Palulusia Paulina
 21 września 2013 roku, godz. 13:26

Dlaczego jednak mamy udawać, że seks jest problemem?
Zemsta jest osobnym tematem do drążenia...
Nie wiesz z czym w życiu miałam do czynienia i jakbym Ci opowiedziała to byś nie uwierzyła...
Doświadczamy w życiu wielu uczuć, dlaczego więc nie mamy poczuć pasji, namiętności i orgazmu, który powoduje że nasze ciało szaleje?
Nie zawsze seks to tylko seks, najważniejsza jest w nim pasja, której nie daje Ci miłość...
Społeczeństwo i kultura narzuciły Ci, że seks po ślubie i z miłości i bla, bla, bla... - masz prawo do takiego myślenia.
Gdybyś żyła w innym społeczeństwie i powiedzieliby Ci, że masz uprawiać seks z każdym, kto Ci powie, że Cię lubi to byś to robiła...
Nie mam zamiaru dostosowywać się do tego, co twierdzi społeczeństwo "jest dobre"...

P.S.: truman polecam tą najbliżej i taką która świeci ;)

Kamil Borkowski
 21 września 2013 roku, godz. 3:42

Typowe. Diabeł poszedł w kimę, a ja znowu muszę knock knock knocking on heaven's door i tego lalusia gabriela prosić o łóżko i kubek ;/

Kamil Borkowski
 21 września 2013 roku, godz. 3:35

Daj mi jakiś kwaterunek u siebie, Asmo ;/

Kamil Borkowski
 21 września 2013 roku, godz. 1:52

pod którą latarnie mam przyjsc :P

Palulusia Paulina
 20 września 2013 roku, godz. 16:03

Trochę płytkie myślenie...
Nie rozumiem jak można iść z kimś do łóżka nienawidząc kogoś...
Zresztą po seksie ludzie rozmawiają i zbliżają się do siebie, albo sypiają ze sobą, bo dobrze się znają...
A seks nie jest tylko czynem, bo musisz coś czuć do kogoś żeby uprawiać seks...
SEKS to dawanie komuś poznać nasze ciało...
Skoro dajemy komuś poznać siebie to znaczy, że go choćby lubisz tak?
Z seksem jest podobnie, trzeba komuś choć trochę zaufać by dać komuś je poznać...

Palulusia Paulina
 20 września 2013 roku, godz. 15:50

Nie widzę przyjemności bycia prostytutką, a to że ktoś lubi seks to źle?
Jeżeli tak to zapraszam wszystkich panów pod latarnię... - tylko żwawo!
Sorry, ale jestem kobietą i mam prawo zaspokoić moje potrzeby seksualne...
Wolę mieć kogoś stałego z kim sypiam niż sypiać codziennie z kimś innym...

Palulusia Paulina
 20 września 2013 roku, godz. 15:45

Po części żartobliwie to masz rację :p
Też o tym pomyślałam na początku :)

Palulusia Paulina
 20 września 2013 roku, godz. 15:40

Też nie lubię pomarańczy :)

Palulusia Paulina
 20 września 2013 roku, godz. 15:40

To nie jest taka prosta historia jaka wydawałaby się być na pierwszy rzut oka...
Na samym początku chodziło jej tylko o seks i nie chciała związku...
Zawsze go odtrącała, gdy mówił że ją kocha...
Przez dwa miesiące wmawiał jej że ją kocha, a ona uwierzyła że też go kocha...

Palulusia Paulina
 20 września 2013 roku, godz. 15:29

Przyzwyczajenie i wygoda po części...
Tak bywa...
Może byłoby inaczej gdyby traktował ją w inny sposób...

Palulusia Paulina
 20 września 2013 roku, godz. 15:10

Można pożegnać przeszłość, a i tak ją wspominać prawda?
Po jakimś czasie z dystansu oceniamy trochę inaczej wszystko...
Pisze książkę i moja główna bohaterka (utożsamiam ją ze sobą trochę) codziennie była takim pomarańczowym światłem i pomimo związku on ciągle traktował ją jak "coś zwykłego" na co nie zwracał z czasem większej uwagi.
Okazuje się później, że to nie była miłość tylko wygoda, wygodnie im było ze sobą choć z czasem zaczęli się niszczyć i tylko Oni myśleli, że to miłość.

Palulusia Paulina
 20 września 2013 roku, godz. 14:43

Powinna, ale co z tego?
Powinniśmy zrobić wiele rzeczy, a ich nie robimy....
Może zauważyła to za późno, kiedy wszystko się skończyło?

Palulusia Paulina
 20 września 2013 roku, godz. 14:39

Źle, bo to niszczy obie strony, przynajmniej tak mi się wydaje...
To on zrobił z niej pomarańczowe światło...

onejka onejka
 20 września 2013 roku, godz. 12:14

To chyba źle kiedy ktoś nas wyhamuje i w próżni trzyma ...?