych kategoriach religijnych, takich na przykład jak: "stan oddalenia od Boga-Ojca", irracjonalna [...]

Heather Natalia
 13 grudnia 2010 roku, godz. 23:25

Każdy ma swoją logikę i broni jej jak własnej dupy.
Fakt, logika Marcina, jest w dużej ilości błędną, ale nasza też dotychczas była. Ja już kończę ewidentnie ten temat, bo skoro tak człowiek teraz uważa to dobra, ale każdemu na starość się zmieni. O ile ktoś dożyje.
Marcinie, przepraszam za wszystkie obraźliwe teksty i podłe sugestie.
Dobranoc Wam.

Marcin005 Marcin
 13 grudnia 2010 roku, godz. 23:25

"Człowiek jest przedmiotowo „kimś" — i to go wyodrębnia wśród reszty bytów widzialnego świata, które przedmiotowo są zawsze tylko „czymś". To proste, elementarne rozróżnienie kryje w sobie głęboką przepaść, jaka dzieli świat osób od świata rzeczy. Przedmiotowy świat, do którego należymy, składa się z osób i rzeczy."
Pierwszy lepszy fragnet z google.

Papillondenuit marie
 13 grudnia 2010 roku, godz. 23:20

Tak chcę na tacy właśnie, to Twój problem, jeśli nie potrafisz czegoś dowieść. Po prostu boisz się, że Google potwierdzi Twoje obawy, że wyssałeś tą teorię z palca, a ja jak Ci już kiedyś napisałam cenię swój czas i nie będę szukać czegoś, czego nie ma lub zostało napisane w niszowym skrajno-jakimśtam pisemku.

Natalio - oczywiście, że na logikę też da się to udowodnić, ale nie komuś, kto ma własną jedynie słuszną "logikę".

Marcin005 Marcin
 13 grudnia 2010 roku, godz. 23:18

Myslisz ze kim ja jestem, ze potrafię w paru słowach wytłumaczy poglądy na temat bytu? Na ten temat pisze sie całe rozdziały w podręcznikach.
Dosc robię mówiac co sie nie zgadza, i w ogólnym zarysie dlaczego.
Nie zamierzam ttaj umierac za prawde, chcesz szcegółów to sama sobie poszukaj.

Heather Natalia
 13 grudnia 2010 roku, godz. 23:15

Właśnie nie. Nie można zawsze kierować się uczuciami. Zrozumiałam to, dzięki komuś i dzięki czemuś. Logika tu bierze górę. W tej całej wymianie zdań również.

Marcin005 Marcin
 13 grudnia 2010 roku, godz. 23:14

Gledzisz jak nastolatka która dostała w tyłek.
Co wpisac parę wyrazów do google za trudno? Chcesz wszytsko na tacy?

Papillondenuit marie
 13 grudnia 2010 roku, godz. 23:11

Taki chętny jesteś do tłumaczenia i nie zgadzania się z innymi, ale dowieść swoich racji już nie potrafisz. Rzucasz pustymi sloganami, która pozwalają Ci uporządkować sobie świat i widzieć go w takich barwach, w jakich chcesz. Życzę powodzenia:)

Natalio nikogo nie musisz przekonywać, że tak się nie powinno robić, trzeba jedynie trochę wrażliwości, żeby to dostrzec...

Marcin005 Marcin
 13 grudnia 2010 roku, godz. 23:09

ok. Mozna to podciągnąc pod szacunek dla życia.
I da się obronic.