Krio Karol
 25 listopada 2011 roku, godz. 16:18

Dobra myśl, choć nie tylko do miłosnych zagadnień ma to zastosowanie - nie ma to jak kopy na dupę od życia. Następnego dnia ledwo wstaniesz, ale po miesiącu uznasz je za dobrą lekcję.

Co do komentarzy, zgadzam się, że mdli od czytania jak to smutno jest bo kto ktoś zostawił i chcę by cały świat o tym wiedział. A inni współczując mu nakręcają tylko autora do jeszcze mocniejszego dołowania się.
Jednak "wielkiej misji minusowania" takich również nie popieram - niech se piszą, przebolą co mają do przebolenia i z czasem usuną konto.

Kedar Radek
 22 listopada 2011 roku, godz. 18:43

Znalazłem jedynie, słaby tekst jaki umieściłeś i poddałem go ocenie :) nie unoś się tak dziadek