14 października 2010 roku, godz. 17:47  40,4°C

Był moim Panem i Mistrzem. Był światłem, dla którego płonęłam i nadzieją, którą kochałam. Lecz teraz, kiedy mi go brakuje, jestem na tyle mądra, że nie próbuję już zastąpić Jego miejsca nikim innym. On trwa we mnie i będzie trwać wiecznie. Kochając mnie, kochasz także część Jego samego.

Arjata Daria
 20 października 2012 roku, godz. 00:11

Piękne :-) Mistrz na zawsze będzie w sercu. Będzie cząstką Ciebie a Ty jego.