Efemeryda60 Grażynka
 15 sierpnia 2012 roku, godz. 5:12

Namiętność, to duża doza wyobraźni i odpowiedni partner ;)

dybus77 ♥Jola♥
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 21:25

Aż mi mowę odebrało...:))) bo grozą powiało ....
porządek zrobi ..
..... packa pewnej pani ...

i nic nie pomoże ani,ani ......

.....zginiemy jak te puchy marne :))za te pończoszki , kajdanki i różowe puszki
.......... zamkną nas do puszki :))

Voyage Arti
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 21:11

oooooo....na trzepaku moim miejsca wiele
skóra będzie Jolciu przetrzepana
od wieczora do białego rana
nawet Dzida nie pomoże
kiedy zabłądzimy razem w ..komorze..;))
w ruch pójdą kajdanki, kagańce
i smycze jedwabne
nadobne Twe lico zapłonie
kiedy zdejmiemy różowe puszki
i pończoszki powabne..

;)))

dybus77 ♥Jola♥
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 21:06

A nie pożyczę :))
....... bo różowy puszek wyskubiecie .....
a od skubania jestem ja :)))

:))

Voyage Arti
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 20:56

Jola!!
Spocznij!! ;)))
No wiesz, pani doktorowo, serca ratujesz, a takie sama masz skąpe !! ;)))
Toć pożycz jeno, oddamy bez uszkodzeń, ale ze śladem używań, bez licencyji,
bo ową ma jeno Jędrek..;))
Julko !!
Jak to Andzia pisze : "miłość, to przerażenie, przed którym nie zna się lęku"..
jakże Ty zamilknąć byś mogła miłując P. niemiłosiernie, stale i wciąż wiernie..;))
bo przez trzepak przewieszę, no!!
ps. znam jedną piękną panią, co to swego kota na spacery na smyczy prowadza..

;)))

dybus77 ♥Jola♥
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 16:31

Jestem !!!!
melduję się posłusznie :))))

OOj Aniu na Artura to tylko różowy puszek może spaść ..:)))

kajdanki są moje , przepraszam bardzo :))

pozdrowionka ciepłe ...
Artur dziękuje za przywołanie do tablicy :)) gdyby nie Ty !!!!

eh :))

szary Mariusz
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 11:17

W zaufaniu i Wierze trwajmy w Miłości...
Pięknie napisane Aniu, pozdrawiam bezgranicznie promieniującą sercem...:]

Julka 10 Julka
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 10:59

Nie o smycz tu chodzi, ale o....to co pomiędzy...dwojgiem....Różnie można wyrażać swoje emocje, uczucia, różnie można je do rzeczywistości odnosić....Albo kocham i wierze, albo kocham, ale ufać nigdy nie będę...i co wtedy?

EmilG Emil
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 10:52

kto raz wypadnie z ram, już się w nie nie mieści ;)

ufni ludze są otwarci i szczerzy, dlatego podatni na zranienia, prą do przodu jak huragany,
pomimo blizn na wierze, wydłużają smycz ;)

Julka 10 Julka
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 9:12

Ja tam głowę mam...ale rozum już...niekoniecznie :))) jak pewnie dawno temu zauważyliście :))

Na smyczy tylko moją Herusię prowadzam, albo ona mnie...zależy gdzie idziemy...a kajdanki... hmmmm...przemilczę....:)))) wolę być nadal...grzeczna...
A Ty Arturze jak zawsze....coś w zanadrzu chowasz :) Aż strach pomyśleć co jutro z tego podsłuchiwania...przeciwko nam...wypiszesz :))))))))))))))) chyba zamilknę z tego przerażenia :))))

Voyage Arti
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 8:32

Wszyscy mamy głowy, niektórzy to nawet i rozum, chociaż czasem za drzwiami..
a ten zawsze głodny wiedzy Efemerydko..;))

O kajdankach, może i tak, o smyczy to niekoniecznie..
bo można się przykuć na stałe..hehe..;))

Efemeryda60 Grażynka
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 4:37

"Co ja ci zawsze powtarzałem? Żebyś nigdy nie ufała niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg.";)
/J. K.Rowling — Harry Potter i Komnata Tajemnic/

Arturze, nieładnie tak podsłuchiwać ;)

Zaufanie to odwaga, mądrość to wyznaczenie mu granic. Ufajmy z umiarem ;)

Z kajdankami nie jednemu do twarzy, nie jeden o nich skrycie marzy ;)

Voyage Arti
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 2:57

No ja byłem na gorszej pozycji, bo stałem nawet za drzwiami..hehe..;))

Andzia, wierzę w bezganiczność wiary Twej..;))

anna kowalczyk ~
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 2:49

...Jula...dlatego smycz taka krótka...od pierwszej do ostatniej ławki...;):):)

ale co tam...my i tak stałyśmy pod ścianą...na wykładach mądrości...;):):)

...Arti...bezgranicznie wierzę w ten brak zaufania...;):):)

Julka 10 Julka
 13 sierpnia 2012 roku, godz. 2:41

Wybaczcie, nie czytałam poniżej... może się powtórzę może jakąś głupawkę napiszę.. jak to ja pięknie...z bezradności swojej potrafię:)
Ale........co to jest bezgraniczne zaufanie, skoro ja sama sobie nie zawsze do końca....ufam?

Aniu...przestań już pisać takie mądrości, bo nie nadążam za...TOBĄ :)))))))))))))) a wszystkie ostatnie ławki...zajęte :)